Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Informacje arrow Stanisław Wojciechowski - prezydent spółdzielca
Stanisław Wojciechowski - prezydent spółdzielca Drukuj
09.06.2009

ImageRok 2009, to rok jubileuszu 140-lecia polskiej spółdzielczości spożywców „Społem”. Jest to również rok 140. rocznicy urodzin prof. dr. Stanisława Wojciechowskiego (1869-1953), działacza niepodległościowego i robotniczego, naukowca, wybitnego teoretyka i działacza spółdzielczości, współorganizatora polskiej spółdzielczości spożywców, polityka, obrońcy demokracji państwa prawa, prezydenta II RP.

 

 Daje to okazję do przypomnienia sylwetki tego, zasłużonego dla spółdzielczości spożywców „Społem", prezydenta spółdzielcy.


 Lata dzieciństwa i młodości


 Stanisław Wojciechowski urodził się 15 marca 1869 r. w Kaliszu, w zubożałej rodzinie szlacheckiej o tradycjach powstańczych. Jego rodzicami byli Feliks Wojciechowski h. Jelita i Florentyna z Vorhoffów.


 Po ukończeniu w 1888 r. kaliskiego gimnazjum klasycznego rozpoczął studia na Wydziale Fizyczno-Matematycznym Uniwersytetu Warszawskiego, skąd po kilku miesiącach przeniósł się na Wydział Przyrodniczy.

W czasie studiów był członkiem Związku Młodzieży Polskiej „Zet" i wchodził w skład jego Centralizacji. W 1890 r. związał się z tajnym ruchem robotniczym i wstąpił do Związku Robotników Polskich. W 1891 r., za udział w demonstracji w Warszawie, z okazji 100-lecia Konstytucji 3 Maja, został aresztowany przez władze carskie i osadzony w więzieniu przy ul. Chłodnej. Po wyjściu na wolność, prześladowany przez żandarmerię carską, musiał w 1892 r. wyjechać do Paryża. Tu w listopadzie 1892 r., z ramienia Związku Robotników Polskich, brał udział w zjeździe socjalistów polskich, na którym powołano Polską Partię Socjalistyczną i Związek Zagraniczny Socjalistów Polskich. Wszedł wówczas do władz naczelnych Związku Zagranicznego. 

 W czerwcu 1893 r. dotarł do wileńskiej grupy PPS. Tam, po raz pierwszy, spotkał się z Józefem Piłsudskim, który niedawno powrócił z zesłania na Syberii. Wraz z Piłsudskim wziął udział w kilkuosobowej naradzie, która odbyła się w lesie na Belmoncie. Naradę, trwającą cały dzień, nazwano później I zjazdem PPS. Lata 1895 – 1899 spędził nielegalnie w kraju. W kwietniu 1895 r. uruchomił w Wilnie, przy ul. Tombakowej drukarnię „Robotnika”. Do czerwca 1899 r. wydał konspiracyjnie 25 numerów „Robotnika”, 8 numerów „Górnika”, 4 inne pisma socjalistyczne i 47 odezw PPS.

 W 1899 roku Stanisław Wojciechowski ożenił się z Marią Kiersnowską, córką szlachcica spod Giedrojć, uczennicą Gertrudy Paszkowskiej – znanej kurierki PPS i koleżanki J. Piłsudskiego z czasów szkolnych. Ślubu kościelnego nowożeńcom udzielił w Częstochowie ks. Helbich, kolega szkolny pana młodego. Bezpośrednio po ślubie młodzi małżonkowie postanowili wyjechać z kraju. Wyjechali do Londynu, gdzie St. Wojciechowski pracował jako zecer. W Londynie podejmował dwukrotnie Józefa Piłsudskiego – w 1901 r. i w 1904 r.

Rewolucja 1905 r. otworzyła Wojciechowskiemu drogę do kraju i w tymże roku wrócili z żoną do Kongresówki. W czerwcu 1905 r. Wojciechowski wziął udział w posiedzeniu PPS w Józefowie koło Warszawy. Przebieg obrad i stopniowa rezygnacja młodych działaczy PPS z haseł niepodległościowych na rzecz autonomii w ramach Rosji sprawiły, że postanowił wystąpić z PPS i utrzymywać stosunki tylko ze starymi socjalistami.
 

