Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Sektor SKOK arrow Drogie progi warszawskiej giełdy
Drogie progi warszawskiej giełdy Drukuj
12.05.2008
Wynik TF SKOK jest tak fatalny, ponieważ kupnem walorów spółki nie były zainteresowane instytucje, które objęły tylko 1 proc. zaoferowanych im akcji”, podała  „Rzeczpospolita”.

Drogie progi warszawskiej giełdy

Na rynku ofert pierwotnych nie dzieje się najlepiej. Znaczna część firm albo zrezygnowała z przeprowadzenia ofert albo przekłada je na bliżej nieokreśloną przyszłość. Jednak niektóre spółki mimo panującej sytuacji są zdecydowane wystartować na warszawskim parkiecie. Koszty takiego przedsięwzięcia sięgają bajońskich sum. Niektóre firmy „zapłaciły” jedną czwartą kwoty pozyskanej z emisji.

„Do nich poza Dreweksem oraz Zakładami Mięsnymi Herman z pewnością można zaliczyć piątkowego debiutanta, spółkę TF SKOK, która jest absolutnym rekordzistą, bo status bycia giełdową spółką kosztował firmę blisko 25 proc. wartości emisji” – napisała „Rzeczpospolita”.

„– Przy kosztach debiutu na poziomie 25 proc. emisji spółka powinna się bardzo poważnie zastanowić, czy upublicznić swoje akcje – mówi Rafał Abratański, wiceprezes DM IDMSA. Wynik TF SKOK jest tak fatalny, ponieważ kupnem walorów spółki nie były zainteresowane instytucje, które objęły tylko 1 proc. zaoferowanych im akcji” – dalej w „Rzeczpospolitej”. „– Obecnie rynek jest bardzo selektywny, a fundusze nie chciały kupić akcji spółki, która według założeń będzie rentowna w 2009 roku – mówi Jacek Obrocki, szef działu bankowości inwestycyjnej BDM wprowadzającego TF SKOK na giełdę” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

W historii polskiej giełdy pierwsza połowa 2007 roku zapisała się dla debiutantów złotymi zgłoskami. Zanotowano tak duży popyt na akcje, że nawet wysokie wyceny nie odstraszały inwestorów. Jednak już druga połowa 2007 roku zadziałała jak kubeł zimnej wody, przywracając pewną równowagę i opanowanie. Obecnie zdaniem analityków również będzie można pozyskać środki – jednak większym kosztem, szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę spółki prywatne. Co prawda są akcje, na które inwestorzy od dawna czekają z niecierpliwością. Należą one do dużych spółek, szczególnie z branży energetycznej, które czekają na sygnał do prywatyzacji z Ministerstwa Skarbu Państwa.

Więcej w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” w artykule autorstwa Cezarego Adamczyka i Wojciecha Iwaniuka pt. „Na giełdę za wszelką cenę”.

źródło: "Rzeczpospolita" za www.bankier.pl

 

Ankieta

Ile powinno działać banków zrzeszających?
 
designed by www.madeyourweb.com