Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow Windykacja arrow Windykacja w bankach spółdzielczych
Windykacja w bankach spółdzielczych Drukuj
Jerzy Krajewski   
01.10.2005

Banki spółdzielcze mają mniejsze kłopoty z odzyskaniem należności niż banki komercyjne, dlatego dziesięć razy rzadziej wynajmują firmy windykacyjne. Bardziej polegają na własnych pracownikach, którzy dobrze znają kondycję finansową swoich klientów.

Przez wiele lat banki nie były pewne, czy mogą korzystać z usług zewnętrznych firm windykacyjnych. Dokonana w 2004 r. nowelizacja Prawa bankowego uregulowała ten problem. Banki zostały zobowiązane do powiadamiania Komisji Nadzoru Bankowego o zawarciu lub zamiarze zawarcia umowy z zewnętrzną firmą windykacyjną, a w określonych przypadkach - do występowania z wnioskiem o wyrażenie zgody na zawarcie umowy z taką firmą.

Z informacji, jakie udało się uzyskać z Biurze Prasowym NBP wynika, że do końca września 2005 r. powiadomienia dotyczące zawarcia lub zamiaru zawarcia umów z firmami windykacyjnymi przesłała do KNB większość banków komercyjnych oraz kilkanaście banków spółdzielczych. NBP nie podaje nazw banków, które zdecydowały się na outsourcing windykacji. Z zebranych przez nas informacji wynika, że w gronie tym jest większość dużych banków komercyjnych, w tym prawie wszystkie giełdowe.

Sektor spółdzielczy rzadziej korzysta z outsourcingu

Z informacji z NBP wynika, że w sektorze banków komercyjnych z usług firm windykacyjnych korzysta co trzeci bank, natomiast w spółdzielczym tylko co trzydziesty. Powodem takiej dysproporcji są przed wszystkim mniejsze kłopoty banków spółdzielczych z odzyskiwaniem należności.

„Pracownicy banków spółdzielczych lepiej znają swoich klientów niż oficerowie kredytowi banków komercyjnych, dlatego właściwiej potrafią ocenić ryzyko związane z udzielanym kredytem. Dzięki temu udział należności zagrożonych w bankach spółdzielczych wynosi tylko 5,5 proc., gdy w bankach komercyjnych aż 18,1 proc. A w efekcie mamy znacznie mniejsze zainteresowanie usługami windykacyjnymi ze strony banków spółdzielczych, które w zdecydowanej większości radzą sobie z odzyskiwaniem należności samodzielnie”, mówi Eugeniusz Laszkiewicz, prezes Krajowego Związku Banków Spółdzielczych.

Liczba banków spółdzielczych korzystających z zewnętrznej pomoc jednak rośnie. Z ankiety, jaką przeprowadziliśmy wśród firm windykacyjnych, wynika, że większość banków spółdzielczych, które zdecydowały się na outsourcingu, obsługuje spółka KRUK SA z Wrocławia. „Współpraca z bankami spółdzielczymi rozwija się dynamicznie. Coraz częściej ich zarządy dostrzegają ewidentne korzyści płynące ze współpracy z profesjonalną firmą windykacyjną. Do połowy września 2005 r. podpisaliśmy umowy z kilkunastoma bankami spółdzielczymi. Rozmawiamy z kolejnym, ale negocjacje te nie są łatwe. Banki spółdzielcze niechętnie godzą się, by w ich relacje z klientami wchodził ktoś trzeci. To są lokalne instytucje. Bywa, że mają po kilka tysięcy członków, którzy jednocześnie są ich klientami. Zwykle dobrze znają swoich kredytobiorców, potrafią właściwie ocenić ich zdolność kredytową i kondycję finansową. Dlatego mają mało straconych kredytów. Firmom windykacyjnym na ogół zlecają najtrudniejsze sprawy po bezskutecznej egzekucji komorniczej, gdy odzyskać cokolwiek jest bardzo trudno”, mówi Iwona Słomska, rzecznik prasowy KRUK SA.

Bożena Malinowska, kierownik zespołu analiz, monitoringu i windykacji Gospodarczego Banku Spółdzielczego w Barlinku
Przez kilkanaście miesięcy współpracowaliśmy z firmą KRUK. Zlecaliśmy jej głównie obsługę wierzytelności od klientów detalicznych. Około 130 dłużników oddaliśmy do egzekucji dla firmy KRUK. Z innymi należnościami sami sobie bowiem dobrze radzimy. Ze współpracy z firmą KRUK byliśmy zadowoleni. W terminie przysyłali nam raporty i rozliczali się z nami. Usługa świadczona przez firmę KRUK o charakterze masowym pozwala na skuteczne i tanie odzyskiwanie wierzytelności. Rok temu przestaliśmy dawać im zlecenia, gdyż znacznie zmniejszyła się liczba należności trudnych od klientów detalicznych. Zmianie uległy również przepisy dotyczące klasyfikacji kredytów do sytuacji zagrożonych, co w znacznym stopniu przyczyniło się do poprawy portfela kredytowego.

