| Znaleźli paragraf na PSL |
|
| 28.10.2011 | |
|
Komitet wyborczy PSL na potrzeby kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi 2001 r. zebrał 9,4 mln zł. Okazało się jednak, że środki były gromadzone nie na specjalnym koncie wyborczym, a na rachunku partyjnym.
Sprawa toczyła się przed Sądem Okręgowym w Warszawie i Sądem Apelacyjnym w Warszawie. W 2010 roku Ludowcy złożyli skargę do Trybunału Konstytucyjnego, ten jednak odmówił zajęcia się sprawą. Rosnące przez 10 lat odsetki spowodowały, że PSL zamiast 9,4 mln złotych, musi zwrócić 20 mln. O sprawie donoszą dziś "Super Ekspres" oraz "Dziennik Gazeta Prawna"
Nasz komentarz: "Dajcie mi człowieka, a paragraf na niego znajdziemy", mówili w PRL przedstawiciele ówczesnego wymiaru sprawiedliwości. Obecnie system prawny w Polsce jest jeszcze bardziej skomplikowany niż w PRL. Jeszcze łatwiej znaleźć paragraf, by zgnoić człowieka czy organizację. Państwowa Komisja Wyborcza powinna umorzyć PSL zaległość wraz z odsetkami. W końcu partia ta nie popełniła żadnego przestępstwa, nie zbierała pieniędzy w nielegalny sposób. PKW to jest jednak instytucja, która zamiast wspierać demokrację i oddolne inicjatywy, szuka kruczków prawnych, by dokopać obywatelom i ich organizacjom. Kilka tygodni temu jej arogancję poczuła na swojej skórze Nowa Prawica Janusza Korwina - Mikke, której PKW odmówiła rejestracji komitetów wyborczych w całej Polsce z powodu... opóźnień w liczeniu podpisów w PKW. Cały czas arogancję PKW odczuwa też PSL. 20 mln zł kary może wykończyć tę partię. I o to, wydaje się, PKW chodzi. PKW służy wielkim partiom politycznym, służy oligarchizacji życia politycznego w Polsce.
Jerzy Krajewski
|

