| Firmy idą do banków spółdzielczych |
|
| 06.01.2009 | |
"Widzimy wzmożone zainteresowanie ze strony przedsiębiorstw, których dotąd nie obsługiwaliśmy. To dawni klienci banków komercyjnych, którzy tam mieli kłopot z uzyskaniem kredytu", mówi Krzysztof Rogowski z Departamentu Sprzedaży BPS.
Banki spółdzielcze nie rozdają pieniędzy wszystkim chętnym i podobnie jak komercyjne patrzą na wyniki finansowe firmy, jej plany i otoczenie makroekonomiczne. Dlatego z uwagi na większe ryzyko podniosły marże i bardziej surowo oceniają przedstawiane biznesplany. Ale przynajmniej są wolne od mniej lub bardziej formalnych nacisków właścicieli, by zaostrzać politykę kredytową. Część przedsiębiorców już dostrzegła tę alternatywę. – Przez większą część 2008 roku udzielaliśmy przedsiębiorcom głównie kredytów inwestycyjnych. Teraz firmy pytają głównie o kredyty obrotowe. Co ciekawe, widzimy wzmożone zainteresowanie ze strony przedsiębiorstw, których dotąd nie obsługiwaliśmy. Nie są to start-upy, możemy więc przypuszczać, że to dawni klienci banków komercyjnych, którzy tam mieli kłopot z uzyskaniem kredytu. Oczywiście nikt nie powie nam wprost, że inny bank odmówił mu finansowania. Słyszymy tylko deklaracje, że z różnych powodów firma nie jest zainteresowana współpracą z dotychczasowym bankiem i chce zaciągnąć kredyt u nas – mówi Krzysztof Rogowski z Departamentu Sprzedaży Banku Polskiej Spółdzielczości.
|



"Widzimy wzmożone zainteresowanie ze strony przedsiębiorstw, których dotąd nie obsługiwaliśmy. To dawni klienci banków komercyjnych, którzy tam mieli kłopot z uzyskaniem kredytu", mówi Krzysztof Rogowski z Departamentu Sprzedaży BPS.