Pionier spółdzielczości w Polsce


 Będąc w Anglii Stanisław Wojciechowski zetknął się z ruchem spółdzielczym. Od tego czasu powoli ewoluował od socjalizmu, koncentrując swe zainteresowania na ruchu spółdzielczym. Rewolucja 1905 r. otwiera mu drogę do Polski. Po powrocie do kraju w 1906 r. stał się, obok Edwarda Abramowskiego i Romualda Mielczarskiego, pionierem spółdzielczości w Polsce.
 W 1906 r. Wojciechowski był jednym z założycieli Towarzystwa Kooperatystów w Warszawie i członkiem jego zarządu. Towarzystwo to zajmowało się teoretycznymi badaniami spółdzielczości oraz pełniło rolę ośrodka inspirującego i kierującego ruchem założycielskim stowarzyszeń spożywczych. Należeli do niego również m.in. Edward Abramowski, Rafał Radziwiłłowicz i Stefan Żeromski.
 W tymże roku St. Wojciechowski ściągnął rodzinę z Kupryszek do Warszawy i zamieszkali przy ul. Wspólnej 79. Tutaj mieściła się zorganizowana przez niego redakcja tygodnika „Społem”, którego dewizą były słowa z „Ody do młodości" Adama Mickiewicza: „W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele" i został pierwszym sekretarzem redakcji. Pierwszy numer tygodnika ,,Społem", dla którego tytuł zaproponował Stefan Żeromski,  ukazał się 6 października 1906 roku i spotkał się z bardzo życzliwym przyjęciem m.in. Bolesława Prusa i Aleksandra Świętochowskiego. którzy jednak nie wróżyli mu powodzenia, z uwagi na „wady narodu szlacheckiego, niechęć do organizacji i lenistwo".


 W lutym 1907 r., w oficynie wydawniczej Gebethnera i Wolffa, St. Wojciechowski wydał swoją pierwszą pracę z dziedziny spółdzielczości pt. „Ruch spółdzielczy i rozwój jego w Anglii".


 I Zjazd Stowarzyszeń Spożywczych z Królestwa Polskiego w Warszawie w 1908 r,, którego był współorganizatorem, powołał go - łącznie z Romualdem Mielczarskim - na sekretarza Biura Informacyjnego przy Towarzystwie Kooperatystów w Warszawie. Po zjeździe tym, R. Mielczarski i St. Wojciechowski byli pierwszymi lustratorami w polskiej spółdzielczości spożywców, a zdobywszy doświadczenie wychowali pierwsze pokolenie lustratorów społemowskich. Ich wychowankowie: Julian Bugajski, Franciszek Dąbrowski i Stanisław Dippel odgrywali później ważną rolę w Związku.


 Zjazd organizacyjny Związku Stowarzyszeń Spożywczych w 1911 r., na którym l października powstał Warszawski Związek Stowarzyszeń Spożywczych, powołał Wojciechowskiego na jednego z dwóch dyrektorów związku, łącznie z R. Mielczarskim.
 W dniu 20 października 1913 r. odbyła się w Warszawie, przy ul. Mickiewicza (obecnie Grażyny), uroczystość poświęcenia własnego gmachu Warszawskiego Związku Stowarzyszeń Spożywczych.

W sprawozdaniu Rady Nadzorczej WZSS za 1913 r. m.in. napisano: „Rada z przyjemnością zaznacza, że głównie dzięki staraniom i niezwykłej energii dyrektora Wojciechowskiego, powstał w oznaczonym czasie dom Związku na Mokotowie, który mógłby stanowić chlubę nie tylko tak młodej kooperacji jak polska, najzupełniej odpowiada potrzebom rozwijającej się hurtowni, i który pomimo to, nie pochłonął więcej pieniędzy niż było to z góry przewidziane, co bodajże jest pierwszym wypadkiem w dziejach wnoszenia większych budowli społecznych w kraju”.

