| Platforma przymierza się do SKOK-ów |
|
| 11.04.2008 | |
Im więcej wiem o projekcie nowelizacji ustawy o SKOK-ach, przygotowanym przez Platformę Obywatelską, tym bardziej jestem zaszokowany. Tym razem w osłupienie wprawiła mnie propozycja wpisania do ustawy nakazu, by prywatne podmioty, zamiast swobodnie decydować o tym, na co przeznaczą wypracowany zysk, co najmniej 80 proc. tej nadwyżki zwracały udziałowcom w postaci dywidendy.
Koniec monopolu władzy w Kasie Krajowej, zmniejszenie obciążeń finansowych dla SKOK-ów i przywrócenie im samopomocowej, niezarobkowej misji - to główne założenia przedstawionego wczoraj przez Platformę Obywatelską projektu ustawy o SKOK-ach.
Do tej pory SKOK-i, choć tak samo jak banki, udzielały pożyczek i gromadziły oszczędności, nie podlegały jurysdykcji Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Nie muszą odprowadzać do banku centralnego rezerw obowiązkowych, nadzór nie ma informacji o kondycji finansowej kas. Pieniądze klientów SKOK-ów nie są też objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. O konieczności objęcia SKOK-ów zewnętrznym nadzorem od kilku lat pisze "Gazeta". Zwolennikiem takiego rozwiązania jest też Stanisław Kluza, szef KNF. Wczoraj PO przedstawiła projekt ustawy, która ma do tego doprowadzić. Jednak objęcie SKOK-ów nadzorem KNF to tylko fragment zmian, które chcą wprowadzić posłowie. Kasa Krajowa straci władzę? Do tej pory w SKOK-ach niepodzielną władzę sprawowała Kasa Krajowa, której prezesem jest Grzegorz Bierecki. Rządzi on systemem kas za pośrednictwem Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, która ma 75,01 proc. udziałów w Kasie Krajowej. Szefem fundacji jest zresztą również Grzegorz Bierecki, a wiceprezesem - jego brat Jarosław. Lokalne SKOK-i mają w Kasie Krajowej tylko kilkanaście procent głosów. Bierecki i jego współpracownicy już od kilku lat są obwiniani przez niektórych byłych i obecnych członków SKOK-ów o to, że scentralizowali system kas, ograniczyli ich samodzielność, narzucili wysokie obciążenia finansowe na rzecz centrali i odeszli od misji SKOK-ów jako samopomocowych lokalnych organizacji. Jeśli projekt PO wejdzie w życie, wpływy Kasy Krajowej i Biereckiego znacznie spadną. Centrala SKOK-ów straci większość ze swoich uprawnień. Z planów Platformy wynika, że to KNF, a nie Kasa Krajowa miałaby ustalać wymogi dla osób zasiadających w zarządach i radach nadzorczych poszczególnych SKOK-ów. Nie będą one już musiały zdawać co dwa lata egzaminów przed Kasą Krajową, aby odnowić kwalifikacje. To Komisja miałaby decydować o wprowadzeniu do danego SKOK-u zarządu komisarycznego lub o jego połączeniu z innym SKOK-iem. Do niej należałoby też ustalanie wszelkich limitów finansowych obowiązujących SKOK-i (np. jakie muszą odprowadzać rezerwy na fundusz stabilizacyjny). Platforma chce też zlikwidować niektóre fundusze utworzone przez Kasę Krajową, na które SKOK-i dziś muszą wpłacać składki. Fundacja z dala od kasy Rola Kasy Krajowej według projektu PO ma zostać zredukowana do minimum: "Krajówka" nie będzie mogła mieć udziałów w żadnych spółkach, może jedynie skupiać SKOK-i, reprezentować je na zewnątrz. Będzie też zarządzać tzw. funduszem stabilizacyjnym oraz wykonywać na zlecenie KNF bieżący nadzór nad kasami (np. sprawdzać, czy nie udzielają zbyt wielu pożyczek w stosunku