Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Banki arrow Przez kilkanaście lat broniłem samodzielności banków spółdzielczych. Myliłem się.
Przez kilkanaście lat broniłem samodzielności banków spółdzielczych. Myliłem się. Drukuj
25.10.2017
 Małe banki spółdzielcze samodzielnie nie są w stanie sprostać nowym wyzwaniom na rynku usług finansowych, skutecznie przeciwstawić się dużej komercyjnej konkurencji i fintechom, efektywnie wdrożyć nowe rozwiązania techniczne dla urządzeń mobilnych i internetowych.
 

W dojściu do takich wniosków pomógł mi udział w dwóch Asseco Banking Forum jesienią lat 2016  i 2017. A także osobiste doświadczenia z usługami jednego z banków spółdzielczych - Warszawskiego Banku Spółdzielczego. 

W maju 2006 r. założyłem konto bankowe swojej spółki ULAN w Spółdzielczym Banku Ogrodniczym (poprzednie nazwa WBS), mimo że jego prowadzenie było znacznie droższe niż w Nordea Banku, gdzie nasza firma miała już konto. Uznałem bowiem, że nie mogę na Konferencjach Gepardów Biznesu (pierwsza była 9 czerwca 2006 r.) przekonywać firmy do korzystania z usług banków spółdzielczych, gdy one, płacąc za udział w konferencji, będą widziały, że sam mam konto w banku komercyjnym. 

Przez ponad 10 lat usługi WBS kosztowały ULAN Sp. z o.o. 5-6 tysięcy więcej niż kosztowałby usługi w Nordea Banku czy innym tanim banku komercyjnym. Ale ja wspierałem polski kapitał.

W 2017 r. zaczęło mi jednak przeszkadzać zapóźnienie technologiczne WBS. Karta płatnicza nie jest zbliżeniowa. Nie można za jej pomocą dokonywać zakupów w internecie, np. kupić biletu PKP. Zdenerwowało mnie też wprowadzenie haseł jednorazowych w postaci plastikowej karty - zdrapki zamiast listy na papierze. Drażni mnie zdzieranie paznokciami zaczernień. Kto to wymyślił?

Gdy w lipcu 2017 r. znajomy z Klubu Integracji Europejskiej zaproponował mi otworzenie bezpłatnego konta dla firmy w mBanku, skorzystałem z tego. Przez pewien czas było ono nieaktywne. Zastanawiałem się nad jego zamknięciem. O jego uruchomieniu zdecydowało to, że w połowie października 2017 r. nie mogłem kupić przez internet biletu PKP za pomocą karty płatniczej WBS.

Z prezentacji i dyskusji na dwóch Asseco Banking Forum jesienią lat 2016  i 2017 jasno wynika, że banki toczą morderczą rywalizację o klientów z fintechami - nowymi firmami spoza sektora, które wyrywają im klientów z dochodowych segmentów, m.in. pożyczek małej wartości czy wymiany walut. Duże banki komercyjne podejmują z nimi walkę, czasami przejmują fintechy czy ich koncepcję działania, np. Alior Bank stworzył własny internetowy kantor wymiany walut.

Większość banków spółdzielczych nie dostrzega tego zagrożenia. Na Asseco Banking Forum 10 października 2017 r. było tylko kilku przedstawicieli sektora BS, mniej niż rok wcześniej.

Myślenie, że nasza chata z kraja, że sobie poradzimy na lokalnym rynku, bo znamy klientów, mamy z nimi dobre relacje, jest znieczulające, ale zgubne.

Co z tego, że od kilkunastu lat (od 2004 r. gdy pracowałem dla Krajowego Związku Banków Spółdzielczych jako redaktor naczelny "Głosu Banków Spółdzielczych") znam prezesa Warszawskiego Banku Spółdzielczego Czesława Swachę i go lubię, skoro usługi banku, którym zarządza, są znacznie droższe i mniej nowoczesne niż usługi większości banków komercyjnych.  Podobnie myślą inni klienci detaliczni i firmowi. Młode pokolenie, które żyje ze smartfonami i tabletami, nie zdecyduje się na usługi nie spełniające jego oczekiwań.

Działanie banków spółdzielczych wymaga unowocześnienia, dostosowania do internetu i urządzeń mobilnych. Trudno to będzie efektywnie zrobić bez głębokiej integracji banków zrzeszających i banków spółdzielczych. 

Najrozsądniej byłoby zrobić jedno zrzeszenie z jednym systemem informatycznych, jednym systemem księgowym, jednym działem marketingu dla banku zrzeszającego i wszystkich banków spółdzielczych. 

Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz miał rację, że tak trzeba zrobić. Ja myliłem się, broniąc samodzielności banków spółdzielczych przez kilkanaście lat.

Do tej obrony przekonał mnie w 2004 r. Eugeniusz Laszkiewicz, wówczas prezes KZBS. Przesympatyczny człowiek, który promował idee spółdzielczości. Ani on, ani ja wtedy nie zdawaliśmy sobie jednak sprawy z szybkości zmian technologicznych. Nikt wtedy nie myślał o samrtfonach i tabletach, bo ich, po prostu, nie było.  Nie było też fintechów.

 

Jerzy Krajewski, redaktor naczelny Informatora Banków Spółdzielczych IBS.edu.pl

 

 
 
designed by www.madeyourweb.com