| Przekształcić KZBS w Związek Polskich Banków |
|
| 25.02.2010 | |
|
Od czasu, gdy Przemysław Puch, zatrudniony przez spółkę zależną ZBP, nazwał nasz kraj "prowincją polską" i zachęcił do jeszcze większej integracji w ramach UE, należy nazywać tę organizację "Związkiem Banków w Prowincji Polskiej". Banki spółdzielcze, z których wiele ma duże zasługi w obronie polskości pod zaborami, powinny więc opuścić taką organizację. Podobnie powinny uczynić banki zrzeszające. Krajowy Związek Banków Spółdzielczych trzeba przekształcić w Związek Polskich Banków. Banki zagraniczne mogą sobie zostać w "Związku Banków w Prowincji Polskiej". Poza bankami spółdzielczymi i zrzeszającymi pozostało niewiele polskich banków: Bank PKO SA, Bank Ochrony Środowiska, Bank Pocztowy, Getin Bank. Trzeba byłoby również je przekonać do opuszczenia ZBP i przystąpienia do ZPB W BGŻ Skarb Państwa ma jeszcze trochę do powiedzenia. Polskiej własności w bankach trzeba bronić ze wszelkich sił. Ciąć wydatki socjalne, podwyższać podatki, ale banków nie oddawać obcym. Kto ma banki i sieci hipermarketów panuje nad gospodarką. Decyduje, jakie firmy będą rozwijały się, kto dostanie wsparcie kredytowe, czyje produkty znajdą miejsce na sklepowych półkach. Politycy i władze samorządowe mają wiele instrumentów, by bronić własne państwo przed podbojem przez globokoncerny bankowe, finansowe i handlowe. Kryzys się jeszcze nie skończył. Walka między państwami, korporacjami i firmami będzie zaostrzała się. Najważniejszym jej celem jest obrona realnych miejsc pracy w lokalnym biznesie, konkurującym na globalnym rynku. Własne banki są potężną bronią w tej walce. Trzeba też zlikwidować Powszechne Towarzystwa Emerytalne, by zmniejszyć tempo narastania zadłużenia publicznego i odebrać obcym kontrolę nad potężnymi kapitałami, które im przekazaliśmy. W tej globalnej walce bardzo ważne są decyzje polityków. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważni są politycy, jak bardzo wpływają na losy naszej gospodarki, naszych rodzin i nas. Liczą się jednak również nasze działania. Po której stronie opowiemy się. Czy będziemy bronili interesów społeczności, która mieszka między Bugiem i Odrą, czy interesów obcych. Na przykład w przypadku wysokich opłat dla PTE sytuacja była zero-jedynkowa: albo pieniądze zgraną PTE i wywiozą za granicę, albo więcej zostanie na kontach członków naszej społeczności. Jerzy Krajewski Więcej na ten temat: W interesie UE, a nie polskiej prowincji Fala niewypłacalności wielu państw Sieci handlowe stosują bandyckie metody W 2009 r. upadło 5,5 tys. małych sklepów |



Banki spółdzielcze, z których wiele ma duże zasługi w obronie polskości pod zaborami, powinny opuścić ZBP. Podobnie powinny uczynić banki zrzeszające. Krajowy Związek Banków Spółdzielczych trzeba przekształcić w Związek Polskich Banków. Banki zagraniczne mogą sobie zostać w "Związku Banków w Prowincji Polskiej".