Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Informacje arrow Tysiąc lat niewolnictwa w Polsce
Tysiąc lat niewolnictwa w Polsce Drukuj
17.06.2013
Polecam artykuł  Arkadiusza Pacholskiego "Chata wuja chama", ze świetnym opisem stosunków społecznych w I RP szlacheckiej. Trafnie określa stosunek szlachty do chłopów słowem "rasizm".
 
Szlachta, nie tylko w Polsce, uważała siebie za rasę panów, tak jak niemieccy naziści uważali się za rasę panów. Chłopów traktowała jak podludzi - niewolników.

Arkadiusz Pacholski  napisał, że sarmackie korzenie polskiej szlachty wymyślił Jan Długosz. Uważa, że w średniowieczu byli jacyś polscy wolni chłopi - wolni kmiecie.

Nie wiem na jakiej podstawie polscy historycy uważają, że byli w średniowieczu wolni kmiecie.

Moim zdaniem od normańskiego podboju ziem polskich w  wiekach IX, X i XI wolni kmiecie byli nieliczną grupą, która chowała się w puszczach przed najeźdźcami.  Reszta to byli niewolnicy, bezlitośnie wyzyskiwani przez zdobywców.

Dobrze pokazuje to np. książka "Organizacvja gospodarcza państwa polskiego", napisana przez Karola Modzelewskiego, wydana w 2000 r.
 
Podobnie jest teraz. Od 1989 r. mamy do czynienia z bezwzględnym podbojem Polski przez zagranicznych najeźdźców - głównie zachodnie koncerny, banki, sieci marketów (każdy market to jak gród obronny, który pozwala kontrolować okolicę).

W miastach rządzą już głównie zagraniczne banki. Polskie banki spółdzielcze ukrywają się w kniejach - na wsiach i miasteczkach.

Zachodnie koncerny czynią z nas niewolników, narzucają nam swoją ideologią. Przekupiły polityków, by ci zgodzili się na handel w niedzielę, wbrew katolickim zwyczajom.

Niewolnictwo trwało w Polsce tysiąc lat. Zniósł je car rosyjski Aleksander II w latach 60. XIX wieku, otwierając drogę do modernizacji Królestwa Polskiego.

W 1944 r. innym rosyjski car o pseudonimie Stalin, przeprowadził głęboka reformę rolną w Polsce.

Rodzimi rasiści (polska szlachta) opierali się przed reformami. Część z nich do tej pory gardzi chłopstwem.

Kolejny rosyjski car Michaił Gorbaczow  dał w latach  1989 - 1990 pełną wolność Polakom. A ci rzucili się w ramiona Zachodu, który nie dość, że nas podbija i drenuje, to jeszcze niszczy naszą tożsamość, narzucając nam swoją ideologię.

Teza o tysiącu lat niewolnictwa w Polsce, niestety, bije w Kościół katolicki, który szybko został w Polsce opanowany przez normańskich najeźdźców i służył do utrzymywania w niewoli podbitej ludności.

Z mojej analizy jasno wynika, że dolę większości polskiego społeczeństwa poprawiali rosyjscy carowie i przywódcy.
 
A jedynym okresem, gdy chłopi i Polacy słowiańskiego pochodzenia byli wolni, był PRL, szczególnie po reformach Władysława Gomułki, który m.in. wstrzymał kolektywizację rolnictwa i  przywrócił samodzielność bankom spółdzielczym.

Arkadiusz Pacholski słusznie zauważa, że pańska mentalność przetrwała do II RP, a jej pozostałości obecne są nawet teraz - gdy tylko ktoś w Polsce zyska trochę władza zaraz zaczyna pomiatać podwładnymi i petentami.

Nowi najeźdźcy są już tak mocni w Polsce, że trudno będzie ich powstrzymać. Kupili naszą elitę, która im służy, broni ich interesów, np. systemu OFE, którego głównym celem jest wspomaganie drenażu Polski i innych krajów Europy Środkowej przez zachodnie banki i instytucje finansowe. 
 
Wolni ludzie, którzy dostrzegają podbój i niewolenie polskiego społeczeństwa,  muszą kryć się kniejach, bo nowi panowie są tak potężni, że potrafią mocno zaszkodzić.
 
Obecnie najeźdźcy toczą  bitwę z tubylcami o system OFE. Niektórzy tubylcy zorientowali się, że służy on jedynie najeźdźcom, chcą go więc  zlikwidować. Najeźdźcy płacą jednak sowite wynagrodzenia części tubylczej elity, a ta broni systemu OFE. Głównym przywódcą tubylców jest minister finansów żydowskiego pochodzenia, Jacek Rostowski, jeden z najrozsądniejszy ludzi w Polsce. Los bitwy jest jednak niepewny. 
 
 
 
Jerzy Krajewski
 
Za Wyborcza.pl:
 
Chata wuja chama

Arkadiusz Pacholski*

Sarmacka pogarda dla chłopów ocierała się o rasizm
Sarmatyzm nie był przypadkowym zlepkiem barokowych prądów artystycznych, kontrreformacyjnego katolicyzmu i egzotycznej mody, które wiatry epoki okręciły wokół husarskich skrzydeł i mimochodem uformowały w oryginalną kompozycję. Pod jego barwną niczym perski kobierzec warstwą zewnętrzną kryło się twarde i ciemne jądro, zatrute źródło, z którego wytrysnął. Była nim mająca posmak rasizmu...

http://wyborcza.pl/magazyn/1,133154,14100485,Chata_wuja_chama.html
 
designed by www.madeyourweb.com