Kary grzywny oraz możliwość utraty towaru grozi osobie, które będzie handlować w miejscu niedozwolonym. Takie zmiany wprowadzają nowe przepisy dodane do kodeksu wykroczeń, które wejdą w życie 19 listopada 2011 r.
Do kodeksu wykroczeń został dodany art. 603 § 1, który wprowadza nowy typ wykroczeń. Polega on na prowadzeniu sprzedaży na terenie należącym do gminy lub będącym w jej zarządzie poza miejscem do tego wyznaczonym przez właściwe organy gminy.
Za taki niedozwolony handel grozić będzie kara grzywny (do 5 tys. zł) a nawet (na co wskazuje art. 603 § 2 K.w.) utrata towarów przeznaczonych do sprzedaży, choćby nawet nie stanowiły one własności handlującego.
Nowe przepisy to efekt pracy Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej "Przyjazne Państwo", która pocytkowo przygotowała projekt tych zmian. Mają one na celu ograniczenie zjawiska nielegalnego handlu w miejscach do tego nie wskazanych. Wszelkiego rodzaju handel na straganach może być prowadzony tylko na terenie przeznaczonym na ten cel przez władze lokalne - specjalnie wydzielonych targowiskach. Dotyczy to także handlu owocami leśnymi, grzybami i innymi płodami rolnymi poza administracyjną granicą miasta.
Podstawa prawna: Ustawa z dnia 31 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy - Kodeks wykroczeń została opublikowana 19 października w Dzienniku Ustaw (Dz. U. z 2011 Nr 224 poz. 1340) i wejdzie w życie po upływie 30 dni od daty ogłoszenia.
źródło: Bankier.pl
Nasz komentarz:
Z Komisji Przyjazne Państwo wyszły przepisy wrogie przedsiębiorczości, wrogie wolności.
Budujemy państwo przyjazne wielkim korporacjom, a wrogie ludziom.
Państwo zniewolenia - zniewolenia przez przepisy i kary.
Państwo strachu, że na każdego znajdzie się paragraf.
Obywatel ma do wyboru: albo jest na etacie i płaci obowiązkowe składki ubezpieczeniowe, albo prosi o zasiłek socjalny.
Państwo rzuca więc na kolana osoby, które nie mogą zdobyć etatu w korporacji.
Człowiek ma do wyboru: albo jest niewolnikiem korporacji, albo niewolnikiem państwa.
Państwo jest głupio zachłanne.
Zamiast pozwolić człowiekowi dorobić na drobnym handlu, by nie musiał żebrać o zasiłek socjalny, niszczy jego mały biznes.
Gdy już zniszczy ten mały biznes, a jego przedmiot przejmą wielkie korporacje handlowe, np. Jeronimo Martins, państwo zaoferuje złamanemu przedsiębiorczemu człowiekowi zasiłek socjalny z podatków (płaconych przez innych obywateli) i nowego zadłużenia publicznego.
Jawny dług publiczny już wynosi 800 mld zł, a dług ukryty - 2,2 bln zł.
Jerzy Krajewski
|