| BIEC: Gospodarka powraca na ścieżkę wzrostu |
|
| 01.03.2010 | |
|
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce w lutym 2010 r wzrósł o 1.7 punkta. Od marca ubiegłego roku wskaźnik wykazuje silną tendencję do wzrostu zaś w lutym br. osiągnął poziom odpowiadający swemu długookresowemu trendowi i odzyskał ponad 90% wartości utraconej w czasie spowolnienia gospodarczego. Od marca ubiegłego roku wskaźnik wykazuje silną tendencję do wzrostu zaś w lutym br. osiągnął poziom odpowiadający swemu długookresowemu trendowi i odzyskał ponad 90% wartości utraconej w czasie spowolnienia gospodarczego. W ostatnich miesiącach nastąpiła istotna poprawa kondycji sektora przedsiębiorstw i jak na razie tendencja ta w najbliższej przyszłości nie wydaje się być zagrożona. Zamówienia napływają szerszym strumieniem zaś sytuacja finansowa przedsiębiorstw poprawia się. Kluczowym dla przyszłej kondycji całej gospodarki będzie tempo odradzania się inwestycji oraz skłonność sektora bankowego do ich finansowania.![]() Spośród ośmiu komponentów wskaźnika w tym miesiącu sześć przyczyniło się do jego wzrostu a dwa nieznacznie oddziaływały w przeciwnym kierunku. Od blisko roku szybko przybywa zamówień napływających do przedsiębiorstw. Dotyczy to zarówno zamówień od kontrahentów zagranicznych jak i krajowych. Rośnie dynamika produkcji sprzedanej przemysłu, której towarzyszy wzrost wykorzystania mocy produkcyjnych. W okresie największej dekoniunktury wiosną 2009 r. średni odsetek wykorzystania mocy w przemyśle nie przekraczał 64%. Obecnie jest to o ok. 10 punktów procentowych więcej. Dostępne dane wskazują również, że proces odbudowy zapasów w firmach zredukowanych do niezbędnego minimum w okresie dekoniunktury, został na razie zakończony. Zapasy wyrobów gotowych w magazynach przedsiębiorstw od kilku miesięcy nie zmieniają się zaś ich obecny poziom odpowiada średniej z długiego okresu, czyli najprawdopodobniej w większości przedsiębiorstw jest na poziomie uznawanym za normalny. W drugiej połowie ub. roku wzrost produkcji sprzedanej przemysłu wynikał głównie z odbudowy zapasów i dostosowania ich poziomu do spodziewanej wyższej aktywności gospodarki. Obecnie, zarówno dane nt. dynamiki produkcji, stopnia wykorzystania mocy produkcyjnych oraz zmian w poziomie zapasów wskazują, że wzrost produkcji wynika z przede wszystkim ze zwiększonego napływu zamówień. Poprawia się kondycja finansowa przedsiębiorstw. Pod względem wyników finansowych najgorszy dla firm był rok 2008. W 2009 r przedsiębiorstwa silnie redukowały koszty funkcjonowania, co zaowocowało zdecydowaną poprawą ich sytuacji finansowej w drugiej połowie 2009. W ostatnich miesiącach tendencja do poprawy stanu finansów w firmach jest kontynuowana. Lepsze wyniki finansowe przedsiębiorstw to efekt wprowadzonej w wielu firmach restrukturyzacji, która w efekcie przyniosła wzrost wydajności pracy. Wzrost wydajności pracy obserwujemy od połowy 2009 r. Wskaźnik wydajności pracy jest jednak ciągle na niższym poziomie od tego sprzed spowolnienia gospodarczego. W konsekwencji należy się liczyć z dalszymi redukcjami zatrudnienia w wielu firmach. Wśród menedżerów przedsiębiorstw zwiększa się udział tych, którzy pozytywnie oceniają perspektywy rozwojowe polskiej gospodarki w najbliższych miesiącach. Podaż pieniądza M3 w ujęciu realnym i po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych w ostatnim miesiącu nieznacznie wyhamowała. Wolniejsza kreacja pieniądza na początku roku kalendarzowego jest zjawiskiem typowym w naszej gospodarce. Ograniczeniu uległo natomiast tempo kurczenia się gotówki w obiegu. Nadal nie widać ożywienia w udzielaniu kredytów przedsiębiorstwom, co ma istotne znaczenie dla ożywienia inwestycji. Zainteresowanie kredytem wśród gospodarstw domowych było w styczniu br. nieco słabsze niż w poprzednim miesiącu, jednak z rynku płynie coraz więcej sygnałów świadczących o wzroście zainteresowania zakupem mieszkań i stopniowym odradzaniu się kredytów hipotecznych. Na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych wzrosty indeksów trwają już od blisko roku. W ostatnim czasie nastroje do inwestowania były nieco słabsze niż w miesiącach wcześniejszych, co częściowo można wiązać z poważną sytuacją gospodarczą Grecji i zagrożeniem pojawienia się podobnych problemów w Hiszpanii Portugalii i we Włoszech. Maria Drozdowicz |


