| Współpraca przede wszystkim |
|
| 13.11.2009 | |
|
z Danutą Kowalczyk, prezesem zarządu Mazowieckiego Banku Regionalnego SA w Warszawie, rozmawia Jerzy Krajewski Od stycznia 2008, gdy została Pani prezesem zarządu Mazowieckiego Banku Regionalnego, kilka razy pytałem Panią, czy Wasz bank zamierza połączyć się z innym bankiem zrzeszającym. Za każdym razem odpowiadała Pani, że należy o to pytać właścicieli banku, a nie zarząd. O tak strategicznych sprawach decydują bowiem właściciele, a nie zarząd. Wiedziałam ponadto, że większość akcjonariuszy MR Banku nie chce konsolidacji banków zrzeszających. Wcześniej przez 5 lat, jako wiceprezes MR Banku, zajmowałam się jego działalnością komercyjną, a także nadzorowałam część apeksową dotyczącą współpracy z bankami spółdzielczymi. Znałam więc zdanie wielu prezesów banków spółdzielczych w sprawie łączenia zrzeszeń.
Nie było w tym czasie żadnych oficjalnych pism w takiej sprawie.
Banki mają swobodę wyboru zrzeszenia i nie podobają się im takie agresywne działania BPS w tym zakresie. Banki spółdzielcze powinny wziąć pod uwagę bardzo wysokie koszty związane ze zmianą zrzeszeń, konieczność wykonania wielu zmian negatywnie odbieranych przez klientów, które w rezultacie nie prowadzą do osiągnięcia rzeczywistych wymiernych korzyści. Dodatkowo trzeba brać pod uwagę, iż takie działania wpływają niekorzystnie na wizerunek całego sektora banków spółdzielczych. Władze BPS twierdzą, że zachowały się fair. Wspólnie z GBW wspomogły MR Bank pożyczką podporządkowaną. BPS zainwestował też w akcje MR Banku z nowej emisji. Każdy z banków zrzeszających posiada zobowiązania podporządkowane w postaci pożyczek czy papierów wartościowych uzyskanych od różnych podmiotów. Wielokrotnie bardzo serdecznie dziękowałam bankom zrzeszającym. Pożyczka podporządkowana rzeczywiście nam pomogła, ale jak dobrze wiemy, jest instrumentem finansowym dość powszechnie stosowanym i nie została udzielona za darmo. Natomiast uczestnictwo BPS w objęciu akcji MR Banku w sierpniu 2009 r. przyniosło prawie pięćdziesięcioprocentową redukcję i spowodowało zablokowanie możliwości nabycia akcji przez zrzeszone z nami banki spółdzielcze, które zamówiły i opłaciły praktycznie pełną kwotę emisji. Czy odbiera to Pani jako próbę wrogiego przejęcia MR Banku przez BPS? W spółdzielczości do tej pory takie zdarzenia nie miały miejsca, a wszelkie zmiany kapitałowe były przedmiotem wspólnych uzgodnień pomiędzy bankami spółdzielczymi, czyli naszymi właścicielami. Po zamknięciu emisji akcji w wysokości 15 mln zł żaden z akcjonariuszy nie ma udziałów przekraczających kilku procent. Fundusze Mazowieckiego Banku Regionalnego po zarejestrowaniu emisji wzrosną do ponad 132 mln zł. Nasza sytuacja jest więc dobra. Świadczy o tym bardzo wysokie dorezerwowanie banku. Kwota rezerw ostrożnościowych przekracza aktualnie 57 proc. kapitałów własnych banku. Dodatkowo warto zauważyć, iż bank posiada bardzo dobry portfel kredytów, co świadczy o profesjonalizmie i ostrożnościowym podejściu do prowadzonej działalności komercyjnej.
