| Oferta firm windykacyjnych |
|
| Jerzy Krajewski | |
| 31.10.2004 | |
|
W Polsce działa kilkaset firm zajmujących się windykacją należności. Jednak tylko nieliczne z nich uznawane są przez banki za wiarygodnych partnerów. Windykacją należności masowych na dużą skalę zajmuje się kilka podmiotów. Banki, które zdecydowały się na outsourcing windykacji, wysyłają do nich zapytania ofertowe albo zaproszenia do udziału w przetargach. Największą firmą, zajmującą się windykacją masową, jest spółka KRUK z Wrocławia, która przez pięć lat zdobyła duże doświadczenie przy obsłudze należności masowych firm telekomunikacyjnych i finansowych. Obecnie zatrudnia prawie 500 osób, głównie telenegocjatorów w call center we Wrocławiu. Pracuje w niej kilkudziesięciu windykatorów terenowych, którzy codziennie odwiedzają kilkuset dłużników w całej Polsce. Trasy windykatorów są śledzone przez system GPS. Spółka KRUK obsługuje 20 banków komercyjnych i spółdzielczych. Są wśród nich m.in.: ING Bank Śląski, Invest Bank, Cetelem i Provident. Wachlarz oferowanych przez KRUKa usług jest szeroki, obejmuje nie tylko windykację. „Prowadzimy weryfikację potencjalnych klientów banków. W ciągu 24 godzin sprawdzamy, czy podane przez nich dane są prawdziwe. To prewencja, która umożliwia odrzucenie wniosków niewiarygodnych osób lub oszustów. Nie ma tygodnia, byśmy nie wyłapali ewidentnej próby wyłudzenia kredytu. Monitorujemy też dyscyplinę płatniczą klientów banków. Przed terminem płatności nasi pracownicy dzwonią i przypominają o terminie zapłaty”, mówi Piotr Krupa, prezes firmy KRUK. Banki oraz chętniej korzystają z tego rodzaju pomocy, ale zakres jej wykorzystywania jest jeszcze niewielki. „Większość spraw zlecanych nam do obsługi przez banki i instytucje finansowe ma przeterminowanie na poziomie 180 - 300 dni. Coraz częściej klienci bankowi zlecają nie tylko sprawy o znacznym stopniu przedawnienia, tzw. hałdy, ale decydują się na windykację spraw bieżących - 90 dni po terminie płatności”, dodaje prezes Krupa. Atutem KRUKa jest własny komputerowy system Delfin do zarządzania windykacją należności. Zwiększa on skuteczność działań podejmowanych przez tę firmę. Dba ona również o zabezpieczenia danych i zachowanie tajemnicy bankowej. „Banki same przeprowadzają audyt naszych systemów informacyjnych. Przyjeżdżają ich specjaliści, sprawdzają, gdzie przechowywane są dane, kto ma do nich dostęp, jak niszczone są dokumenty po wykonaniu zlecenia dla banku”, wyjaśnia Piotr Krupa. „Nasza firma obsługuje wszystkie rodzaje produktów bankowych. Pod względem ilościowym - 90 procent zleceń stanowi windykacja kredytów gotówkowych i ratalnych, kart kredytowych oraz debetów na rachunkach osobistych lub bieżących. W latach 2002-2003 największy udział w portfelu obsługiwanym miały kredyty ratalne i gotówkowe. Od końca 2003 r wzrasta udział zadłużeń z tytułu kart kredytowych. Średnia wartość zadłużenia w przypadku kredytów gotówkowych i ratalnych wynosi 3,5 - 4 tys. zł. Natomiast kredyty hipoteczne i gospodarcze to zlecenia o średniej wartość 30 -100 tys. zł”, informuje Iwona Słomska, rzecznik prasowy KRUKa. W strukturze firmy wyodrębniony jest pion obsługujący wyłącznie banki i instytucje finansowe. Na potrzeby bezpośredniej realizacji zleceń bankowych pracuje zespół 100 windykatorów telefonicznych, 30 dodatkowych osób jest odpowiedzialnych za projektowanie i analizę skuteczności procesów, zarządzanie zespołami odpowiedzialnymi za współpracę z poszczególnymi klientami. Ponadto w procesie windykacji uczestniczy 50-osobowa struktura windykatorów bezpośrednich, 20 pracowników działu prawnego oraz 30 pracowników wsparcia technicznego. W sumie przy obsłudze wierzytelności bankowych pracuje w tej firmie 230 