do zgromadzonego kapitału). Co więcej, prezes oraz jeden z dwóch wiceprezesów zarządu Kasy Krajowej będą musieli mieć zgodę KNF na sprawowanie swych funkcji. Nawet statut Kasy Krajowej będzie musiał być zatwierdzony przez KNF. Platforma chce też powrotu do idei niezarobkowej działalności kas. W projekcie jest zapis, że jeśli jakiś SKOK wykaże na koniec roku zysk, to co najmniej 80 proc. z tej nadwyżki ma wracać do członków kasy w postaci dywidendy. SKOK-i mają wreszcie odzyskać wpływy w Kasie Krajowej. Art. 6. projektu mówi, że "Podmioty nie będące w dniu wejścia ustawy w życie SKOK-ami tracą członkostwo w Kasie Krajowej". To oznacza, że fundacja kierowana przez Biereckiego będzie musiała oddać kontrolny pakiet udziałów w Kasie Krajowej. Kto poprze projekt PO? Główny autor projektu, poseł Jakub Szulc, ma nadzieję, że nowe prawo wejdzie w życie za kilka miesięcy. W piątek składamy projekt do laski marszałkowskiej, potem ruszą konsultacje z uczestnikami rynku finansowego, KNF i Ministerstwem Finansów - przewiduje poseł Szulc. Ustawa może się nie spodobać posłom PiS, którzy kilkakrotnie wspierali w Sejmie przepisy dające SKOK-om rządzonym przez Biereckiego przywileje. Nie wiadomo jak na nią zareaguje prezydent, który w przeszłości był związany z systemem SKOK (zasiadał w Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych). W jego kancelarii powstaje konkurencyjny projekt ustawy o SKOK-ach. - Będziemy szukali dla naszego projektu sojuszników w Sejmie. Na razie nie rozmawialiśmy z innymi ugrupowaniami - dodaje poseł Szulc. Andrzej Dunajski, rzecznik Kasy Krajowej, nie skomentował nam wczoraj założeń projektu PO. - Nie znamy tego projektu. Na pewno się do niego odniesiemy, kiedy go poznamy - powiedział. Maciej Samcik 2008-04-11, ostatnia aktualizacja 2008-04-10 20:21 Źródło: Gazeta Wyborcza Nasz komentarz Im więcej wiem o projekcie nowelizacji ustawy o SKOK-ach, przygotowanym przez Platformę Obywatelską, tym bardziej jestem zaszokowany. Tym razem w osłupienie wprawiła mnie propozycja wpisania do ustawy nakazu, by prywatne podmioty, zamiast swobodnie decydować o tym, na co przeznaczą wypracowany zysk, co najmniej 80 proc. tej nadwyżki zwracały udziałowcom w postaci dywidendy. Kolejny absurdalny pomysł to wywłaszczanie udziałowców prywatnej spółdzielni prostym zapisem, że "Podmioty nie będące w dniu wejścia ustawy w życie SKOK-ami tracą członkostwo w Kasie Krajowej". To oznacza, że fundacja kierowana przez Biereckiego będzie musiała oddać kontrolny pakiet udziałów w Kasie Krajowej. Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych stworzyła system SKOK w Polsce, zbudowała go od podstaw, pracując wytrwale przez wiele lat, a teraz jednym zapisem chce się jej zabrać jej własność. Łamanie zasady ochrony własności prywatnej i prawa wolności gospodarczej przez posłów podobno konserwatywno-liberalnej Platformy Obywatelskiej jest szokujące, nie do przyjęcia. Ciekawe, jak takie zapisy w ustawie o SKOK-ach oceniłby Trybunał Konstytucyjny. Jerzy Krajewski, dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej
PS. Warto też poczytać o pośle z Dolnego Śląska Jakubie Szulcu, by poznać autora projektu ustawy o SKOK. Poniższe informacje pochodzą z jego strony www.jszulc.pl. Trzeba zwrócić uwagę, że pisząc projekt tej ustawy sprzeniewierzył się swoim przekonaniom.
