Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Usługi bankowe arrow PTE będą nadal ograbiały kilkanście milionów klientów
PTE będą nadal ograbiały kilkanście milionów klientów Drukuj
01.12.2008
"Towarzystwa emerytalne pobrały od nas w tym roku już 1,37 mld zł opłat. Mimo to nadal nie chcą obniżyć emerytalnych prowizji", donosi "Gazeta Wyborcza" 


W tak dobrej kondycji fundusze emerytalne nie były jeszcze nigdy. Po odliczeniu kosztów w kasie towarzystw, które zarządzają funduszami emerytalnymi, zostało aż 620 mln zł czystego zysku - wynika z raportu Komisji Nadzoru Finansowego. To o 100 mln zł więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku i niemal tyle samo, ile w całym 2007 r.!

W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku najwięcej zarobił ING - prawie 194 mln zł. Niewiele gorzej szło największemu na rynku funduszowi Commercial Union - 165 mln zł czystego zysku. Trzeci jest PZU z 93 mln zł.

Wszystko to w czasie, który był najgorszy w historii dla klientów otwartych funduszy emerytalnych. Do końca listopada nasze oszczędności emerytalne w OFE stopniały o niemal 14 proc. Ze spadkami na warszawskim parkiecie, gdzie fundusze inwestują średnio co trzecią powierzoną im złotówkę, źle radziły sobie wszystkie fundusze.

Najgorzej poszło Polsatowi - ponad 17 proc. na minusie. Powodów do zadowolenia nie mają też klienci trzech największych funduszy - Commercial Union, ING i PZU. Wszystkie traciły ponad 16 proc.

Choć towarzystwa zarabiają coraz więcej dla siebie, nie kwapią się do obniżenia opłat. To właśnie im zawdzięczają rosnące z roku na rok zyski. Niemal wszystkie fundusze (chlubnym wyjątkiem jest Allianz) każdą wpłacaną składkę uszczuplają co miesiąc o 7 proc., czyli tyle, ile wynosi ustawowe maksimum. To oznacza, że jeśli nasza składka wynosi np. 100 zł, to w rzeczywistości po odliczeniu prowizji odkładamy 93 zł, i to dopiero one są inwestowane. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku przyszli emeryci oddali w ten sposób towarzystwom niemal miliard zł. To aż o jedną piątą więcej niż rok temu!

A to niejedyne źródło zarobku dla funduszy. Co miesiąc pobierają jeszcze opłatę za zarządzanie. Po dziewięciu miesiącach tego roku do ich kas trafiało z tego tytułu 439 mln zł. Niewiele - bo jedynie o 1 proc. - więcej niż w tym samym czasie roku ubiegłego. To efekt giełdowej bessy. Opłata za zarządzanie liczona jest od wysokości aktywów OFE, a te przez spadki na warszawskim parkiecie znacznie się zmniejszyły.

Jeśli towarzystwa poskromiłyby swoje apetyty, więcej pieniędzy odłożylibyśmy na naszym koncie i wyższe byłyby nasze przyszłe emerytury. Dlatego "Gazeta" rozpoczęła w kwietniu 2008 r. akcję "Bój o wyższą emeryturę".

 Nasze postulaty obniżenia prowizji poparły PiS i SLD. Obie partie złożyły w Sejmie własne projekty ustaw obniżających od przyszłego roku prowizje do 3,5 proc.

Na razie na niższe opłaty nie mamy jednak co liczyć. Fundusze emerytalne same ich nie obniżą, a posłowie zawiesili prace nad ustawami tnącymi prowizje do czasu, aż rząd nie przedstawi swoich propozycji.

W rozmowach z "Gazetą" zarówno minister pracy Jolanta Fedak, jak i szef doradców premiera Michał Boni deklarowali, że są za niższymi emerytalnymi opłatami. - Ta sprawa nie została dotąd załatwiona z powodu nawału innych rzeczy do zrobienia. Sam premier jest przekonany, że to trzeba zrobić - mówił Boni.

Nad zmianami pracuje już resort pracy. Wstępne założenia są takie, że w miejsce jednego funduszu, który pomnaża nasze emerytalne oszczędności, powstanie kilka. Od bardzo bezpiecznych, pilnujących, żeby nasze emerytalne oszczędności nie topniały, do ryzykownych, inwestujących pieniądze przyszłych emerytów agresywnie w akcje.

O wysokości opłat nie ma tam jednak ani słowa. Wiadomo jedno: opłaty na pewno nie pozostaną na dzisiejszym poziomie. Nie oznacza to jednak, że dla wszystkich będą niższe. O ile bezpieczne fundusze będą tanie, to w najbardziej ryzykownych opłaty mogą być nawet wyższe niż teraz.

Marcin Bojanowski


Źródło: "Gazeta Wyborcza"


Cały materiał

 

Nasz komentarz:

Artykuł w "Gazecie Wyborczej" kolejny  raz pokazuje, jak w głębokim poważaniu mają nasi politycy interesy kilkunastu milionów klientów powszchnych towarzystw emeytalnych.

Od początku 2009 r. opłaty nie zostaną obniżone, bo je za mało czasu na zmianę ustawy.

Jerzy Krajewski

Więcej na ten temat:

Politycy są inteligentni, a ludność głupia

Dyktatura wielkich koporacji

Składki wpłacone do PTE realni straciły na wartości

Plan antykryzysowy dla Polski

 
designed by www.madeyourweb.com