| Produkty ubezpieczeniowe w bankach spółdzielczych |
|
| In Plus | |
Bancassurance, czyli współpraca instytucji bankowych z instytucją ubezpieczeniową jest na polskim rynku finansowym zjawiskiem stosunkowo młodym i ciągle jeszcze należy do niej przekonywać nie tylko klientów ale także bankowców. O trudnych decyzjach, korzyściach i możliwościach płynących z bancassurance, opowiada prezes jednego z najstarszego banków spółdzielczych w Polsce - Halina Syska.
![]() Halina Syska Halina Syska, Prezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Zatorze: Banki muszą wychodzić ze swoimi produktami do klientów. Jeśli tego nie zrobią, ci odchodza do placówek z większą ofertą. To zupełnie naturalne prawa zdrowej konkurencji. Skoro wprowadziliśmy dla naszych klientów usługi internetowe, informację telefoniczną i SMS banking to nie wyobrażam sobie tego aby nie mogli korzystać z pakietów ubezpieczeniowych u nas, skoro bank za rogiem im to daje. W przypadku banku spółdzielczego w Zatorze współpraca w zakresie bancassurance trwa już trzy lata. Jak może ją Pani ocenić? H.S: Ja osobiście jestem bardzo zadowolona ze współpracy w zakresie bancassurance. I chociaż trzy lata temu nie byłam do końca pewna swoich decyzji, to dziś wiem, że były trafione. Jakie możliwości daje bancassurance? H.S: Klienci zdążyli się już przyzwyczaić do różnych udogodnień oferowanych przez banki. Pojawiła się bankowość internetowa, od wielu lat powszechnie dostępne są bankomaty. Banki stawiając na samoobsługę i zwiększoną łatwość transakcji, stale się rozwijają i rozszerzają ofertę - właśnie o pakiety ubezpieczeniowe. Te możemy modyfikować na wszelkie sposoby i indywidualnie dostosowywać do potrzeb klienta a także do konkretnych sytuacji. Na przykład my oferujemy swoim klientom polisę ubezpieczeniową na czas oczekiwania na wpis do ksiąg wieczystych i to cieszy się dużym zainteresowaniem. Ale z produktami typu bancassurance spotykamy się także w momencie otwierania rachunku osobistego w banku. Coraz częściej do ROR-ów dołączane są różne produkty ubezpieczeniowe, np. ubezpieczenia od zagubienia karty płatniczej, ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, ubezpieczenia turystyczne. Podczas zaciągania kredytu prawie zawsze łączymy go z ubezpieczeniami na życie, a kiedy bierzemy kredyt na samochód z ubezpieczeniami auta. Klienci wymagają atrakcyjnych produktów w dobrej cenie, który można zakupić szybko, bez zbędnych procedur. Temu właśnie służą powiązania bankowo-ubezpieczeniowe. Jakie są najczęstsze obawy bankowców przed podjęciem decyzji o wprowadzeniu nowej usługi? H.S: Przede wszystkim chyba obawa przed firmowaniem nowego (czytaj:niesprawdzonego) produktu przez swoją własną markę. Nie rozdzielamy przecież usługi na Towarzystwo Ubezpieczeniowe i na bank. To w banku, pod jego dachem dokonuje się finalizacji umowy. Dlatego przychodzi taki moment, że trzeba po prostu podjąć ryzyko. Coraz więcej firm ubezpieczeniowych zabiega o nowych klientów w bankach. Czy uważa Pani, że branżowe spotkania dla bankowców, a więc jedna z popularniejszych form, organizowana przez Towarzystwa Ubezpieczeniowe są potrzebne? H.S: Jak najbardziej takie inicjatywy są potrzebne. Przede wszystkim my jako bankowcy mamy okazję się spotkać i wymienić doświadczenia. Niektórzy mogą zaznajomić się z tematem, inni podpisać umowę, a jeszcze inni po prostu posłuchać nowinek. Obecnie prezentacje i tego typu konferencje przygotowywane są na bardzo wysokim poziomie merytorycznym. Nierzadko wyczerpują temat do końca. To bardzo duże udogodnienie dla zarządzających bankami. Materiał przygotowany przez Agencję In Plus |



