|
Belka: tylko spokój może nas uratować |
|
|
12.09.2011 |
"Dalszy silny wzrost kursu franka, a może i euro, mógłby spowodować, że pojawiłyby się trudności w refinansowaniu kredytów walutowych przez banki w Polsce", powiedział prezes NBP Marek Belka w rozmowie z "DGP".
"Dalszy silny wzrost kursu franka, a może i euro, mógłby spowodować, że pojawiłyby się trudności w refinansowaniu kredytów walutowych przez banki w Polsce. Tu nie chodzi tylko o kredytobiorców - oczywiście, im też jest ciężko, ale to są na ogół ludzie dobrze zarabiający - lecz o banki, które mogłyby mieć kłopoty z płynnością" - powiedział Belka w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".
Szef banku centralnego dodał, że nigdy jednak nie myślał o ograniczaniu czy wręcz zakazywaniu udzielania takich kredytów. Uważa jednak, że potrzebne są rozwiązania zniechęcające do takich form zadłużania się.
Z "Wiele już zostało zrobione, mamy rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego. Zasób kredytów w obcych walutach nie rośnie już tak szybko, ale nadal jest znaczący - to około 10% PKB. To mało w porównaniu z innymi krajami w naszej części Europy. Ale dla nas to i tak powód do zmartwienia" - ocenił Belka.
Prezes NBP odniósł się także do globalnej sytuacji na rynku walutowym. Ocenił, że decyzja Banku Szwajcarii o interwencji była bardzo ryzykowna, ale jednak na dłuższą metę słuszna. W jego ocenie, nie można było pozwolić, by szał na rynkach powodował takie wzmocnienie franka, że gospodarka Szwajcarii w końcu by się zatrzymała. Polski jednak ten problem nie dotyczy, a osłabienie kursu złotego nie niesie - zdaniem prezesa NBP - dużego zagrożenia dla naszej gospodarki.
"Ktoś chce zarobić na tym pieniądze, ale się przeliczy. Musimy zachować spokój. NBP nie będzie interweniował" - podkreślił Belka.
źródło: ISB za Bankier.pl
|