|
06.09.2011 |
|
Bankructwo Grecji byłoby takim wstrząsem jak upadek Lehman Brothers w 2008 r. Europejskie banki poniosłyby ogromne straty na greckich obligacjach.
Bankructwo Grecji staje się coraz bardziej realne. Byłoby takim wstrząsem jak upadek Lehman Brothers trzy lata temu. Europejskie banki poniosłyby ogromne straty na greckich obligacjach.
Inwestorzy na wyścigi pozbywają się więc akcji banków. Przez to indeksy europejskich giełd traciły wczoraj po 4-5 proc. Codziennie przed parlamentem w Atenach protestują najróżniejsze branże: rybacy, strażacy, nauczyciele czy sklepikarze. Na zdjęciu: protest stoczniowców, 18 marca
Europejscy bankierzy zaczynają się bać pożyczać pieniądze innym bankom, bo nie są pewni, czy będą one wypłacalne po ewentualnym bankructwie Grecji. Dlatego coraz więcej pieniędzy oddają na niskooprocentowane depozyty do Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Tylko w piątek ulokowano w nim na 24 godziny rekordowe 151 mld euro.
- To przypomina jesień 2008 r. - powiedział wczoraj szef Deutsche Banku Josef Ackermann na konferencji we Frankfurcie. Trzy lata temu upadł amerykański bank Lehman Brothers, co wywołało największy kryzys od kilkudziesięciu lat. Wtedy banki też nie chciały sobie pożyczać pieniędzy, bo na rynku panowała ogromna nieufność.
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75248,10236533,Banki_drza_przed_Grecja.html#ixzz1X9TNW75K
|