Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Fundusze arrow Czy państwo może zmuszać obywateli do OFE?
Czy państwo może zmuszać obywateli do OFE? Drukuj
04.06.2008

Czy 13 milionów Polaków będzie mogło zabrać miliardy złotych, które odłożyło w otwartych funduszach emerytalnych? Dziś może o tym zdecydować Sąd Najwyższy", informuje "Gazeta Wyborcza".

-Od tego wyroku zależy przyszłość wszystkich polskich emerytów -mówi Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

Sprawcą zamieszania jest 32-letni warszawiak Adam Mielczarek. Od dziewięciu lat, wbrew prawu, nie zapisał się do żadnego funduszu emerytalnego. W sądach domaga się jasnej odpowiedzi, czy państwo może zmuszać obywateli do odkładania pieniędzy w otwartych funduszach emerytalnych?

Dzisiejsza rozprawa rusza o 10 rano. Wygrana Mielczarka pozwoliłaby również innym domagać się zwrotu pieniędzy z funduszy. Mogliby zrobić z nimi, co chcą: wpłacić na lokatę, wykupić polisę czy wyjechać na słoneczne wakacje.

Na kontach OFE leży już ponad 130 mld zł! Co miesiąc ZUS przelewa tam w imieniu 13 mln Polaków 7,3 proc. ich pensji.

Fundusze pojawiły się w 1999 r., kiedy politycy przeprowadzili reformę emerytalną. Składka zamiast tylko do ZUS zaczęła też trafiać do OFE. Taki podział ma nam zapewnić wyższe emerytury, bo fundusze zarabiają, inwestując składki np. w akcje.

-Gdy startowały, w kampaniach telewizyjnych pokazywano luksusowe plaże, na które każdy emeryt miał wyjeżdżać dzięki emeryturom z funduszy -wspomina Mielczarek. Teraz jego zdaniem zyski emerytów zjadają wysokie prowizje.

Na początku z każdych wpłacanych 100 zł fundusze brały dla siebie 10 zł. Dziś fundusze obniżyły prowizje do 7 zł. -Gdyby mi ktoś dał te pieniądze, spokojnie znalazłbym fundusz inwestycyjny, w którym prowizje są o połowę mniejsze - mówi Mielczarek. Domaga się, by ZUS przelewał część składki emerytalnej na jego konto zamiast do OFE.

Warszawiak przegrał już z ZUS w sądach pierwszej i drugiej instancji. Sąd Najwyższy uznał jednak, że problem jest na tyle ważny, a sprawa tak kontrowersyjna, że trzeba ją rozstrzygnąć ostatecznie.

Sprawa dzieli ekspertów. O tym, że przepisy dotyczące OFE zmienić trzeba, przekonani są dr Ryszard Piotrowski z Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz Andrzej Sadowski z Centrum im. A. Smitha.

--Kwestia jest tak ważna społecznie, że jeśli Sąd Najwyższy przyzna rację Mielczarkowi, sprawa prawdopodobnie skończy się przed Trybunałem Konstytucyjnym -uważa prof. Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Ale zaskarżenie nie wstrzymuje wyroku SN. Mielczarek, jeśli przegra, zapowiada walkę przed europejski trybunałami.

 

Więcej w "Gazecie Wyborczej" z 4 czerwca 2008 r.


Źródło: Gazeta Wyborcza

Nasz komentarz:

Nasz komentarz w 19 rocznicę wyborów, które miały duży wpływ na zmiany ustrojowe w Polsce, będzie krótki. Sąd Najwyższy zdecyduje, czy rzeczywiście mamy w Polsce wolność, czy nadal dużo jest komuny.

Jerzy Krajewski

Więcej na ten temat: 

Prowizje zjadają nasze emerytury


 
designed by www.madeyourweb.com