Ogólny koszt budowy siedziby WZSS wyniósł 105 tys. rubli. Budowa zaś była możliwa dzięki pomocy Banku Towarzystw Spółdzielczych, który przyznał dla WZSS wysoką pożyczkę długoterminową


 Polityk,  prezydent RP i naukowiec.


 Po wybuchu l wojny światowej, ten już powszechnie szanowany działacz spółdzielczy, został członkiem Komitetu Narodowego Polskiego i Centralnego Komitetu Obywatelskiego, powołanego do niesienia pomocy uchodźcom polskim. Jako główny pełnomocnik tego komitetu, w latach 1915 – 18 przebywał  w Rosji i w 1917 r. był prezesem Rady Polskiego Zjednoczenia Międzypartyjnego w Moskwie.


 W 1918 r. St.  Wojciechowski powrócił do Polski i objął stanowisko profesora historii i teorii kooperacji w Wyższej Szkole Handlowej w Warszawie, gdzie pracował do 1922 roku.


 Mając za sobą bogatą przeszłość działacza spółdzielczego i opinię jednego z najbardziej wpływowych przywódców Polaków w Rosji w latach I wojny światowej, 16 stycznia 1919 r., z inicjatywy Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, otrzymał tekę ministra spraw wewnętrznych, stając się faktycznie zastępcą premiera Ignacego Paderewskiego, gdy ten przebywał na Konferencji Pokojowej w Wersalu.


 Jednym z ważniejszych osiągnięć St. Wojciechowskiego, jako ministra spraw wewnętrznych w latach 1919-1920, było zorganizowanie samorządu terytorialnego w województwach i powiatach II Rzeczypospolitej.

Do kierowania tą akcją sprowadził ze Lwowa najwybitniejszego znawcę spraw samorządowych w Galicji Józefa Becka (ojca), który otrzymał stanowisko wiceministra MSW.

Był on również wybitnym spółdzielcą, blisko współpracującym z Edwardem Abramowskim. Natychmiast włączył się w nurt pracy spółdzielczej w Warszawie i Zjazd Pełnomocników WZSS w czerwcu 1919 r. wybrał go na pierwszego przewodniczącego RN Związku w nie¬podległej Polsce.


 W tymże roku Warszawski Zwią¬zek Stowarzyszeń Spożywczych zmienił statut i nazwę na Związek Polskich Stowarzyszeń Spożywców. Związek został przyjęty do Międzynarodowego Związku Spółdzielczego. W Warszawie powstał Spółdzielczy Instytut Naukowy, a w Wyższej Szkole Handlowej uruchomiono Katedrę Kooperacji.


 W 1920 r. St. Wojciechowski wstą¬pił do Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast" i w 1921 r. objął obowiązki redaktora   naczelnego   tygodnika „Wola Ludu", a w 1922 r. był senatorem z ramienia PSL „Piast".


 W dniach 8-10 grudnia 1922 r. odbywały się w Warszawie obrady Zgromadzenia Delegatów Centralnej Spółdzielni Wojskowej, które miały niezwykle uroczysty charakter, gdyż odbywały się w jednej z sal Zamku Królewskiego. Wśród zaproszonych, na otwarcie obrad, wybitnych gości, którzy pierwszego dnia zabrali głos, byli: Marian Rapacki, przemawiający w imieniu Związku Polskich Stowarzyszeń Spożywców i serdecznie witany St. Wojciechowski, przemawiający w imieniu Towarzystwa Kooperatystów, jako pierwszy jego prezes po przerwie wojennej.

Kilkanaście dni później, 20 grudnia 1922 r. Zgromadzenie Narodowe wybrało go na Prezydenta RP i został gospodarzem Zamku Królewskiego, w którym dał mieszkanie Stefanowi Żeromskiemu, inicjatorowi przyjęcia przez ruch spółdzielczy spożywców w Polsce nazwy „Społem" i w którym gościł wybitnych przedstawicieli spółdzielczości światowej w listopadzie 1923 r., gdy przybyli jako goście na Kongres Spółdzielni Spożywców RP, podczas którego gorąco zachęcali do zjednoczenia ruchu.


