Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Windykacja arrow ZBP dyskredytuje konkurencję, bo się boi?
ZBP dyskredytuje konkurencję, bo się boi? Drukuj
07.09.2011
"Krajowe Biuro Informacji Kredytowej ma prawo do przetwarzania informacji stanowiących tajemnicę bankową. Zaprzeczanie temu jest nieetyczne i  ma na celu wprowadzenie opinii publicznej w błąd", mówi Mirosław Sędłak, prezes KBIK.

 

Związek Banków Polskich dyskredytuje konkurencję, bo się boi?

- Krajowe Biuro Informacji Kredytowej ma prawo do przetwarzania informacji stanowiących tajemnicę bankową. Zaprzeczanie temu jest nieetyczne i w moim przekonaniu ma na celu wprowadzenie opinii publicznej w błąd – mówi Mirosław Sędłak, prezes Zarządu Krajowego Biura Informacji Kredytowej.

Rozpoczęcie na początku czerwca 2011 r. działalności operacyjnej przez Krajowe Biuro Informacji Kredytowej naruszyło istniejący od lat układ na tym rynku, gdzie dominującym graczem było Biuro Informacji Kredytowej, utworzone m.in. przez Związek Banków Polskich. Konkurencja ze strony nowego podmiotu wymusi w konsekwencji podniesienie standardu usług, co przyniesie korzyści zarówno bankom, jak i ich klientom.

Scenariusz ten jest tym bardziej prawdopodobny, że w maju 2011 r. głównym udziałowcem KBIK został dynamicznie rozwijający się Krajowy Rejestr Długów.

Na wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie mec. Tadeusz Białek ze Związku Banków Polskich oświadczył, że KBIK nie ma prawa do przetwarzania informacji stanowiących tajemnicę bankową, bowiem instytucję zajmującą się taką działalnością mogą utworzyć wyłącznie banki wspólnie z bankowymi izbami gospodarczymi.

- Stanowisko ZBP przedstawione przez mec. Białka jest całkowicie niezrozumiałe. KBIK został utworzony zgodnie z art. 105 ust. 4 ustawy Prawo bankowe przez 30 banków spółdzielczych i Krajowy Związek Banków Spółdzielczych, a więc drugą, obok ZBP, bankową izbę gospodarczą. Zatem wszystko się odbyło zgodnie z przepisami. Krajowy Rejestr Długów objął udziały w istniejącej już spółce. Gdyby przyjąć interpretację mec. Białka należałoby, ze względu na zagrożenie ujawnienia tajemnicy bankowej, zakazać działalności szeregu banków, których akcjonariuszami są polskie bądź zagraniczne instytucje nie będące bankami, czy wręcz osoby fizyczne – mówi Anna Marcinkowska, pełnomocnik Zarządu KRD ds. prawnych.

- Takie oświadczenie, to próba zdyskredytowania nowopowstałej konkurencji. Świadczy tylko o jednym – nasz konkurent bardzo się nas boi, skoro stosuje takie metody. My będziemy grali fair play. Chcemy rywalizować jakością usługi oraz nowymi technologiami – mówi Mirosław Sędłak.

 

źródło: www.kbik.pl

 
designed by www.madeyourweb.com