| Rozpoczął się boom na terminale do kart |
|
| 10.04.2008 | |
Gwałtownie rośnie liczba sklepów i placówek usługowych, w których można płacić kartą. To głównie zasługa firm zajmujących się elektronicznym doładowywaniem telefonów komórkowych - pisze "The Wall Street Journal Polska".
"Eksperci przyznają, że gwałtowny rozwój rynku terminali to efekt ekspansji firm zajmujących się elektronicznym doładowywaniem telefonów komórkowych oraz rozliczaniem rachunków masowych, np. za prąd czy za gaz. - Od ubiegłego roku zaczęły one rozbudowywać możliwości terminali o rozliczanie transakcji kartami płatniczymi. Z miesiąca na miesiąc zjawisko to przybiera na sile - tłumaczy Tadeusz Kopeć, dyrektor departamentu rozwoju biznesu kartowego w Pekao.", czytamy dalej. Gazeta pisze, że "transakcjom bezgotówkowym zaczęła też sprzyjać technologia. Upowszechnienie połączeń GPRS wykorzystywanych do autoryzacji płatności kartami obniżyło koszty operacji i skróciło czas połączeń." Na podstawie: Halina Kochalska, Dziennik, 10.04.2008 07:40 Więcej na ten temat w "The Wall Street Journal Polska" - finansowym dodatku "Dziennika". |



Gwałtownie rośnie liczba sklepów i placówek usługowych, w których można płacić kartą. To głównie zasługa firm zajmujących się elektronicznym doładowywaniem telefonów komórkowych - pisze "The Wall Street Journal Polska".