| Dwa oblicza autora artykułu: "Dwa oblicza spółdzielczości" |
|
| 09.06.2008 | |
"W imieniu KZBS wyrażam zdecydowany sprzeciw i oburzenie. Nie dość, że autor kłamie, wydając negatywne opinie o kondycji banków spółdzielczych, to wykazuje się brakiem elementarnej wiedzy ", pisze Eugeniusz Laszkiewicz, Prezes Zarządu KZBS.
Dwa oblicza autora artykułu: „Dwa oblicza spółdzielczości” W numerze 23 z dnia 9 czerwca 2008 r. Gazety Bankowej został wydrukowany artykuł pt. „Dwa oblicza spółdzielczości”, autorstwa Tomasza Barszcza. W imieniu Krajowego Związku Banków Spółdzielczych wyrażam zdecydowany sprzeciw i oburzenie zaprezentowanymi tam poglądami o sytuacji banków spółdzielczych. Nie dość, że autor kłamie, wydając negatywne opinie o kondycji banków spółdzielczych, to wykazuje się brakiem elementarnej wiedzy z zakresu obowiązującego prawa, a nawet głupotą w stawianiu wniosków. Na stronie 22 „Gazety Bankowej” pisze on, cytuję: „…Pomimo tej zbieżności, segment banków spółdzielczych znajduje się w zapaści. Większość banków spółdzielczych prawdopodobnie nie będzie dysponować funduszami własnymi w wysokości 1 000 000 euro w terminie do 31 grudnia 2010. Jest to termin, który narzuca bankom spółdzielczym Ustawa o fbs. Większość banków spółdzielczych, które nie spełnią wymogów do wymienionego terminu, zostanie prawdopodobnie zlikwidowana, co będzie dużym ciosem dla spółdzielczego segmentu finansowego. Warto przypomnieć, że banki spółdzielcze i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe mają wspólne korzenie, a jednak ich sytuacja ekonomiczna jest zupełnie inna. W doktrynie wyrażany jest pogląd, iż banki spółdzielcze nie mogą konkurować ani z bankami komercyjnymi, ani też ze spółdzielczymi kasami oszczędnościowo-kredytowymi. Podnosi się argument, iż podobnie jak w SKOK powinna zostać stworzona na wzór Kasy Krajowej instytucja, która będzie pełnić funkcję rewizyjnego związku spółdzielczego. Kolejnym argumentem jest twierdzenie, że w naturze banków spółdzielczych przy obecnych regulacjach prawnych za mało jest elementów spółdzielni, a zbyt wiele elementów banku komercyjnego. Gdy wziąć pod uwagę kryterium ekonomiczne, wydaje się, że najwłaściwszą drogą dla banków spółdzielczych jest droga prężnie rozwijających się spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. SKOK-i, pomimo że nie są bankami, stanowią bezpośrednią konkurencję dla banków na rynku finansowym. Często tę konkurencję wygrywają dzięki zdecydowanie lepszej ofercie, dużemu poczuciu bezpieczeństwa członków oraz wreszcie zupełnie innej filozofii działania opartej na prawie spółdzielczym...” Te banialuki pisze doktorant UMSC w Lublinie z Zakładzie Prawa Spółdzielczego i Organizacji Spółdzielczości, w którym pracuje Prof. zw. dr hab. Henryk Cioch, współautor nowego Prawa Spółdzielczego. Panie doktorancie Tomaszu Barszcz, w imieniu banków spółdzielczych wzywam Pana do natychmiastowego przeproszenia Nas wszystkich za wypisane w tym artykule brednie, które zniesławiają nasze dobre imię i szkodzą wartościom rzetelnej i efektywnej pracy polskich Banków Spółdzielczych, ich Członków oraz klientów. Eugeniusz Laszkiewicz, Prezes Zarządu KZBS Komentarz nadesłany mailem przez Biuro KZBS Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
|



"W imieniu KZBS wyrażam zdecydowany sprzeciw i oburzenie. Nie dość, że autor kłamie, wydając negatywne opinie o kondycji banków spółdzielczych, to wykazuje się brakiem elementarnej wiedzy ", pisze Eugeniusz Laszkiewicz, Prezes Zarządu KZBS.