Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Zarządzanie arrow Bitcoin - co warto wiedzieć
Bitcoin - co warto wiedzieć Drukuj
14.12.2017
Narodowy Bank Polski wraz z Komisją Nadzoru Finansowego prowadzą kampanię informacyjną, ostrzegającą przed ryzykiem związanym z inwestowaniem w „waluty” wirtualne, w szczególności Bitcoin.
 
W tym celu utworzono ogólnodostępną stronę internetową: uwazajnakryptowaluty.pl na której zamieszczono informacje obrazujące ryzyka towarzyszące ewentualnym „inwestycjom” w Bitcoin, takie jak zmienność, brak zabezpieczeń czy gwarancji, które są standardami w przypadku operacji prowadzonych w walutach będących środkami płatniczymi. W szczególności podkreśla się nieakceptowanie Bitcoin jako środka płatniczego w obrocie i rozliczeniach.

Bitcoin nie będąc oficjalnym środkiem płatniczym nie korzysta z mechanizmu gwarantowania depozytów BFG. Wszelkie informacje dostępne w tej kampanii mają na celu uwrażliwienie na potencjalne ryzyko wynikające z charakteru i właściwości tego czysto wirtualnego aktywa, a zarazem służą podnoszeniu poziomu ogólnej wiedzy adresatów o tym zjawisku. Wspólne stanowisko NBP i KNF nie odnosi się do technologii, szczególnie blockchain, wykorzystywanej nie tylko w przypadku Bitcoin, ale także w przypadku innych wartościowych procesów innowacyjnych takich jak np. Internet rzeczy lub gromadzenia meta danych.

Z uwagi na liczne doniesienia zarówno w mediach krajowych, jak i zagranicznych na temat Bitcoin, może warto przy okazji przypomnieć, że Bitcoin, to forma cyfrowego aktywa, generalnie nie poddanego regulacjom prawnym i nie mającego związku z walutami pochodzącymi od narodowych banków centralnych. Zwana jest więc często prywatną walutą alternatywną („alternative currency”). Bitcoin powstaje w skomplikowanym procesie cyfrowym zwanym „mining”(wydobywanie), co w tym wypadku oznacza rozwiązanie przez zainteresowaną osobę, przy wykorzystaniu specjalnego algorytmu, jakiegoś złożonego problemu matematycznego, niejako w ramach zabawy, za co jest się nagradzanym cyfrowym wynagrodzeniem. To wirtualne „wynagrodzenie” ewoluowało w ciągu ośmiu lat od powstania idei, do dzisiejszej handlowej wersji Bitcoin, która reprezentuje także funkcję płatniczą. Obecnie proces „mining” jest ściśle monitorowany przez globalną sieć komputerów stacjonarnych, z których każdy jest depozytariuszem zaszyfrowanej informacji o emisji, transakcji, lub transferze z jego udziałem. Ta technologia rozproszonej informacji to distributed ledger technology (DLT), czyli innymi słowy blockchain o której dzisiaj jest tak głośno. Aktualnie na świecie kreowanych jest około 3600 nowych Bitcoin dziennie, a łącznie w globalnej cyrkulacji jest ich już ponad 16,5 mln. Z uwagi na postępującą komercjalizację tej kryptowaluty (Bitcoin jest tak określany z uwagi na bardzo wysoki stopień zaszyfrowania informacji o każdoczesnym właścicielu jednostki i treści danej operacji), mają do niej zastosowanie uniwersalne prawa popytu i podaży, czyli wartość Bitcoina zależy od tego jak dużo ludzi jest skłonnych kupić lub sprzedać te jednostki. 