 Wybór St. Wojciechowskiego na Prezydenta RP był wielkim świętem, nie tylko dla polskiej spółdzielczości, ale również dla spółdzielczości światowej. Po raz pierwszy w Europie wybitny spółdzielca został głową państwa.


 Swój urząd pełnił w bardzo trudnym dla Polski okresie. Zrujnowana gospodarka odradzającego się państwa oraz powojenna bieda wzmagały napięcia społeczne i narodowościowe. Kiedy na początku maja 1926 r. doszło też do poważnego kryzysu gabinetowego, a premierem rządu – wbrew Piłsudskiemu – został Wincenty Witos, zaczął się rokosz. W dniu 12 maja 1926 r. Piłsudski ruszył na czele zbuntowanych pułków z Rembertowa do Warszawy.


 W czasie spotkania z Wojciechowskim, starym przyjacielem z PPS, na moście Poniatowskiego, Piłsudski zażądał ustąpienia rządu Witosa. Wojciechowski uważając się za strażnika konstytucji, odmówił. Nad przyjaźń postawił legalizm wobec państwa. Obaj rozstali się w gniewie i nigdy się już nie spotkali. Po trzech dniach krwawych walk w Warszawie, w nocy z 14 na 15 maja, Wojciechowski podpisał akt rezygnacji z funkcji prezydenta państwa.


 Od 15 maja 1926 r. przebywał na emeryturze. Odsunął się od życia politycznego. Pracował jednak nadal, poświęcając się działalności w ruchu spółdzielczym i pracy naukowej. W latach 1926 – 1939 był profesorem Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Wyższej Szkoły Handlowej w Warszawie, a w 1927 r. został dyrektorem Spółdzielczego Instytutu Naukowego w Warszawie.


 Bolesne przeżycia wojenne


 W latach II wojny światowej Maria i Stanisław Wojciechowscy nadal mieszkali w Warszawie. Na początku wojny  bardzo boleśnie przeżyli dwukrotne aresztowanie, wywózkę do Oświęcimia i zamordowanie tam wiosną 1941 r. ich syna Edmunda Wojciechowskiego, znanego warszawskiego adwokata, członka Warszawskiej Rady Adwokackiej, który wraz z kolegami zaprotestował przeciwko odebraniu Żydom, przez Niemców, prawa do wykonywania zawodu adwokata. Zapłacił za to życiem.

 Agenci gestapo namawiali Stanisława Wojciechowskiego do podpisania oświadczenia, które podobno mogło uratować jego syna, lecz poczucie godności Polaka i męża stanu nie pozwoliło mu tego zrobić.

Stało się to ogromnym dramatem jego życia.


 Pod koniec wojny, kolejne bolesne przeżycia dla Wojciechowskich zaczęły się w niedzielę 27 sierpnia 1944 r., kiedy Niemcy zażądali opuszczenia przez nich willi w Kolonii Staszica, przy ul. Langiewicza 14, na Ochocie. Z uwagi na chorą żonę, Wojciechowski odmówił opuszczenia domu. Wówczas na rozkaz  oficera, żołnierze niemieccy weszli na piętro willi i podłożyli ogień, a opuszczając dom, zamknęli na klucz drzwi frontowe. Na szczęście drzwi prowadzące na taras nie były zamknięte i przez nie wydostali się obydwoje z płonącego domu. Potem przez kilka dni koczowali w garażu spalonego domu Dygatów i 3 września 1944 r. opuścili Warszawę.


 Ich pobyt w obozie przejściowym w Pruszkowie, dzięki pomocy sanitariuszek z PCK, na szczęście był krótki. Wyczerpani fizycznie i psychicznie, boleśnie przeżywający zagładę stolicy, przygodnie napotkaną furmanką dotarli z Pruszkowa, do domu ich córki Zofii – malarki i zięcia Władysława Jana Grabskiego – pisarza, w Gołąbkach, gdzie znaleźli schronienie i troskliwą opiekę – podobnie jak wielu innych uchodźców.


