| Dobre półrocze dla banków spółdzielczych |
|
| 18.08.2010 | |
|
"W pierwszym półroczu 2010 r. banki spółdzielcze zarobiły 407 mln zł. Portfel kredytowy wzrósł o 14 procent (40,9 mld zł), a depozytowy o 12 procent ( 52,9 mld zł). W BS-ach nadal więc występuje nadpłynność", podała "Rzeczpospolita".
Nieco wzrósł udział kredytów zagrożonych: z 3,05 do 4,7 procent całego portfela. Uśredniony współczynnik wypłacalności wynosi obecnie 14,25 procent. Banki najmniejszego, liczącego obecnie 66 BS-ów zrzeszenia Mazowieckiego Banku Regionalnego wypracowały zysk w wysokości 38,8 mln zł, czyli 11 procent mniej niż rok temu, ale ze zrzeszenia odeszło w tym czasie 11 BS-ów. źródło: "Rzeczpospolita" za BS.net Nasz komentarz: To było dobre półrocze dla banków spółdzielczych. Mam nadzieję, że mniejsze zyski banków zrzeszających wynikają z tego, że w większym stopniu niż wcześniej dzielą się dochodami z bankami spółdzielczymi. Pewnie to też wynik wojny między zrzeszeniami o banki spółdzielcze. BPS, by skłonić banki spółdzielcze z innych zrzeszeń do przejścia do swojego zrzeszenia, obniżył pobierane od nich opłaty. Kosztowne też były kampanie reklamowe, kampanie wizerunkowe, które miały pokazać bankom z innych zrzeszeń, jak dynamiczne jest Zrzeszenie BPS. Cały sektor banków spółdzielczych powinien służyć głównie członkom banków spółdzielczych. Wysokie zyski ważne są w tych bankach spółdzielczych, które mają niewielu członków i nastawione są głównie na obsługę klientów nie będących członkami banku. Takie banki spółdzielcze działają i powinny działać nie według logiki spółdzielni, która ma służyć swoim członkom, lecz logiki banku komercyjnego, którego głównym celem jest zarabianie pieniędzy dla właścicieli. Jerzy Krajewski |


