Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Banki arrow Cele liderów sektora BS
Cele liderów sektora BS Drukuj
12.11.2009

ImageRabobank to największy wróg banków spółdzielczych. Jego celem jest przejęcie sektora BS i uczynienie z banków spółdzielczych swoich okienek.  Skarb Państwa bez mrugnięcia okiem może więc sprzedać akcje BPS holenderskiemu bankowi, a wtedy walka z nim będzie dużo trudniejsza. W tym kontekście działania zarządu BPS można ocenić jako służące interesom Rabobanku.

 

Cele liderów sektora BS

Nasz kwartalnik „Europejski Bank Spółdzielczy” zamienił się w półrocznik. Na wydawanie większej liczby numerów brakuje nam czasu i pieniędzy. Gros wysiłku wkładamy w organizowanie Konferencji Lokalnego Biznesu, na których promujemy banki spółdzielcze i zarabiamy na naszą niezależność. Pieniądze są podstawą w biznesie.


Od zgromadzonych kapitałów zależy pozycja liderów w sektorze banków spółdzielczych. Najwięcej ma ich Bank BPS, dlatego mocno zaczął rozdawać karty, choć niektórzy mówią, że szarogęsić się.


Prezes Mirosław Potulski gra bardzo ostro i nie kryje swoich celów – chce przyłączyć do Grupy BPS jak najwięcej banków spółdzielczych, a następnie również inne banki zrzeszające, by powstało jedno zrzeszenie z jednym liderem. Latem i jesienią 2009 r. skutecznie zaatakował Zrzeszenie MR Banku, osłabione stratami poniesionymi w Islandii. Wyrwał z niego 11 banków spółdzielczych i zamierza dalej wyrywać.


Części szefów banków spółdzielczych nie podoba się „kołchoz” w Grupie BPS, gdzie jest 350 BS-ów i ich szefowie nawet się nie znają. Niektóre decyduje się jednak na ucieczkę do silnej grupy, być może obawiając się kłopotów w przyszłości, gdy kryzys gospodarczy bardziej rozwinie się.


MR Bank, pod wodzą Danuty Kowalczyk, i SGB, pod przewodnictwem Pawła Pawłowskiego, zaczęły współpracować, by przeciwstawić się agresji Grupy BPS.

Prezes KZBS Jerzy Różyński, jak się wydaje, stanął po stronie GBW, z którego się wywodzi. Zabrakło mu jednak pieniędzy i potencjału, by zorganizować w 2009 r. konferencję na kilkaset osób, co udało się Fundacji Rozwoju Bankowości Spółdzielczej i Związkowi Banków Polskich.

Prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz nie opowiedział się otwarcie po którejś ze stron.

Warto zastanowić się, jakie są długofalowe cele zarządu BPS. Zaniepokoiła mnie informacja podana na nieoficjalnej części konferencji w BPS 29 września 2009 r. Otóż okazało się, że zarząd BPS chce wyemitować akcje, które ma objąć Skarb Państwa. Rada nadzorcza BPS jest temu niechętna, ale zarząd się upiera. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to dobre rozwiązanie, bo Skarb Państwa to stabilny inwestor. Gdy jednak przyjrzymy się, jak bardzo ministrowie sprzyjają interesom globokoncernów finansowych, byłbym ostrożny. Podpisując ugodę w sprawie PZU, państwo dało zarobić dziwnej grupie Eureko 18 miliardów złotych. To więcej niż warte są dziś wszystkie banki spółdzielcze. Minister skarbu chce też sprzedać Rabobankowi 37 proc. akcji BGŻ. A Rabobank to największy wróg banków spółdzielczych. Jego celem jest przejęcie sektora BS i uczynienie z banków spółdzielczych swoich okienek.  Skarb Państwa bez mrugnięcia okiem może więc sprzedać akcje BPS holenderskiemu bankowi, a wtedy walka z nim będzie dużo trudniejsza. W tym kontekście działania zarządu BPS można ocenić jako służące interesom Rabobanku. Holendrzy są metodyczni i potrafią osiągać cele. Ciekawe, jak zdobyli przychylność zarządu BPS, który chce z nimi współpracować.


Jestem szarą myszką w sektorze banków spółdzielczych, ale dzięki zyskom z Konferencji Lokalnego Biznesu mogę zachować niezależność i przedstawiać własne poglądy na wydarzenia w sektorze.

„EBS” wydajemy dwa razy do roku, ale nasza strona internetowa www.ibs.edu.pl aktualizowana jest każdego dnia i notuje 35–40 tys. odsłon miesięcznie. Ucieszył mnie Jerzy Bańka, główny prawnik ZBP, który powiedział mi, że systematycznie odwiedza naszą stronę internetową.


Działania Instytutu Bankowości Spółdzielczej skupiają się głównie na marketingu i public relations. W 19 naszych konferencjach dla firm uczestniczyło ponad tysiąc trzysta osób. Promowaliśmy na nich banki spółdzielcze i zachęcaliśmy do korzystania z ich usług. Celowi temu służą również konkursy Bank Przyjazny Biznesowi i Gmina Przyjazna Biznesowi.


Nie wszystkie plany zrealizowaliśmy. To, co się IBS udało w ciągu 4 lat, zasługuje jednak na uznanie, szczególnie że w jego projekty zaangażowane były tylko 3–4 osoby. 

Jerzy Krajewski


 

 

Ankieta

Ile powinno działać banków zrzeszających?
 
designed by www.madeyourweb.com