osób. W 2003 r. KRUK przyjął do obsługi wierzytelności o wartości ponad 1,4 mld zł, z czego ponad 65 procent stanowiły należności banków i instytucji finansowych. Chce mocniej zaistnieć na rynku handlu portfelami wierzytelności bankowych. Na tę ekspansję dostał 15 mln dolarów od funduszu inwestycyjnego Polish Enterprise Fund IU, zarządzanego przez Enterprise Investors. KRUK brał już udział w kilku przetargach na sprzedaż portfeli starych kredytów. Do tej pory firma zakupiła 3 pakiety wierzytelności bankowych o wartości ponad 70 mln zł. „KRUK chce być na tym rynku jednym z wiodących graczy. Handel wierzytelnościami w Polsce jest bardzo młody i nie ma żadnej historii, a to oznacza, że firmy kupujące wierzytelności podejmują duże ryzyko związane z niedojrzałością tego rynku. Zdarzają się transakcje, w których cena sprzedaży jest przeszacowana. KRUK, jako firma o dużym doświadczeniu na rynku windykacyjnym, nie przystępuje do tych transakcji, mając na uwadze duże ryzyko finansowe z tym związane” mówi Piotr Krupa. Wrocławscy konkurenci Najpoważniejsi konkurenci KRUKa na rynku windykacji bankowych to firmy iCentrum, Ultimo i Europejska Grupa Finansowa z Wrocławia oraz Intrum lustitia i Coface Intercredit Poland z Warszawy, Best z Gdyni, EGB Investments z Bydgoszczy i PR.E.S.C.O. z Piły. Firma iCentrum swoją działalność koncentruje na wierzytelnościach konsumenckich, głównie bankowych. Współpracuje też z firmami leasingowymi, pośrednikami kredytowymi i towarzystwami ubezpieczeniowymi. Bazuje na dobrym systemie informatycznym oraz młodej, ale doświadczonej kadrze liczącej stu pracowników. W sierpniu 2004 r. 35 procent udziałów w iCentrum nabył Getin Holding, którego głównym akcjonariuszem jest Leszek Czarnecki, jeden z liderów polskiego biznesu. Zdaniem Marzeny Gorgolewskiej, wiceprezes iCentrum, firmy windykacyjne, które zarządzają masowymi pakietami wierzytelności, powinny posiadać cali center, rozbudowane zaplecze technologiczne, które umożliwi drukowanie i wysyłanie dużej liczby pism oraz system informatyczny, który umożliwi prowadzenie efektywnego procesu windykacyjnego oraz monitorowanie osiąganych wyników. „Kluczem do sukcesu są też wytrawni negocjatorzy, profesjonalnie przygotowani do mediacji z dłużnikami. Skuteczne zarządzanie wierzytelnościami musi zakładać dialog między stronami. Dochodzenie roszczeń przy wykorzystywaniu mechanizmów polubownego zakończenia sporu przed skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego ma szczególne znaczenie właśnie przy obsłudze wierzytelności masowych, ponieważ firma windykacyjna ma tu do czynienia z klientami indywidualnymi. A nasz podstawowy cel: „dłużnik przestaje być dłużnikiem, ale pozostaje klientem” zapewnia Marzena Gorgolewska, wiceprezes iCentrum. Grupa Ultimo powstała w sierpniu 2002 r. Została założona przez osoby, które wniosły duży wkład w budowę pośrednika kredytowego Lukas i Lukas Banku - Janusza Tchórzewskiego i Tadeusz Uchmanowicza. Firma specjalizuje się w obsłudze instytucji finansowych - zarządzaniu ryzykiem kredytowym i zarządzaniu aktywami kredytowymi należności od osób fizycznych. Jednym z podstawowych obszarów działalności firmy jest kupno portfeli nieregularnych kredytów detalicznych. Pierwszy portfel zakupiła w listopadzie 2002 r. „Utimo jest podmiotem specjalizującym się w obsłudze portfeli wierzytelności osób fizycznych. Usługa ta świadczona jest przez nas na następujących etapach: monitoring, wczesna windykacja (windykacja telefoniczna i listowna), windykacja terenowa, windykacja prawna, wykup portfeli wierzytelności przeterminowanych. Dodatkowo w swojej ofercie posiadamy propozycję doradztwa w zakresie elementów zarządzania ryzykiem kredytowym”, wyjaśnia Agnieszka