Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Banki arrow PKO BP też powalczy o BZ WBK
PKO BP też powalczy o BZ WBK Drukuj
02.06.2010

"Do końca czerwca chętni na zakup akcji BZ WBK mogą składać swoje oferty. Do kolejki inwestorów dołączy także największy polski bank – PKO BP" – informuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”. "By wszystko zostało w polskich rękach, część BZ WBK mogłyby przejąć banki spółdzielcze", donosi "Parkiet". 

 

„Do transakcji wynajęto już bank inwestycyjny Credit Suisse […] Współpraca z renomowanym bankiem inwestycyjnym jest konieczna przy tak skomplikowanych transakcjach, potwierdza też intencje kupującego i zawsze jest pierwszym konkretnym elementem w procesie fuzji i przejęć” donosi dziennik.

„W tej transakcji największy bank w Polsce ma wsparcie w rządzie. – Polska spółka ma dziś do wydania 5 mld zł (pakiet 70 proc. akcji BZ WBK jest wart ok. 10,5 mld zł – red.) i taki sam dostęp do pieniędzy inwestorów, jak np. hiszpański Santander czy francuskie banki. Ubiegłoroczna emisja akcji zakończyła się dużą nadsubskrypcją. Jeśli będzie to konieczne w grę wchodzi też emisja akcji z prawem poboru lub udział pasywnych inwestorów finansowych. Mowa o OFE czy PZU – mówi osoba związana z rządem” czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Pakiet 70 proc. akcji Banku Zachodniego WBK wyceniany jest na około 9,5 mld zł.

Lista chętnych do bycia właścicielem jednego z największych banków w Polsce jest coraz dłuższa.

Więcej w artykule Jakuba Kurasza „PKO Bank Polski rusza po Bank Zachodni WBK” w „Rzeczpospolitej”.

Gdyby doszło do połączenia obu banków, te oddziały, które się pokrywają i które mają gorsze wskaźniki rentowności, mogłyby być sprzedane w ramach części przedsiębiorstwa bankowego innym inwestorom (podobnie jak miało to miejsce w przypadku fuzji Pekao i Banku BPH, gdzie logo i część oddziałów kupił amerykański GE Money). – By wszystko zostało w polskich rękach, tę część BZ WBK mogłyby przejąć banki spółdzielcze – uważa osoba z kręgów rządowych.

Źródło: Parkiet

Nasz komentarz:

"Tanio sprzedać, drogo odkupić" - to zasada naszej elity, która prowadzi nasz kraj do bankructwa.

Pierwszy raz została zastosowana w 2010 r.  przypadku PZU, gdy rząd zgodził się na ugodę z Holendrami, na której straciliśmy kilkanaście miliardów złotych (chce im jeszcze dorzucić w ramach tej ugody BGŻ).

Teraz ta zasada ma być wykorzystana przy odkupieniu BZ WBK od Irlandczyków. Tu straty wyniosą kilka miliardów złotych.

Jednak znowu, jak przy PZU, media będą zachwycały się wielkim sukcesem rządu polskiego.

Choć każdy, kto potrafi liczyć, wie, że w obu przypadkach to wielkie porażki naszych elit politycznych.

Choć z drugiej strony, jeżeli się uda, trzeba się będzie cieszyć, że odbijemy z rąk obcego kapitały ważny bank komercyjny.

Być może to jednak tylko taka wyborcza zmyłka, jak katarski inwestor w polskich stoczniach, o którym głośno było przed wyborami do Parlamentu Europejskiego rok temu, a potem rozpłynął się.

Politycy kpią sobie z nas w żywe oczy.

I uchodzi im to na sucho.

Bo politycy są inteligentni, a ludność głupia.

Jerzy Krajewski

Więcej na ten temat:

MSP chce sprzedać BGŻ

 

 

 

Ankieta

Ile powinno działać banków zrzeszających?
 
designed by www.madeyourweb.com