Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Banki arrow Dobrze służą Polsce i lokalnym społecznościom
Dobrze służą Polsce i lokalnym społecznościom Drukuj
Jerzy Krajewski   
30.04.2005

Ze Stanisławem Kalembą, posłem Polskiego Stronnictwa Ludowego, wiceprzewodniczącym Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, rozmawia Jerzy Krajewski

Od lat wspiera Pan banki spółdzielcze. Skąd bierze się ta przychylność dla nich?

Wywodzę się ze wsi. Od 1991 r jestem posłem PSL z Wielkopolski. W Sejmie reprezentuję więc interesy rolnictwa, gospodarki żywnościowej i banków spółdzielczych, które były i są silne w moim regionie. Tradycja spółdzielni i kas zarobkowych jest u nas długa i żywa. W XIX i XX wiekach pomagały one zachować polskość na germanizowanych terenach. Świetnie pokazał to film „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”. Również teraz trzeba walczyć o utrzymanie polskości także w sektorze bankowym.

Jakie działania są najwłaściwsze w tej walce?

Jednym ze skuteczniejszych jest dobre prawo, sprzyjające polskim bankom spółdzielczym. Moim zadaniem jest dbanie, by było ono dla nich jak najbardziej korzystne. Na początku lat 90. wypuszczono banki spółdzielcze na szerokie wody gospodarki rynkowej, pozwolono obsługiwać podmioty z całego kraju. To wpędziło wiele z nich w kłopoty. Banki spółdzielcze nie były bowiem przygotowane do właściwej oceny ryzyka kredytowego, związanego z działalnością nowych firm. Dopiero zmiany ustawowe wprowadzone w 1994 r. uporządkowały i ustabilizowały sytuację w sektorze banków spółdzielczych. Na ich podstawie zaczęły powstawać banki regionalne. Byłem jednym z inicjatorów utworzenia jednego z nich - Gospodarczego Banku Wielkopolski.

To pewnie jest Pan zadowolony z tej inicjatywy, bo GBW SA prężnie działa, jest siłą napędową dużego zrzeszenia - Spółdzielczej Grupy Bankowej?

Tak. Dokonania SGB sprawiają mi wiele satysfakcji, podobnie jak sukcesy całego sektora banków spółdzielczych, który ma się coraz lepiej. Duża jest w tym również zasługa KZBS, z którym od kilkunastu lat wspólnie działamy na rzecz banków spółdzielczych.

W Sejmie trwają prace nad ustawą Prawo spółdzielcze. W jej projekcie, przygotowanym przez Kancelarię Prezydenta RP, nie poświęcono bankom zbyt wiele miejsca.

Początkowo rzeczywiście tak było, ale mam nadzieję, że podjęte przez grupę posłów i KZBS działania sprawią, że w ustawie znajdą się zapisy ważne dla banków spółdzielczych. W ramach Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenie projektu ustawy Prawo spółdzielcze powołany został zespół pod moim przewodnictwem w skład którego weszli posłowie zajmujący się bankami spółdzielczymi i prezes KZBS Eugeniusz Laszkiewicz.

Jakie są jego najważniejsze propozycje zmian w przepisach?

Proponujemy, by dochody banku spółdzielczego w części przeznaczonej na zwiększenie funduszy własnych były zwolnione z podatku dochodowego. Uważamy, że BS-y zasługują na łagodniejsze potraktowanie, gdyż z powodu błędów popełnionych przez rząd w trakcie negocjacji z Unią Europejską skrócony został aż o trzy lata termin osiągnięcia przez banki spółdzielcze III progu kapitałowego w wysokości 1 mln euro. Ustawa o funkcjonowaniu banków spółdzielczych, ich zrzeszaniu się i bankach zrzeszających dawała BS-om czas do końca 2010 r., a uzgodnienia negocjacyjne z UE w dziedzinie „Swobodny przepływ usług” przewidują koniec 2007 r. Pojawia się więc pilna potrzeba naprawy tego stanu rzeczy i pomocy bankom spółdzielczym w przyspieszonym powiększaniu ich kapitałów. Zauważyć też należy, że całkowicie zwolnione z podatku dochodowego od osób prawnych są inne spółdzielnie świadczące podobne usługi na tym samym rynku - Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe.

Jak na tę propozycję Waszego zespołu zareagowali inni posłowie i strona rządowa?

W komisji zasiadają posłowie związani ze spółdzielczością, możemy więc liczyć na ich poparcie. Natomiast Ministerstwo Finansów jest przeciwne tej uldze podatkowej, bo uszczupli to wpływy budżetowe. Poprosiłem więc je o przesłanie mi informacji o wartości umorzeń podatków w trybie indywidualnych decyzji służb skarbowych. Okazało się, że w 2003 r. w tym trybie fiskus umorzył olbrzymią kwotę 3256 mln zł, a w 2004 r. - 1486 mln zł. Nam zaś chodzi o zwolnienia dla banków spółdzielczych w kwocie kilkudziesięciu milionów złotych rocznie.

Jakie są inne propozycje Waszego zespołu?

Większość naszych propozycji zmierza do tego, by pomóc BS-om osiągnąć progi kapitałowe oraz zwiększyć fundusze własne. Chcemy, by miały one prawo do zaliczania depozytów dłuższych niż 5-letnie do swoich funduszy oraz prawo do emitowania udziałów spółdzielczych typu „B” bez prawa głosu i z zagwarantowanym określonym przychodem członka spółdzielni stanowiącym jego udział w podziale nadwyżki bilansowej. Chcemy też wprowadzić następujący zapis: „Banki spółdzielcze i zrzeszające mogą być reprezentowane przez Krajowy Związek Banków Spółdzielczych lub przez inny związek, do którego banki spółdzielcze należą.

Ten ostatni zapis ma podkreślić role KZBS?

Tak, bo ten związek robi wiele pożytecznego dla banków spółdzielczych. Należy mu i bankom spółdzielczym pomagać, bo dobrze służą Polsce i lokalnym społecznościom. Na licznych spotkaniach podkreślam, że polscy obywatel i polskie firmy powinny korzystać z usług banków spółdzielczych, bo w ten sposób wspierają rodzimy kapitał. Powinniśmy działać w myśl maksymy Franciszka Stefczyka: „Miejscowy pieniądz do miejscowych spółdzielni na miejscowe potrzeby”.

/ Głos Banków Spółdzielczych, Nr 5-2005 /

 

Ankieta

Ile powinno działać banków zrzeszających?
 
designed by www.madeyourweb.com