|
OFE to ryzykowna gra na kredyt |
|
|
05.10.2011 |
|
Inwestowanie w akcje na giełdzie z kredytu to zabawa dla wyjątkowych ryzykantów. A politycy PO z Jerzym Buzkiem na czele zmusili do takiej ryzykownej zabawy kilkanaście milionów Polaków.
Cały system OFE finansowany jest z długu publicznego.
Inwestowanie w akcje na giełdzie z kredytu to zabawa dla wyjątkowych ryzykantów.
A politycy PO z Jerzym Buzkiem na czele zmusili do takiej ryzykownej zabawy kilkanaście milionów Polaków.
Straty na tej zabawie już dziś wynoszą 25 miliardów złotych.
Do końca roku 2011 wzrosną prawdopodobnie do 30 mld zł.
To różnica między kwotą kredytu zaciągniętego przez państwo na przelewy z ZUS do OFE wraz z odsetkami od tego kredytu, a wartością netto aktywów w OFE.
Problemem jest to, że żadna z dużych partii nie chce dać ludziom wyboru.
PiS wybór chce dać tylko osobom przystępującym do systemu OFE.
OFE trzeba zmniejszyć w węgierski sposób - dać ludziom wybór ZUS i OFE czy sam ZUS, odbierając jednocześnie OFE gwarancje państwa na wypłatę środków z nich.
Kto chce korzystać z OFE, niech korzysta, ale na własną odpowiedzialność.
Jeżeli młodzi, wykształceni z wielkich miast chcą ryzykować grę na giełdzie, niech ryzykują.
Chcącemu nie dzieje się krzywda.
Tylko jedna partia opowiada się za dobrowolnością ubezpieczeń społecznych - Nowa Prawica Janusza Korwina Mikke.
Na tę partię warto głosować.
Jerzy Krajewski
|