Ostatnie lata życia


 Po wojnie Wojciechowscy pozostali u córki i zięcia w Gołąbkach. Prof. dr St. Wojciechowski z zapałem podjął pracę nad opracowaniem programu ideowego dla odradzającej się, po latach wojny, spółdzielczości zwłaszcza, że Manifest PKWN z 1944 r. sankcjonował istnienie i dawał możliwości rozwoju spółdzielczości w nowych warunkach ustrojowych Polski. Uczestniczył też w zorganizowanych w 1946 r. w Warszawie, w sali „Romy" przy ul. Nowogrodzkiej z udziałem Bolesława Bieruta, przewodniczącego KRN, uroczystościach 35-lecia Związku „Społem", w czasie których udekorował zasłużonych spółdzielców Złotymi Odznakami „Społem". Brał też udział w przygotowaniach do uroczystości poświęconej Romualdowi Mielczarskiemu,  jego bliskiemu współpracownikowi, zmarłemu przedwcześnie w 1926 r. Chociaż był zaproszony na uroczystą akademię, to jednak w tym dniu nikt już po niego do Gołąbek nie przyjechał.


 W Gołąbkach odwiedzali go m.in. katowicki ksiądz biskup Stanisław Adamski, dawniejszy czołowy działacz ruchu spółdzielczego w zaborze pruskim, Stanisław Grabski, wiceprzewodniczący KRN, książę Janusz Radziwiłł, wdowa po byłym adiutancie prezydenckim, generale Mariuszu Zaruskim, zamordowanym przez bolszewików w 1941 r. oraz Józef Jasiński, dyrektor „Społem”, który był częstym gościem.


 W latach 1949 – 1953, w okresie intensywnej stalinizacji życia publicznego w Polsce, obawiano się kontaktów z byłym prezydentem II Rzeczypospolitej i liczba gości w Gołąbkach znacznie się zmniejszyła. Widząc co działo się w kraju, zamknął się w sobie i rzadko opuszczał swój pokój. Czas wypełniał czytaniem książek i różnymi domowymi zajęciami.


 Prof. dr Stanisław Wojciechowski zmarł w Gołąbkach 9 kwietniu 1953 r. Miał 84 lata. Umierając na rękach córki Zofii, życie swoje zakończył pytaniem: „Dlaczego ta Polska jest taka nieszczęśliwa?”.


 Wszystkie klepsydry i nekrologii o śmierci St. Wojciechowskiego były cenzurowane. Ówczesne władze nie pozwoliły poinformować społeczeństwa, że zmarł współorganizator PPS, uczestnik jej  zjazdu założycielskiego w Paryżu i były Prezydent Rzeczypospolitej.


 St. Wojciechowskiego pochowano w Warszawie na Cmentarzu Powązkowskim, w grobie rodzinnym, przed katakumbami. Pogrzeb odbył się w dniu 12 kwietnia 1953 r. Uczestniczyli w nim głównie ludzie starsi i liczne grono spółdzielców spożywców „Społem”, którzy oddawali hołd swojemu wybitnemu działaczowi.

Przed grobem stały trzy stojaki, z których tylko na dwóch były wieńce – jeden od rodziny i drugi od „Społem”, a trzeci stojak, na którym powinien znaleźć się wieniec od władz państwowych, był wymownie pusty.

Wśród uczestników pogrzebu natomiast wyraźnie rzucali się w oczy liczni funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa w charakterystycznych szarych płaszczach, gotowi do pacyfikacji ewentualnej demonstracji.


 Prof. dr Stanisław Wojciechowski był autorem wielu książek z dziedziny spółdzielczości, m.in. „Ruch spółdzielczy i rozwój jego w Anglii" , „Kooperacja w rozwoju historycznym", „Ruch spółdzielczy". „Spółdzielnie rolnicze. Jakie być mogą i powinny w Polsce według wzorów zagranicznych". „Historia spółdzielczości polskiej do 1914 roku". Napisał również „Moje wspomnienia".


