Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Usługi bankowe arrow Kredytowa marża banku zaczyna sięgać 8-9 proc.
Kredytowa marża banku zaczyna sięgać 8-9 proc. Drukuj
08.01.2009
Tanie kredyty hipoteczne już były. To wiemy od końca września 2008 r. Ale że będą w cenie kredytu gotówkowego? Jednak nadal cel jest taki: złowić nowych klientów na kredyty hipoteczne i przy okazji sprzedać im kilka innych produktów.

Frank szwajcarski wraca. Do kilku banków, które w szwajcarskiej walucie pożyczają na 100 proc. wartości mieszkania, dołączają mBank i Multibank. Na ich przykładzie widać, jak dużo zmieniło się w ostatnich miesiącach na rynku. O tym, że era tanich kredytów już minęła, wiemy od dawna. Ale dopiero teraz okazuje się, jak słono trzeba za nie płacić.

Od jednego z pośredników finansowych dostaliśmy tabelę prowizji pobieranych od kredytów hipotecznych przez mBank. Najniższa dla złotowych i w euro wynosi 5,4 proc., dla franka - o 1 pkt. proc. więcej. Trzeba wyjaśnić, że chodzi o kredyt powyżej 300 tys. zł na sfinansowanie do 30 proc. wartości nieruchomości. Resztę kredytobiorca musi wyłożyć sam. Gdy kredyt zaciągany jest na 100 proc. wartości nieruchomości marża wynosi odpowiednio 6,4 oraz 7,4 proc.
Jeszcze wyższe są ceny kredytów o wartości 80-150 tys. zł.

Maksymalna marża przy 100 proc. LTV wynosi 7,4 proc. (PLN, EUR) i 8,4 proc. (CHF). Ile zatem wynosi łączny koszt oprocentowania? Na stronie internetowej mBanku czytamy, że w ramach mPlanu bank oferuje "korzystne oprocentowanie": od 8,56 proc. do 13,26 proc. PLN i 3,87 proc. do 9,07 proc. CHF.


- To jest oferta dostępna w firmach pośrednictwa kredytowego. Inne warunki obowiązują w ramach promocji, która zaczęła się w naszej sieci sprzedaży. Średnia marża dla kredytów we frankach szwajcarskich wynosi 3,75 proc. - wyjaśnia Anna Moszczyńska, rzecznik mBanku.
Promocja "Powrót Franka" ma również reanimować akcję kredytową w szwajcarskiej walucie. Klienci BRE Banku, po kilku tygodniach przerwy mogą ponownie ubiegać się o kredyt na 100 proc. wartości nieruchomości.


- Tylko za jaką cenę? Promocyjne marże wcale nie są niskie, choć na rynku bywają i wyższe. Co jednak równie ważne, promocja obwarowana jest szeregiem dość ciężkich warunków, które nie każdy może spełnić - mówi Karol Wilczko z serwisu Compreria.pl.
Żeby ubiegać się o kredyt, trzeba wykupić dodatkowe ubezpieczenia i albo być klientem banku, albo otworzyć rachunek, deklarując, że przez pięć lat trafiać będą na niego miesięczne pobory, a saldo utrzyma się na odpowiednim poziomie.


- Nie tylko skończyły się czasy tanich kredytów. Stają się one dostępne dla wybranych osób. Wybranych przez banki - mówi Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance.
Taktyka BRE Banku jest dość czytelna. Wyższe marże u pośredników mają napędzić sprzedaż w oddziałach Multibanku i mBanku. Ten, kto do nich trafi, oprócz kredytu dodatkowo kupi inne produkty.


Mraże rosną jak na drożdżach


DnB Nord 2,5-3 proc.
BGŻ 2-3,4 proc.
DB PBC 2-4 proc.
Santander 2,5-5,2 proc.
Kredyt Bank 5,9-6,1 proc.
mBank 6,4-8,4 proc.
PKO BP 7,72-9,26 proc.

Foto popis| Sprzedaż wiązana: Plan Jarosława Mastalerza, szefa detalu w BRE Banku, jest taki: złowić nowych klientów na kredyty hipoteczne i przy okazji sprzedać im kilka innych produktów.


Eugeniusz Twaróg

źródło: "Puls Biznesu" za www.zbp.pl

 
designed by www.madeyourweb.com