Przekonania Reguły gospodarki rynkowej są takie, że nie ma tu miejsca na stosowanie taryfy ulgowej. Tylko własny wysiłek może dać trwałe efekty. Jeżeli ponad własną pracę przedkładać będziemy lenistwo, stawianie na to, że "może się uda", jeżeli wartości będziemy szukać w "znajomościach" i "przysługach", daleko nie zajdziemy. Konieczność uświadomienia sobie tej prostej prawdy spoczywa na nas wszystkich, w szczególności jednak na elitach politycznych, które od czasu rozpoczęcia przemian wolnorynkowych żyją jakby w próżni hołdując zasadzie "po nas choćby i potop". W ten sposób niweczy się kolejne szanse zbudowania w Polsce normalnego ładu. Tutaj dotykamy drugiej rzadkiej w naszych realiach cnoty - odpowiedzialności. Odpowiedzialności polegającej na uświadomieniu sobie konsekwencji własnych działań, zarówno tu i teraz jak również w perspektywie dłuższej: kilku, a nawet kilkudziesięciu lat. Odpowiedzialności nakazującej sięganie poza krąg bieżących politycznych korzyści wyznaczanych data najbliższych wyborów. Odpowiedzialności rozumianej jako jasno określony cel podejmowanych działań. Odpowiedzialność związana jest także z ideą wolności. Żyjemy w kraju demokratycznym, a więc takim, w którym powinny być realizowane podstawowe wolności: osobista, przekonań, słowa, wyznania. Niezwykle ważne jest uświadomienie sobie, że wolność własna nie może stanowić ograniczenia dla wolności innych. Dlatego też tak bardzo istotne dla nadania właściwych proporcji wolności jednostki jest potraktowanie jej w szerszym wymiarze - wymiarze społecznym. Uważam, że kultura zachodnioeuropejska nie dostrzegła w porę wspomnianych proporcji i doszła w realizacji wolności jednostki do niebezpiecznego etapu, w którym respektowanie materialnego aspektu bytu prowadzi do upadku obyczajów, zaniku więzi międzyludzkich a nawet rodzinnych. Moje poglądy dalekie są od radykalnych, niemniej sadzę, że wartości zakorzenione w tradycji, zarówno narodowej, jak i chrześcijańskiej stanowią trwały i uniwersalny fundament świadomości społecznej i narodowej. To one pozwalają na zbudowanie zdrowego i dobrze funkcjonującego państwa. Moje poglądy gospodarcze najkrócej a zarazem najdobitniej można scharakteryzować jako liberalne. Państwo powinno stworzyć ramy prawne dla funkcjonowania gospodarki, dbać o przestrzeganie prawa i nie ograniczać aktywności gospodarczej. Obecne relacje pomiędzy państwem a gospodarką dalekie są od doskonałości. Państwo jest fundatorem bubli prawnych powstających na wszystkich szczeblach władzy ustawodawczej i wykonawczej, coraz większego obciążania podatkami i opłatami parapodatkowymi, niewydolnego systemu ubezpieczeń społecznych, narastającej biurokratyzacji obsługi działalności gospodarczej. Co do realizacji prawa - wystarczy spojrzeć na nagłówki w prasie: afery, wszechogarniająca korupcja, podział ludzi na równych i "równiejszych". Poprzez niewydolny system finansów publicznych (zwiększanie obciążeń fiskalnych i zaciąganie pożyczek na coraz większą skalę celem pokrycia rosnących potrzeb własnych) państwo tłumi działalność gospodarczą. Aby zmienić ten stan rzeczy konieczne są zmiany w najbardziej schorowanych dziedzinach aktywności państwa: Informacje osobiste:
od 01.01.2002 do 25.09.2005: od 01.08.1998 do 31.12.2001: od 01.09.1996 do 31.07.1998
1988-1992
IV 2004 Od początku pracy zawodowej aktywne uczestniczenie w konferencjach, seminariach i panelach dyskusyjnych organizowanych m.in. przez GPW, Ministerstwo Finansów, NBP, banki krajowe i zagraniczne poświęconych zagadnieniom długu publicznego w krajach rozwijających się, rynkom kapitałowym, instrumentom pochodnym stopy procentowej; Prowadzenie szkoleń nt. rynków obligacji, giełdowych i pozagiełdowych instrumentów pochodnych.
X 2004 VI 2004 XII 2002 X 2002
|



Im więcej wiem o projekcie nowelizacji ustawy o SKOK-ach, przygotowanym przez Platformę Obywatelską, tym bardziej jestem zaszokowany. Tym razem w osłupienie wprawiła mnie propozycja wpisania do ustawy nakazu, by prywatne podmioty, zamiast swobodnie decydować o tym, na co przeznaczą wypracowany zysk, co najmniej 80 proc. tej nadwyżki zwracały udziałowcom w postaci dywidendy.