Poprawa warunków jest procesem stałym i dotyczy ofert wszystkich banków zrzeszających. Ostatnie zintensyfikowanie porównywania ofert spowodowało dogłębną analizę zarówno pod względem cenowym, jak również jakościowym. Względy cenowe są aktualnie porównywalne we wszystkich zrzeszeniach, natomiast ten drugi czynnik jest w MR Banku SA na wysokim poziomie. Dotyczy to zwłaszcza rozliczeń międzybankowych, kart on-line, własnej, nowoczesnej bankowości internetowej czy zautomatyzowanego cash-procesingu. Nasza oferta dla banków spółdzielczych jest atrakcyjna i transparentna. Banki spółdzielcze powinny również wziąć pod uwagę wysokie koszty związane ze zmianą zrzeszeń, która nie prowadzi do osiągnięcia rzeczywistych wymiernych korzyści. Dodatkowo niesie ze sobą konieczność wykonania wielu zmian negatywnie odbieranych przez klientów banków spółdzielczych. Na przykład trzeba będzie od nowa podpisać tysiące umów z klientami.
Chcemy zwiększać konkurencyjność banków spółdzielczych, ich udział w rynku i zaspokajać potrzeby lokalnych społeczeństw. Będzie to możliwe dzięki systematycznemu rozszerzaniu oferty produktowo-usługowej i jej lepszemu dostosowaniu do potrzeb klientów. Nie bez znaczenia będzie także rozwijanie nowoczesnych kanałów dostępu do naszych produktów i poprawa bezpieczeństwa funkcjonowania placówek bankowych. Aby te cele realizować, będziemy wspólnie działać w zakresie standaryzacji procedur, rozwoju infrastruktury teleinformatycznej, bankowości elektronicznej i marketingu. Nasze zrzeszenie dysponuje siecią 512 placówek, które usytuowane są na terenie województw: kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego, lubelskiego, łódzkiego, podlaskiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Mazowiecki Bank Regionalny ma osiem placówek bankowych w: Ciechanowie, dwie w Łodzi, Łowiczu, Piotrkowie Trybunalskim, Płocku, Radomiu i Warszawie, gdzie również mieści się centrala banku. Misją banku jest tworzenie warunków do dalszego rozwoju zrzeszonych banków spółdzielczych, które umożliwią im prowadzenie efektywnej działalności bankowej i finansowej, wspieranej działalnością komercyjną banku zrzeszającego. Jak banki spółdzielcze radzą sobie w czasie spowolnienia gospodarczego? Radzą sobie bardzo dobrze i nadal pozostają w dobrej kondycji. Bankowość spółdzielcza ma dziesiątki lat doświadczenia i przeżyła zarówno czasy trudne ekonomicznie, jak i okresy prosperity. Ostatnie lata były wyjątkowo sprzyjające dla naszej działalności. Banki spółdzielcze specjalizują się bowiem w obsłudze rolnictwa, dlatego otrzymaliśmy szeroki dostęp do kredytów preferencyjnych. Na tym głównie banki zarabiały i stabilizowały swoją pozycję. Obecnie sytuacja Zrzeszenia Mazowieckiego Banku Regionalnego SA jest również bardzo dobra − mamy nadpłynność finansową, co pozwala nam na dalszy rozwój akcji kredytowej dla naszych klientów. Jak możecie pomóc bankom spółdzielczym, gdyby wpadły w kłopoty? Posiadamy specjalny pakiet płynnościowy dla banków spółdzielczych, które w naszym zrzeszeniu działają na bardzo zróżnicowanym terenie. Są banki, które mają dostęp do depozytów. Są również takie, których placówki znajdują się w obszarach o bardzo dużej konkurencji, gdzie oprocentowanie depozytów od ludności jest bardzo wysokie. Po to właśnie między innymi istnieje bank zrzeszający, aby i jedni, i drudzy mogli skorzystać z takich produktów, które pozwolą prowadzić działalność kredytową, a niekoniecznie przepłacać za depozyty z rynku indywidualnego. Dla tych banków oferujemy konkretne produkty: lokaty płynnościowe oraz specjalne limity kredytowe. Jakie są dalsze kierunki rozwoju Mazowieckiego Banku Regionalnego? Chcemy skupić się na dopracowaniu oferty dla banków spółdzielczych, ale także na rozwoju swojej własnej działalności komercyjnej. Banki chcą bowiem mieć coraz lepszą obsługę za coraz mniejsze pieniądze. Musimy zatem zwiększyć przychody banku zrzeszającego, aby mniej obciążać banki spółdzielcze. Chcemy także stworzyć możliwość dalszego rozwoju zrzeszonym bankom spółdzielczym, aby mogły prowadzić nowoczesną działalność bankową i finansową. Nasze placówki już w tej chwili w niczym nie ustępują innym bankom komercyjnym, zarówno pod względem aranżacji wnętrza, jak i komputeryzacji miejsc pracy.