Patrząc na dzisiejszy dynamiczny rozwój Bitcoin jako zjawiska zarówno w sferze ekonomii jak i technologii, warto wiedzieć także, iż: wzrastające zainteresowanie wszelkiej kategorii inwestorów tym aktywem spowodowało w ostatnich tygodniach przebicie kolejnych pułapów wyceny. Jeszcze trzy tygodnie temu Bitcoin wyceniany był poniżej 10 tys.  USD, obecnie jest to około 16 tys. USD za jednostkę. Przyczyniło się do tego kilka czynników. Jednym z nich jest oficjalne dopuszczenie kontraktów terminowych Bitcoin do notowań na giełdach w Chicago (USA), zarówno podstawowej CME, jak i futures CBOE. W dniu pierwszych notowań jednostka przebiła 18 tys. USD. Innym czynnikiem sprzyjającym jest zainteresowanie, krajów takich jak Japonia, Korea Południowa i niektóre kraje skandynawskie, technologią, pozwalającą na cyfryzację waluty krajowej w niedalekiej przyszłości, którą to technologią jest właśnie wspomniany blockchain.  Na drugim biegunie, to co może niepokoić i skłaniać do refleksji, to wzrastająca skala operacji, potencjalne znaczne wzrosty i spadki notowań oraz związane z tym ryzyko utraty zainwestowanych środków, których żaden krajowy system gwarantowania (np. depozytów) nie chroni. Ten stan rzeczy skłonił w ostatnim czasie szereg banków centralnych lub instytucji nadzorczych do wydania oficjalnych stanowisk w kwestii Bitcoin. I tak Bank Rezerwy Federalnej USA jest na wczesnym etapie kształtowania swego podejścia do zjawiska, lecz przyznaje, że może ono być istotnym wyzwaniem w niedalekiej przyszłości. Bank Centralny Chin już w 2014 roku zainicjował badanie zjawiska i wkrótce poddał je kontroli, w zasadzie zakazując w pełni jakiegokolwiek obrotu. Stanowisko Europejskiego Banku Centralnego (EBC) eksponuje ryzyko związane z inwestycjami w to aktywo i uwrażliwia jednocześnie na możliwe powiązania transakcji bitcoinowych z procederem prania brudnych pieniędzy lub przestępstwami unikania opodatkowania. Jednocześnie Mario Draghi – Prezes EBC w listopadzie br. przyznał, iż obecnie nie jest to problem monetarny w euro-strefie. Z kolei prezes Centralego Banku Japonii powiedział, że w tej chwili prowadzone są prace studialne w kontekście tzw. CBDC (cyfrowa waluta banku centralnego), brak jest jednak bezpośrednich planów realizacji, wobec kluczowych pytań o rolę bankowości centralnej w tym nowym kontekście. W Niemczech, tamtejszy Bank Centralny (Bundesbank) zachowuje daleko posuniętą ostrożność, dając wyraz głębokiemu sceptycyzmowi zarówno wobec Bitcoin jak i wszystkich innych wirtualnych walut.  Przedstawiciel zarządu tej instytucji we wrześniu br. oświadczył, iż mogą one mieć więcej wspólnego ze spekulacyjną grą niż z funkcją płatniczą. Wyraził także pogląd, że przenoszenie depozytów bankowych na platformy obrotu Bitcoin może mieć destabilizujący wpływ na model biznesowy sektora bankowego. Z kolei gubernator Banku Anglii wyrażając opinie w imieniu tej wpływowej instytucji, powiedział, że Bitcoin może być potencjalnym czynnikiem rewolucjonizującym w dziedzinie finansów. Dla prowadzenia pogłębionych studiów nad Bitcoin, Bank of England już w ubiegłym roku zainicjował działania tzw. financial technology accelerator czyli specjalistycznego, wzorowanego na doświadczeniach Doliny Krzemowej, inkubatora nowych technologii w dziedzinie fintech. Oczekuje się, że prace tam prowadzone nad technologiami blockchain mogą być obiecujące  z punktu widzenia przygotowania Banku Anglii do skutecznego przeciwdziałania cyberprzestępstwom.

Zatem, jak widać stosunek do Bitcoin pozostaje wysoce zniuansowany, jest wypadkową wielu czynników, w tym systemowego podejścia do ryzyka. Zachowanie ostrożności wobec Bitcoin wydaje się być naturalna postawą, co jednak nie powinno zniechęcać do eksplorowania nowych technologii, takich m.in.  jak blockchain.

źródło: kzbs.pl

 
 
designed by www.madeyourweb.com