| W interesie UE, a nie tylko polskiej prowincji |
|
| 23.02.2010 | |
|
Wydawany przez spółkę zależną ZBP kwartalnik "Europejski Doradca Samorządowy" radzi byśmy dalej wyrzekali się suwerenności "polskiej prowincji" i ściślej integrowali się z UE. Redaktor naczelny kwartalnika "Europejski Doradca Samorządowy" Przemysław Puch nie owija w bawełnę. Nie pisze już o państwie polskim tylko o "polskiej prowincji". "Nasi posłowie w Brukseli są ciągle zbyt konserwatywni, aby dbać o interes całej Unii, a nie tylko polskiej prowincji. (...) Potrzebna jest zatem zmiana myślenia o Polsce, powolne, ale konsekwentne przyzwyczajanie się do myśli, że Polska jest naszą "małą Ojczyzną", tą wielką natomiast Unia Europejska", przekonuje Przemysław Puch. W XIX wieku mieliśmy Wielkie Księstwo Poznańskie w ramach Cesarstwa Niemieckiego, a teraz mamy "prowincję polską" w ramach Unii Europejskiej. W sumie Przemysław Puch ma rację. Od 1 grudnia 2009 r., od dnia wejścia w życie traktatu lizbońskiego, nasz kraj jest "Prowincją Polską" w ramach Unii Europejskiej. Suwerenne państwo polskie przepadło. Takie rozwiązanie poparła w wolnych, demokratycznych wyborach większość Polaków, głosując na partie akceptujące traktat lizboński. Decyzje w tej sprawie zapadły. Dyskusja skończona. Teraz kluczowe pytanie jest następujące: czy dla naszej pomyślności w XXI wieku korzystna będzie jeszcze głębsza integracja w ramach UE. Przemysław Puch nie ma wątpliwości, że trzeba się głębiej integrować, nawet gdyby kierunek zmian wyznaczał "czerwony Danny", czyli Daniel Cohn-Bendit, przywódca francuskich Zielonych. To ja już wolę ostrożności polskich konserwatywnych europosłów. Szkoda, że to akurat Przemysł Puch urabia poglądy polskich samorządowców. Pewnie działa zgodnie z linią propagandową "Związku Banków w Prowincji Polskiej", reprezentującego w naszym kraju głównie interesy zagranicznych banków. Inaczej nie zostałby redaktorem naczelnym wydawanego przez spółkę zależną ZBP kwartalnika "Europejski Doradca Samorządowy". Jerzy Krajewski
|


