Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Prawo bankowe arrow KNF do banków: nie zmieniajcie umów kredytowych
KNF do banków: nie zmieniajcie umów kredytowych Drukuj
26.03.2009

Image "Według Komisji Nadzoru Finansowego, banki nie powinny wykorzystywać wzrostu kursu franka, by podwyższać koszty kredytów hipotecznych", informuje  „Gazeta Wyborcza”.


Do tej pory banki wykluczały taką możliwość. Pierwszy wyłamał się Polbank, który podjął próby renegocjacji umów. Klienci jednak obawiają się nie tylko wyższych marż i dodatkowych zabezpieczeń, ale też nakazu przewalutowania kredytów.

„Polbank proponuje, by klient dopisał do kredytu drugą hipotekę, spłacił część kredytu za jednym razem albo podpisał aneks, w którym godzi się na wyższą o 0,5 proc. marżę kredytu. Jednocześnie zapewnia, że podwyżka jest przejściowa i wynika z wyższego niż do tej pory ryzyka banku. Część klientów ma wątpliwości, czy postępowanie banku jest zgodne z prawem. Regulamin kredytów Polbanku mówi bowiem, że bank może zgłosić się do klienta z roszczeniami, gdy "zajdą zdarzenia mające wpływ na zmniejszenie wartości zabezpieczeń" lub nastąpi "obniżenie wartości nieruchomości"” – czytamy w „Gazecie”.

„Wczoraj głos zabrała Komisja Nadzoru Finansowego. I stanęła po stronie klientów. Zdaniem KNF banki nie mogą wykorzystywać zawirowań na rynku do zwiększania własnego zysku kosztem klientów. "Spadek zabezpieczenia kredytu nie oznacza spadku zdolności kredytowej klienta" - przypomina bankom KNF. Nadzór ostrzegł bankowców, że próby naciskania na klientów, by zaakceptowali niekorzystne dla nich zmiany umów kredytowych można zinterpretować jako oznakę złego zarządzania ryzykiem przez banki. A wtedy KNF może zarządzić dodatkowe kontrole lub zażądać podniesienia kapitałów przez dany bank. Tyle, że Polbank, jako oddział greckiej grupy Eurobank EFG, podlega greckiemu, a nie polskiemu nadzorowi, więc karząca ręka KNF może go nie dosięgnąć” – informuje „Gazeta Wyborcza”.

„Klienci mają jednak nowy powód do niepokoju. Niektóre banki wpisały do umów kredytowych zapis, że mogą jednostronnie zmienić walutę kredytu. Dla wielu klientów przy obecnym kursie franka oznaczałoby to skokowy wzrost zadłużenia. (...) - Bank mógłby podjąć taką decyzję, gdyby uważał, że w świetle spadających stóp kredytów złotowych oraz zmian kursu walut powstaje zagrożenie dla spłaty kredytu walutowego. Bank może też żądać zmiany waluty, gdy klient nie spłaca w terminie kredytu” – mówi dla „Gazety” Wojciech Kwaśniak, były główny inspektor nadzoru bankowego, a dziś doradca prezesa NBP.

Według ekspertów, przewalutowanie kredytów to ostateczność, do której banki uciekają się wtedy, gdy im samym brakuje franków na zabezpieczenie takiego kredytu. Poza taką sytuacją jest to dla nich wyjście nieopłacalne, ponieważ po przewalutowaniu raty stają się wyższe, a zdolność kredytowa klienta niższa. Podobnie jednak mówiono o podwyższaniu kosztów kredytowych, zanim Polbank wyłamał się i zaczął domagać się od klientów renegocjacji umów.

Więcej na temat decyzji KNF w sprawie podwyższania kosztów kredytów walutowych w dzisiejszym wydaniu „Gazety Wyborczej”, w artykule Niny Hałabuz i Macieja Samcika pt. „Nadzór do banków: Nie zmieniajcie umów!”

K.M.K.

źródło: "Gazeta Wyborcza" za Bankier.pl

 
designed by www.madeyourweb.com