Brzezińska - Mandat, specjalistka ds. Public Relations Krajowego Centrum Wierzytelności ULTIMO Sp. z o.o. Firma znana jest głównie z udziału w największych w Polsce przetargach sprzedaży portfeli kredytów straconych. Dużą ich część kupiła przez spółki zależne. Na brak kapitału nie narzeka. W ubiegłym roku została zasilona przez fundusz venture capital AIG CET, który wniósł 25 milionów dolarów, zarówno w postaci kapitału akcyjnego, jak i środków przeznaczonych na inwestycje finansowe. Europejska Grupa Finansowa powstała po przegrupowaniu sił przez firmę Kaczmarski Inkaso, jednego z pionierów na rynku usług windykacyjnych. Działalność windykacyjna została skoncentrowana w należącej do grupy Kancelarii Prawnej Lexus, która obsługuje kilka banków komercyjnych. Z usług Krajowego Rejestru Długów, prowadzonego przez grupę, korzysta 31 banków spółdzielczych. Starcie z GIODO Intrum lustitia jest spółką zależną szwedzkiej firmy windykacyjnej. W 21 krajach europejskich grupa Intrum ma ponad 80 tys. klientów i zatrudnia 2 900 pracowników. W Polsce pracuje dla niej 300 osób. Od czerwca 2002 r. akcje Intrum Justitia są notowane na giełdzie w Sztokholmie. Przez globalną sieć agentów może obsługiwać klientów w 170 krajach spoza Europy. Na rynku handlu portfelami kredytowymi aktywna jest również giełdowa spółka Best, która od 2002 r skupiła się na działalności windykacyjnej. Wcześniej przez kilka lat zajmowała się pośrednictwem kredytowym, co przysporzyło jej wielu złych długów. Doświadczenie w windykacji zdobyła, odzyskując pieniądze od swoich klientów. Teraz występuje z ofertą do banków. W 2003 r. wygrała przetarg zorganizowany przez Bank BISE. Firma Coface Intercredit Poland jest bardziej znana jako wywiadownia gospodarcza. Świadczy usługi windykacyjne dla jednego banku komercyjnego. EGB Investments pozyskuje coraz więcej zleceń z rynku wierzytelności bankowych. W zależności od ich liczby zatrudnia przy ich obsłudze od 5 do 35 osób. Firma PR.E.S.C.O. stała się znana po przeprowadzeniu w zeszłym roku kampanii promocyjnej pod hasłem „Dobre imię nie ma ceny”. Jest aktywna na rynku windykacji dla przedsiębiorstw i banków. W tym roku było o niej znowu głośno, gdyż toczyła z Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych walkę w sądach w sprawie kluczowej dla procesu windykacji - czy wierzyciel może przekazać dane osobowe dłużnika firmie windykacyjnej. GIODO stanęło na stanowisku, że bez zgody osoby fizycznej nie można przekazać jej danych osobowych, a w konsekwencji dokonać cesji wierzytelności. Firma PR.E.S.C.O. dzielnie walczyła w imieniu całej branży windykacyjnej. Jej prawnicy powoływali się na wolność gospodarczą, art. 509 kodeksu cywilnego, który mówi, że wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią. Wysuwali też argument, że taka praktyka funkcjonuje w wielu krajach. W połowie października 2004 r. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił jednak racje GIODO, że przetwarzanie danych osobowych osoby fizycznej wymaga jej zgody (wynika to z art. 23 ustawy o ochronie danych osobowych). Orzeczenie NSA jest niekorzystne dla branży windykacyjnej. Utrudnia bankom sprzedaż starych kredytów. Powoduje że zmieniane są umowy między bankami, a firmami windykacyjnymi, które zamiast kupować wierzytelności na własny rachunek, stają się pełnomocnikami banków. Wtedy już nie są właścicielami długu, ale działają w imieniu wierzycieli. W takiej sytuacji GIODO nie zgłasza zastrzeżeń. Interwencja GIODO sprawna, że w coraz większej liczbie umów między bankami i klientami jest zapis o wyrażaniu zgody na przekazanie danych do Biura Informacji Kredytowej i ewentualnie do zewnętrznej firmy windykacyjnej. / Głos Banków Spółdzielczych, Nr 11-2004 / |


