Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Windykacja arrow Armia windykatorów rośnie
Armia windykatorów rośnie Drukuj
27.07.2010

"Szczyt sprzedaży wierzytelności nastąpi w latach 2011–2012, gdy banki będą intensywnie oczyszczały bilanse ze złych długów", uważa  Piotr Krupa, prezes zarządu KRUK SA.

 


Podobnie jak przez ostatnie parę lat fotel lidera wśród windykatorów okupuje wrocławski KRUK. W pierwszej połowie 2010 roku największy podmiot na tym rynku obsługiwał sprawy o łącznej wartości prawie 2 mld zł. To wynik prawie dwukrotnie wyższy od osiągniętego przez firmę zajmującą drugie miejsce w rankingu firm windykacyjnych opublikowanym w ubiegły piątek przez dziennik „Rzeczpospolita”.


Na ogólną wartość prawie 2 mld zł spraw, które od stycznia do czerwca 2010 obsługiwała Grupa KRUK składała się windykacja na zlecenie wierzycieli (1,5 mld zł) oraz zakupy wierzytelności o wartości 456 mln zł.

Pierwsze półrocze 2010 roku przynosi dynamiczny wzrost wartości spraw przyjętych do obsługi przez firmy działające na rynku zarządzania wierzytelnościami. Zwiększa się przy tym także liczba obsługiwanych zaległości. Oznacza to, że sprawdzają się prognozy z poprzednich miesięcy, które mówiły o tym, że wraz z upływem czasu branża windykacyjna będzie miała coraz więcej pracy. Większa liczba zleceń dla windykatorów jest efektem spowolnienia gospodarczego w 2008 i 2009 roku. W okresie wcześniejszym konsumenci chętnie zaciągali kredyty, których w dobie kryzysu często nie byli w stanie spłacać.


Większa liczba pracy dla windykatorów skutkuje zwiększeniem zatrudnienia w tej branży. Prawie wszystkie firmy windykacyjne ujęte w rankingu Rzeczpospolitej w okresie ostatniego roku odnotowały wzrost zatrudnienia. Dwa podmioty (w tym KRUK S.A.) w pierwszym półroczu 2010 r. zatrudniały o ok. 130 (!) osób więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.


Szacuje się, że liczba i wartość spraw kierowanych do windykacji przez banki, instytucje finansowe, firmy telekomunikacyjne, platformy telewizyjne i inne podmioty w najbliższym czasie będzie jeszcze rosła.
Jak pokazuje pierwsze półrocze 2010 roku, dużą popularnością cieszą się usługi windykacji na zlecenie czyli tzw. inkaso. Wzrost liczby i wartości długów przekazywanych głównie z sektora bankowego, świadczy o tym, że instytucje finansowe nadal intensywnie zajmują się dochodzeniem należności powstałych w wyniku dynamicznej akcji kredytowej z okresu przedkryzysowego.


W bieżącym roku wierzyciele mogą przekazać do windykacji długi o wartości ponad 10 mld zł. Jednocześnie będzie rosła ich aktywność sprzedażowa. - W 2010 roku portfele sprzedawanych należności mogą osiągnąć wartość ponad 7 mld zł, w tym ponad 6 mld zł sprzedać mogą instytucje finansowe – mówi Piotr Krupa, prezes zarządu KRUK S.A. - Szczyt sprzedaży nastąpi w latach 2011–2012, gdy banki będą intensywnie oczyszczały bilanse ze złych długów.


Na rynku nieprzerwanie widać duże zainteresowanie usługami windykacyjnymi w sprawach tzw. ”świeżych” czyli o stosunkowo krótkim przeterminowaniu czyli czasie jaki upłynął od terminu płatności faktury lub raty. Przedsiębiorcy szybciej, niż w latach poprzednich tracą cierpliwość dla spóźniających się płatników. Klienci firm windykacyjnych chętnie korzystają z usług monitoringu płatności. To świadczy o przywiązywaniu większej wagi do faktu, że płynność finansowa jest jednym z czynników mających kolosalny wpływ na kondycję przedsiębiorstwa.

 

źródło: Kruk S.A.  za Bankier.pl

 
designed by www.madeyourweb.com