Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Zarządzanie arrow Banki powinny być pod krajową kontrolą
Banki powinny być pod krajową kontrolą Drukuj
07.11.2011
"Gazeta Wyborcza" promuje postulat Stefana Kawalca, by podjąć próby odzyskania kontroli nad sprywatyzowanymi bankami komercyjnymi.

Zmodernizowaliśmy polskie banki dzięki zagranicznym inwestorom. Ale dziś ich problemy mogą zagrozić naszemu sektorowi bankowemu i całej gospodarce. Państwo powinno zadbać o to, by zwiększył się w Polsce udział banków kontrolowanych i zarządzanych lokalnie.

Działające w Polsce banki są silne finansowo, ale gdy cała grupa kapitałowa ma problemy, bank zależny w Polsce może zostać zmuszony do ograniczenia akcji kredytowej, by wypracować możliwie dużą nadwyżkę kapitału w stosunku do wymogu regulacyjnego. Bank macierzysty nie musi wcale pobierać dywidendy ani transferować środków od swojej córki w Polsce. Wystarczy, że dzięki konsolidacji księgowej zrównoważy niedobór kapitału w pozostałych częściach grupy nadwyżką wypracowaną przez polską spółkę zależną. Takiej strategii lokalny (polski) nadzór bankowy w praktyce nie jest w stanie zablokować.

A jej ofiarą padną polskie przedsiębiorstwa, które będą miały ograniczony dostęp do kredytu.

Że nie są to czcze obawy, niech świadczą dane z ostatnich kilku lat. USA i kraje UE w 2009 r. znalazły się w recesji. Działające w Polsce międzynarodowe grupy bankowe odnotowały na rynkach macierzystych poważne straty i musiały korzystać z pomocy rządowej. Odbiło się to m.in. na akcji kredytowej w Polsce. Łącznie w latach 2009-10 PKB Polski wzrósł realnie o 5,6 proc., natomiast kredyt sektora bankowego dla przedsiębiorstw obniżył się realnie o 6,3 proc., przy czym w grupie banków komercyjnych bez PKO BP spadek ten wyniósł 11 proc.

Owszem, jedną z przyczyn tego spadku było to, że firmy mniej inwestowały i popyt na kredyt był słabszy. Ale to niejedyne wytłumaczenie. Bo w tym samym czasie bank PKO BP zwiększył portfel kredytu dla przedsiębiorstw realnie o 23 proc., a banki spółdzielcze aż o 36 proc.!

Sytuacja, kiedy banki kontrolujące ponad dwie trzecie aktywów ograniczają kredyt dla przedsiębiorstw, a rozwijają go tylko lokalne banki, jest niezdrowa i niepokojąca. Zbyt szybki wzrost kredytu w bankach spółdzielczych i PKO BP SA może rodzić problemy z jakością kredytów, a to może w efekcie prowadzić do powstania poważnych strat w tych bankach.

 

Stefan Kawalec

 

Cały artykuł: http://wyborcza.biz

 

Pod tekstem toczy się ciekawa dyskusja. Polecam w  niej wpisy osoby, która przedstawia się jako  "asperamanka". Zamieściła ona ciekawy wpis na temat prywatyzacji BGŻ: Problem jest taki, że sprzedano prawie wszystko. I o tym, że to pomysł głupi, wielu komentatorów mówiło już w czasie, kiedy to wszystko sprzedawano, czyli w latach 1997 - 2001, za rządów Buzka. Po Buzku to w zasadzie sprzedano juz tylko część akcji PKO BP, bez wpuszczania inwestora strategicznego, i resztę akcji BGŻ, realizując wcześniejsze zobowiązania wobec Rabo Banku, podjęte za czasów Buzka zresztą. 

 

Cztery lata rządów Akcji Wyborczej Solidarność i cztery porąbane reformy wystarczyły, by pogrążyć nasz kraj w jeszcze większych kłopotach niż był po demontażu komunizmu.

Naprawdę trudno będzie uratować nasz kraj przed kolejnym bankructwem.

Rząd Donalda Tuska w poprzedniej kadencji starała się naprawiać  błędy rządu Jerzego Buzka. Sporo to jednak kosztowało. Za odzyskanie kontroli nad PZU zapłaciliśmy kilkanaście miliardów złotych. Na systemie OFE straciliśmy 25 mld zł.

Artykuł Stefana Kawlaca w Obserwatorzefinansowym.pl, przedrukowany przez "Gazetę Wyborczą", wskazuje, że nasze elity zaczynają dostrzegać, że kapitał jednak ma ojczyznę, że warto mieć krajową kontrolę nad bankami.

Może to nowe nastawienia do krajowego kapitału sprawi, że lokalny kapitał i banki spółdzielce zyskają wiatr w żagle. 

Jerzy Krajewski

 

 

 

 

Ankieta

Ile powinno działać banków zrzeszających?
 
designed by www.madeyourweb.com