 Był niewątpliwie jednym z najwybitniejszych polskich spółdzielców wszechczasów. Posiadał wiele odznaczeń państwowych, krajowych i zagranicznych. Był kawalerem Orderu Orła Białego, jednym z 24 Polaków, którzy w okresie II Rzeczypospolitej otrzymali tę najwyższą odznakę honorową Rzeczypospolitej, nadawaną osobom, które istotnie i wybitnie przyczyniły się do odzyskania lub utrwalenia Niepodległości i Zjednoczenia Polski, albo dla jej rozkwitu. 


 Po latach zapomnienia


 St. Wojciechowski jest jedną z najciekawszych postaci polskiego życia politycznego i społecznego I połowy XX wieku.
 Po śmierci historia potraktowała  go zbyt ostro, a społeczeństwo polskie całkowicie o nim zapomniało. Ten człowiek o wielkiej osobistej bezinteresowności, obywatelskich zasługach i cnotach, na pewno na to nie zasłużył.


 Dobrze, że po latach głuchego milczenia pamięć o nim, dzięki spółdzielcom znów ożywa. W ostatnich kilku latach w wydawnictwach spółdzielczych, m.in. spółdzielczości spożywców „Społem”, ukazało się sporo artykułów, w których przypomniano jego postać, dorobek, zasługi i myśli, które nadal są aktualne.


 W dniu 26 czerwca 2008 r. zaś, z inicjatywy Krajowej Rady Spółdzielczej, odsłonięto w jej gmachu tablicę poświęconą pamięci prezydenta spółdzielcy, prof. dr Stanisława Wojciechowskiego. Jednocześnie imieniem tego Wielkiego Polaka nazwana została odremontowana Sala Konferencyjna.

Ponadto w trakcie uroczystości odsłonięcia w KRS tablicy pamiątkowej, dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej Jerzy Krajewski zgłosił postulat budowy pomnika Stanisława Wojciechowskiego w Warszawie. W końcu czerwca 2008 r. IBS podjął starania by utworzyć Komitet Budowy Pomnika Stanisława Wojciechowskiego. Deklaracje przystąpienia do komitetu złożyli już m.in. wicemarszałek Sejmu RP Jarosław Kalinowski i wicepremier Waldemar Pawlak.

 Kazimierz E. Bendkowski, Główny Specjalista Zespołu Doradztwa Gospodarczego i Promocji Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców "Społem"

 

Więcej na ten temat:

140 rocznica urodzin Stanisława Wojciechowskiego przy jego grobie

Spotkanie w sprawie pomnika

Wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski chce być w komitecie

Małgorzata Kidawa-Błońska przyjęła zaproszenie do komitetu

Wicepremier Waldemar Pawlak chce być w komitecie

Marszałek Adam Struzik chce być w komitecie

Alfred Domagalski przyjął zaproszenie do komitetu

Prezydent Kalisza Janusz Pęcherz przyjął zaproszenie

Jerzy Chajda przyjął zaproszenie do komitetu

Eugeniusz Zochniak przyjął zaproszenie do komitetu

Prezydent Lech Kaczyński życzliwy pomnikowi Stanisława Wojciechowskiego

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski popiera budowę pomnika

Prymas Polski popiera ideę pomnika Stanisława Wojciechowskiego

Biskup Henryk Hoser popiera inicjatywę budowy pomnika

To cenna inicjatywa - uważa kancelaria premiera Donalda Tuska

Stanisław Wojciechowski - przywódca z zasadami

List z zaproszeniem do komitetu

Stanisław Wojciechowski - nasz bohater i autorytet

Pomnik Stanisława Wojciechowskiego

140 rocznica urodzin Stanisława Wojciechowskiego

 

 

Ankieta

Ile powinno działać banków zrzeszających?
 
designed by www.madeyourweb.com