Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Zrzeszenia arrow Mirosław Potulski, były prezes Banku BPS, wygrał kolejny proces z tym bankiem
Mirosław Potulski, były prezes Banku BPS, wygrał kolejny proces z tym bankiem Drukuj
25.10.2017
Uprzejmie Pana informuję, że dzisiaj wygrałem kolejny (drugi proces ) o odszkodowanie z bankiem BPS. Wyrok zapadł w Sądzie Najwyższym i jest prawomocny. Oznacza to kolejne odszkodowanie, jakie wypłaci mi Bank BPS, a właściwie jego akcjonariusze czyli banki spółdzielcze, napisał Mirosław Potulski, były prezes Banku BPS.
 
 

From: m.potulski [mailto: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć ]
Sent: Wednesday, October 25, 2017 6:49 PM
To: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Subject: wygrane procesy z BPS

 

Witam !

Uprzejmie Pana informuję, że dzisiaj wygrałem kolejny (drugi proces ) o odszkodowanie z bankiem BPS. Wyrok zapadł w Sądzie Najwyższym i jest prawomocny. Oznacza to kolejne odszkodowanie, jakie wypłaci mi Bank BPS, a właściwie jego akcjonariusze czyli banki spółdzielcze. Celowo pomijam kwoty, które już zainkasowałem, żeby - znając Pański  stosunek do mnie, nie wzbudzać zbytnich namiętności.

Kolejne pozwy zostały już przeze mnie złożone i czekają w sądzie na swoją kolej. Ubolewam, że tymi wypłatami dla mnie nie zostaną obciążeni członkowie Zarządu i  Rady Nadzorczej, którzy ten spisek uknuli. Myślę, że i Pan powinien uderzyć się w swoje piersi i zrobić jako żarliwy katolik rachunek sumienia.

Nie liczę na Pana rzetelność, bo trudno tego wymagać od cynika i hipokryty, ale zastanawia mnie Pański brak dociekliwości dziennikarskiej w odniesieniu do fatalnej sytuacji banków zrzeszających i spółdzielczych w 2017 roku. W to, że to wina Potulskiego to chyba już nawet Pan przestał wierzyć.

Rozumiem, że jak mawiał klasyk " byt kształtuje świadomość ", ale namawiam do większej odwagi i rozpoczęcia dyskusji na łamach Pańskiego portalu na temat bankowości spółdzielczej i jej aktualnego stanu rozwoju a raczej zwijania się. Chętnie z Panem na ten interesujący temat podyskutuję.

Łączę pozdrowienia 

Mirosław Potulski

 

Nasz komentarz:

W żadnym spisku przeciw Mirosławowi Potulskiemu nie brałem udziału. Nie czuję się więc w obowiązku, by uderzyć się z tego powodu w swoją pierś.

Krytykowałem jego niektóre posunięcia, jako prezesa Banku BPS. Nie podobała mi się kosztowna nowa siedziba centrali banku w Warszawie czy kontrakt na promocję banku z PZPN. 

Nie znam spraw sadowych, jakie Mirosław Potulski wytoczył Bankowi BPS. Zapewne chodzi o świadczenia pracownicze, a w takich sprawach sądy zwykle staja po stronie pracowników, a nie pracodawców.

Wiem, że sytuacja sektora banków spółdzielczych nie jest najlepsza, że toczy się w nim dyskusja o jego przyszłości. Zaangażowany jest w nią Krajowy Związek Banków Spółdzielczych. Nową strategię na najbliższe lata tworzy Bank BPS. 

Dyskusja jest potrzebna. 

Przez kilka lat broniłem samodzielności banków spółdzielczych.

Dziś przyznaję, że myliłem się.  Małe banki spółdzielcze nie są w stanie sprostać nowym wyzwaniom na rynku usług finansowych, skutecznie przeciwstawić się dużej komercyjnej konkurencji i fintechom, efektywnie wdrożyć nowe rozwiązania techniczne dla urządzeń mobilnych i internetowych.

W dojściu do takich wniosków pomógł mi udział w dwóch Asseco Banking Forum jesienią lat 2016  i 2017. A także osobiste doświadczenia z usługami jednego z banków spółdzielczych - Warszawskiego Banku Spółdzielczego. 

W maju 2006 r. założyłem konto bankowe swojej spółki ULAN w Spółdzielczym Banku Ogrodniczym (poprzednie nazwa WBS), mimo że jego prowadzenie było znacznie droższe niż w Nordea Banku, gdzie nasza firma miała już konto. Uznałem bowiem, że nie mogę na Konferencjach Gepardów Biznesu przekonywać firmy do korzystania z usług banków spółdzielczych, gdy one, płacąc za udział w konferencji, będą widziały, że sam mam konto w banku komercyjnym. 

Przez ponad 10 lat usługi WBS kosztowały ULAN Sp. z o.o. 5-6 tysięcy więcej niż kosztowałby usługi w Nordea Banku czy innym tanim banku komercyjnym. Ale ja wspierałem polski kapitał.

W 2017 r. zaczęło mi jednak przeszkadzać zapóźnienie technologiczne WBS. Karta płatnicza nie jest zbliżeniowa. Nie można za jej pomocą dokonywać zakupów w internecie, np. kupić biletu PKP. Zdenerwowało mnie też wprowadzenie haseł jednorazowych w postaci plastikowej karty - zdrapki zamiast listy na papierze. Drażni mnie zdzieranie paznokciami zaczernień. Kto to wymyślił?

Gdy w lipcu 2017 r. znajomy zaproponował mi otworzenie bezpłatnego konta dla firmy w mBanku, skorzystałem z tego. Przez pewien czas było ono nieaktywne. O jego uruchomieniu zdecydowało to, że w połowie października 2017 r. nie mogłem kupić przez internet biletu PKP za pomocą karty WBS.

Działanie banków spółdzielczych wymaga unowocześnienia, dostosowania do internetu i urządzeń mobilnych. Trudno to będzie efektywnie zrobić bez głębokiej integracji banków zrzeszających i banków spółdzielczych. 

Najrozsądniej byłoby zrobić jedno zrzeszenie z jednym systemem informatycznych, jednym systemem księgowym, jednym działem marketingu dla banku zrzeszającego i wszystkich banków spółdzielczych. 

Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz miał rację, że tak trzeba zrobić. Ja myliłem się, broniąc samodzielności banków spółdzielczych.

 

Jerzy Krajewski, redaktor naczelny Informatora Banków Spółdzielczych IBS.edu.pl
 
designed by www.madeyourweb.com