O takich sprawach nikt nie informuje publicznie, ponieważ są to zwykle rozmowy toczące się za zamkniętymi drzwiami, a oficjalne informacje na ten temat przekazywane są dopiero po ostatecznych ustaleniach. Naturalnym Waszym sojusznikiem w starciu z BPS jest Spółdzielcza Grupa Bankowa, z której BPS również wyrywa banki spółdzielcze. Dla SGB sojusz z MR Banki ma większe znaczenie niż dla BPS. SGB ma na Mazowszu tylko kilkanaście placówek Banku Spółdzielczego w Ciechanowie, a Grupa BPS jest tu mocno zakorzeniona. MR Bank i GBW 4 września 2009 roku zawarły „Porozumienie o współpracy strategicznej”. Organizujecie wspólne konferencje. Jakie są Wasze strategiczne cele? Czy możliwa jest w przyszłości fuzja MR Banku i GBW, a co za tym idzie – powstanie większego zrzeszenia? Podpisane porozumienie ma na celu stworzenie lepszej oferty dla banków spółdzielczych bez potrzeby zmian kapitałowych. Takie rozwiązanie pozwala na współpracę grup zrzeszeniowych bez konieczności rywalizacji polegającej na „wyrywaniu” sobie banków spółdzielczych. Najważniejsze jest stworzenie jak najbardziej korzystnych warunków dla rozwoju i funkcjonowania banków spółdzielczych, a nie narażanie ich na dodatkowe wysokie koszty związane ze zmianą zrzeszeń. Czy po ostrych zmaganiach z BPS wyobraża sobie Pani współpracę z tym bankiem, np. w sprawie wspólnych kampanii reklamowych banków spółdzielczych? Zawsze byliśmy i nadal jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi istniejącymi zrzeszeniami. Jakimi wartościami kieruje się Pani w zarządzaniu bankiem? Sama od siebie wymagam bardzo dużo. Mogą to potwierdzić moi współpracownicy i zrzeszone banki spółdzielcze. Nie oszczędzam własnego czasu, jestem całkowicie oddana spółdzielczości bankowej. Od swoich pracowników również wymagam zaangażowania. Siła spółdzielczości bankowej tkwiła zawsze w umiejętności współpracy. To właśnie ona daje najlepsze długofalowe efekty. Myślę zatem, że zmierzamy we właściwym kierunku.
Wywiad autoryzowany 9 listopada 2009 r.
Więcej na ten temat: Wojna w sektorze banków spółdzielczych Największe banki spóldzielcze ze Zrzeszania MR Banku przechodzą do Grupy BPS Wywiad z Danutą Kowalczyk w magazynie "Businessman.pl" Konferencja Zrzeszenia MR Banku Wspólna konferencje GBW i MR Banku Porozumienie o współpracy GBW i MR Banku Paweł Pawłowski nie chce jednego zrzeszenia Program Postępowania Naprawczego MR Banku Narada prezesów Zrzeszenia MR Banku BS w Czyżewie przechodzi do Grupy BPS Ze zrzeszenia MR Banku do Grupy BPS |



"Większość akcjonariuszy MR Banku nie chce konsolidacji banków zrzeszających. Banki spółdzielcze powinny wziąć pod uwagę bardzo wysokie koszty związane ze zmianą zrzeszeń, konieczność wykonania wielu zmian negatywnie odbieranych przez klientów", mówi Danuta Kowalczyk, prezes MR Banku SA.