Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Banki arrow Arogancja Mirosława Potulskiego jest szokująca
Arogancja Mirosława Potulskiego jest szokująca Drukuj
28.06.2010

ImageW "Banku Wspólnych Sił" nr 5/2010 została opublikowana burzliwa dyskusja na temat sposobów podwyższenia kapitału BPS i przyczyn niepowodzenia 21 kwietnia 2010 r. uchwały o emisja akcji tylko dla banków spółdzielczych w cenie 1 zł za akcję. W dwóch tekstach Mirosława Potulskiego nadal przebija jego arogancja oraz lekceważące i napastliwe podejście do opinii innych osób.

Redakcja "BWS" pyta:  Co, Pana zdaniem, było przyczyną nieprzegłosowania uchwały na ZWZ 21 kwietnia?


Czesław Swacha, prezes Warszawskiego Banku Spółdzielczego, odpowiada: Uważam, że główną przyczyną był brak porozumienia między bankami spółdzielczymi. Podjęcie uchwały wymagało maksymalnej koncentracji głosów, bo zgodnie z przepisami, za emisją powinno opowiedzieć się ponad 80% akcjonariatu. Negatywny wpływ na wynik miały także względy organizacyjne. A dokładnie to, że głosowanie odbyło się w drugim dniu po przerwie obiadowej. Uważam, że przyjęcie uchwały o emisji akcji na specjalnie w tym celu zwołanym NWZ jest konieczne także ze względów wizerunkowych banku.

Mirosław Potulski, prezes BPS, w komentarzu wstępnym napisał tak: "Dlaczego nie udało nam się przegłosować optymalnej propozycji? To pytanie należy zadać tym przedstawicielom banków, którzy z nieznanych mi powodów, po zainkasowaniu dywidendy i zagłosowaniu nad absolutorium dla Zarządu i Rady zjedli obiad i pojechali do domu. Tak uczyniło 20 mln kapitału i wszyscy powinniśmy mieć do nich duże pretensje za brak poczucia odpowiedzialności i lojalności, która powinna cechować właściciela."

Ja zadałbym inne pytanie.

Kto zaproponował program obrad ZWZA 21 kwietnia 2010 r. tak, że głosowanie odbyło się w drugim dniu po przerwie obiadowej?

 Czy przypadkiem nie zarząd BPS z Mirosławem Potulskim na czele, by uniemożliwić przyjęcie  uchwały korzystnej dla banków spółdzielczych, ale niekorzystnej dla akcjonariuszy mniejszościowych, którym zarząd BPS sprzyja?

Zarząd BPS wiedział, że drugiego dnia zaraz po obiedzie część przedstawicieli banków pojedzie do domu, by zdążyć dojechać przed nocą. Dlatego zaproponował taki porządek obrad, by głosowanie uchwały niekorzystnej dla akcjonariuszy mniejszościowych było drugiego dnia po obiedzie. A uczestnicy ZWZA dali się na ten fortel nabrać, akceptując porządek obrad w wersji zaproponowanej przez zarząd BPS.

I jeszcze Potulski skrytykował i skonfundował  część prezesów banków spółdzielczych, że dała się nabrać na jego zmyłkę.

 

Zaszokowała mnie też arogancja i napastliwy ton odpowiedzi prezesa Potulskiego na opinie Ryszarda Leszczyńskiego,
Wiceprzewodniczącego Rady Zrzeszenia, Prezesa BS w Jastrzębiu-Zdroju.

"Mam nadzieję, że powyższe wyjaśnienia i argumenty pozwolą rozwiać podejrzliwość Pana Prezesa (a być może osobistą niechęć) i dalej prowadzić partnerski dialog", napisał Mirosław Potulski.

Szczególnie to wspomnienie o "osobistej niechęci" zaszokowało mnie, zwłaszcza, że Potulski jest tylko prezesem, który powinien wykonywać zalecenie Rady Zrzeszenia.

Gdy się czyta teksty Mirosława Potulskiego nabiera się nieodpartego wrażenia, że wydaj mu się, że wszystkie rozumy pozjadał.

Choć sprytu nie można mu odmówić.

Ograł swoich przeciwników jak małe dzieci.

Wystarczyło, że 21 kwietnia 2010 r. głosowanie w sprawie emisji akcji odbyło się po obiedzie.

23 czerwca 2010 r. nie było już innego wyjścia, ze względów wizerunkowych trzeba było przegłosować nową emisję akcji.

Ale tym razem  już również dla akcjonariuszy mniejszościowych, którzy wspólnie z Mirosławem Potulskim, dopięli swego.  

Faktem jest, że banki spółdzielcze przegrały, straciły wiele milionów złotych na zmianie sposobu emisji akcji BPS.

Wygrali akcjonariusze mniejszościowi, którzy kupią akcje BPS po 1 zł i powiększą swoje wpływy w banku. Wiele wskazuje, że to właśnie w ich drużynie gra Mirosław Potulski.

I jeszcze kilka pytań.

Kto za nim stoi, że tak arogancko traktuje członków Rady Zrzeszenia i Rady Nadzorczej BPS?

Skąd bierze się jego siła?

Dlaczego Radzie Nadzorczej BPS brakuje odwagi, by usunąć go ze stanowiska prezesa BPS?

Czyż z jego postępowania nie widać wyraźnie, że gra przeciw interesom banków spółdzielczych w drużynie akcjonariuszy mniejszościowych?

Jerzy Krajewski

Więcej na ten temat:

Zwiększamy kapitał!

Mirosław Potulski chce połknąć BZ WBK

Ostra krytyka Mirosława Potulskiego

Nie lubię zamordyzmu, wolę różnorodność

Drużyna, która "dobrze rachuje", szkodzi krajowi

Mirosław Potulski jednak przegrał na WZA BPS?

MR Bank podpisał umowę z AmerBrokers

Wywiad wideo z Danutą Kowalczyk

Nowa strategia MR Banku

Cele liderów sektora BS

Mirosław Potulski: Czy naprawdę chodzi o współpracę...?

Danuta Kowalczyk: Współpraca przede wszystkim 

Gra toczy się o kontrole nad sektorem BS

Skarb Państwa zablokował inicjatywę BS

Historyczne WZA BPS

Emisja akcji serii J

Rady chcą akcji tylko dla banków spółdzielczych

Wywiad z Danutą Kowalczyk w magazynie "Businessman.pl"

Konferencja Zrzeszenia MR Banku

Wspólna konferencje GBW i MR Banku

Porozumienie o współpracy GBW i MR Banku

Paweł Pawłowski nie chce jednego zrzeszenia

MR Bank nie chce fuzji z BPS 

Udana emisja akcji MR Banku

Program Postępowania Naprawczego MR Banku

BPS chce przejąć MR Bank

Narada prezesów Zrzeszenia MR Banku 

BS w Czyżewie przechodzi do Grupy BPS

Ze zrzeszenia MR Banku do Grupy BPS

 

Ankieta

Ile powinno działać banków zrzeszających?
 
designed by www.madeyourweb.com