| Buzek: prawo nie może przeszkadzać przedsiębiorcom |
|
| 18.02.2010 | |
|
"Politycy powinni słuchać przedsiębiorców, by tworzyć przepisy, które pomagają, a nie przeszkadzają w prowadzeniu firm", powiedziałprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek na konferencji z okazji 20-lecia Krajowej Izby Gospodarczej. Podczas konferencji "Wzrost gospodarczy, więcej miejsc pracy i zrównoważony rozwój - gdzie szukać recepty na silniejszą Unię", zorganizowanej z okazji 20-lecia KIG i 200-lecia samorządu gospodarczego w Polsce, przewodniczący PE powiedział, że "Unia nie może pozwolić już sobie na kolejne niepowodzenie reform, co miało miejsce w wypadku Strategii Lizbońskiej". "Niemożliwe jest, by Rada Europejska spotkała się w 2020 r. mówiąc, że znów się nie udało i określała strategię rozwoju Wspólnoty do roku 2030" - zaznaczył. Przypomniał, że kryzys gospodarczy, z którego obecnie wychodzimy, przyszedł do Unii z zewnątrz i trzeba tak działać, by na przyszłość przed taką sytuacją się zabezpieczyć. Buzek wskazał 7 punktów, jakie stawia sobie Unia na najbliższe 10 lat. Chodzi o: poprawę zaufania do instytucji finansowych; przeprowadzenie reform polegających na ograniczeniu wydatków czy reformie systemów emerytalnych; dokończenie budowy wspólnego rynku, w tym walkę z dumpingiem; stworzenie równowagi między funduszami na konkurencyjność a funduszami na tzw. zrównoważony rozwój; poprawę infrastruktury np. transportowej czy energetycznej; podnoszenie poziomu edukacji; rozwój społeczeństwa obywatelskiego, w tym umożliwienie awansu zawodowego kobiet. Przewodniczący Parlamentu podkreślił, że w Europie brakuje setek tysięcy dobrze wykształconych osób, które zajęłyby się innowacjami. Jego zdaniem, w tej roli doskonale odnalazłyby się kobiety, "które często są znacznie lepiej wykształcone od mężczyzn, ale mimo to rzadko awansują". Zaznaczył, że warto wrócić do dobrych wzorców z lat 50-tych, kiedy to na każdym osiedlu czy w zakładzie pracy był żłobek, "bo to umożliwi kobietom pracę, a jednocześnie poprawi sytuację demograficzną w kraju". "Nowocześnie rozumiana polityka prorodzinna to nie tylko pomoc rodzinom wielodzietnym, ale także parytety w firmach, samorządzie, parlamencie" - powiedział Buzek. Podobne zdanie wyraził przewodniczący Rady KIG Janusz Steinhoff. Kilkakrotnie zaznaczał też, że Unii w ostatnich latach nie udało się zmniejszyć dystansu do USA, co zakładała Strategia Lizbońska. "Do dziś nie mamy wspólnej polityki energetycznej, nie zliberalizowano rynku energii, a na badania naukowe w państwach Unii przeznaczane jest tylko 1,9 proc. PKB zamiast zakładanych w Strategii Lizbońskiej 3 proc." - powiedział Steinhoff. źródło: PAP za Bankier.pl Nasz komentarz: Kryzys gospodarczy nie przyszedł do UE z zewnątrz.
Zagrożeń dla polskiej gospodarki i społeczeństwa nadal jest jednak dużo. Rację ma Buzek, że politycy powinni słuchać przedsiębiorców, by tworzyć przepisy, które pomagają, a nie przeszkadzają w prowadzeniu firm. Niestety, UE każdego roku pęta biznes, tworzy kolejne przepisy krępujące przedsiębiorców w imię szczytnych celów. Stare przysłowie mówi, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Nieodpowiedzialność europejskich polityków sprawi, że kryzys szybko się nie skończy. Jedną z najważniejszych rzeczy jest obrona realnych, przynoszących dochód na globalnym rynku, miejsc pracy w biznesie. Kolejną - dbałość o finanse publiczne. Jerzy Krajewski
|

