| Tygodnik "Nie" ponownie kpi z Laszkiewicza |
|
| 13.06.2007 | |
W tygodniku "Nie" nr 24/ 14 czerwca 2007 r. ukazał się artykuł pt. "Bankier rasy polskiej", w którym autorka w niewybredny sposób krytykuje prezesa KZBS Eugeniusza Laszkiewicza i jego sojuszników w prokuratorze.
"Najpoważniejszy zarzut był taki, że prezes, zamiast lobbować w Sejmie na rzacz banków, które reprezentuje, w towarzystwie innych prezesów lub wpływowych członków rad nadzorczych wozi dupę od Chin po Portugalię", pisze Bożena Dunat, dziennikarka "Nie". Wstrzeliła się z tą opinią, bo akurat prezes Laszkieiwcz bawi w Japonii z grupą prezesów. Dla mnie to nie jest jednak poważny zarzut, a nawet więcej - to nie jest żaden zarzut. KZBS organizuje dobre imprezy integracyjne. Są one znacznie droższe niż zwykłe wycieczki, ale ich program jest zwykle ciekawy i pozwala lepiej poznać się osobom z sektora banków spółdzielczych. W 2005 r. byłem na wyjeździe studyjnym we Lwowie, organizowanym przez KZBS, mogę więc oceniać działania organizacyjne związku. Były one na wysokim poziomie. Program imprezy i realizacja były bez zarzutu. Msza w Katedrze Lwowskiej czy uroczystości na Cmentarzu Orląt Lwowskich robiły niesamowite wrażenie. Polecam wyjazd studyjny do Lwowa osobom, które nie były na Ukrainie razem z KZBS. Naprawdę poważne są sprawy, którymi zajmuje się prokuratura. Gdyby potwierdziły się rozpatrywane przez nią zarzuty, Eugeniusz Laszkiewicz będzie miał bardzo duże kłopoty. Na swoje szczęście ma sojuszników w prokuraturze. "Po koniec 2006 r. śledztwo zawieszono na 18 miesięcy", pisze Bożena Dunat. Jest więc czas na wybór innego prezesa KZBS. Jerzy Krajewski, redaktor naczelny dziennika internetowego "Ibs.edu.pl". |



W tygodniku "Nie" nr 24/ 14 czerwca 2007 r. ukazał się artykuł pt. "Bankier rasy polskiej", w którym autorka w niewybredny sposób krytykuje prezesa KZBS Eugeniusza Laszkiewicza i jego sojuszników w prokuratorze.