„Obsługa windykacyjna banków spółdzielczych nie różni się w zasadzie od obsługi banków komercyjnych. BS-y, z którymi współpracujemy, nie odbiegają bowiem poziomem technologicznym, jak i polityką kredytową od banków komercyjnych. Są to nowoczesne banki regionalne lub ponadregionalne, które obsługują dziesiątki czy nawet setki tysięcy klientów”, wyjaśnia Grzegorz Kopaniarz, kierownik Departamentu Projektowania Procesów KRUK SA. „Są jednak pewne różnice. Dłużnikami BS-ów są albo osoby i firmy niezwiązane z bankiem lub spółdzielcy, czyli współudziałowcy BS-u. Ta sytuacja wymusza niestandardowe podejście do procesu windykacji. Mając to na uwadze, KRUK przygotował dla banków spółdzielczych proces umożliwiający jak najszybsze zidentyfikowanie reklamacji i spraw spornych. Takie przypadki są niezwłocznie zgłaszane wierzycielowi. Z uwagi na stosunkowo niewielkie pakiety spraw otrzymywane od BS-ów (jednorazowo do ok. 500 spraw) kontakty operacyjne z wyznaczonymi pracownikami banków są częste i mocno spersonalizowane dla każdej ze spraw”, dodaje Grzegorz Kopaniarz.

Przedstawiciele spółki KRUK nie chcą ujawnić nazw swoich klientów w sektorze BS-ów. Z informacji, jakie dostaliśmy od kilkudziesięciu banków spółdzielczych, wynika, że z usług firmy KRUK korzystał GBS Barlinek.

Inne duże firmy windykacyjne nie chwaliły się, że mają klientów wśród banków spółdzielczych, choć o ich obsługę stara się kilka z nich.

Spółdzielczy Bank Ogrodniczy podał, że korzystał z usług następujących firm windykacyjnych: In-Vestigo, Jumal, Nemo-Windykacja, Kancelaria Finansowa CS Wierzba, Gardocki i Partnerzy.

„W okresie, gdy bank korzystał z usług firm windykacyjnych, zlecał wykonanie usługi przeważnie na etapie, gdy ekspozycja kredytowa została przekwalifikowana do sytuacji straconej. Dużo większą skutecznością cechują się działania podejmowane samodzielnie przez bank. Działania wynajętych firm windykacyjnych okazały się mało skuteczne”, poinformował Spółdzielczy Bank Ogrodniczy.

PBS Tomaszów Maz. korzysta z usług firmy Kosztys z Wrocławia. „Z firmą windykacyjną współpracujemy od niedawna, ale widzimy pozytywne rezultaty jej pracy", oceniła Danuta Kołodziejczyk z PBS Tomaszów Maz. Powiatowy Bank Spółdzielczy w Strzelinie korzystał z usług firmy LEXUS spółki komandytowej z siedzibą we Wrocławiu.

Dwa banki zrzeszające banki spółdzielcze, działające w formie spółek akcyjnych, nie korzystają z usług firm windykacyjnych. Departament Wierzytelności Trudnych Mazowieckiego Banku Regionalnego (MR Banku) zatrudnia 9 osób, z których pomocy korzystają również zrzeszone banki spółdzielcze. W Gospodarczym Banku Wielkopolski windykacją zajmują się 34 osoby, a ich liczba w 2004 r. zmalała w stosunku do roku 2003. Trzeci bank zrzeszający - Bank Polskiej Spółdzielczości - odmówił podania informacji o windykacji.

Większość banków komercyjnych i spółdzielczych, które korzystają z usług firm zewnętrznych, ma również własne działy windykacji. Z reguły to ich pracownicy przeprowadzają większość działań windykacyjnych. Firmy windykacyjne tylko pomagają. Jedynie Deutsche Bank PBC zdecydował się oddać w całości windykację czterem zewnętrznym firmom. „W związku ze zmianami Prawa bankowego i możliwością outsourcingu czynności windykacyjnych, bank od IV kwartału 2004 r. powierza prowadzenie windykacji tylko podmiotom specjalizującym się w tym zakresie”, wyjaśniła Magdalena Marjankowska z Deutsche Bank PBC.

Maleje potrzeba windykacji

Banki komercyjne zwykle nie chcą ujawniać, ile wynosiła wartość należności skierowanych do windykacji. Natomiast banki spółdzielcze chętniej dzielą się takim informacjami.

W 2004 r. w większości z 51 banków spółdzielczych, które odpowiedziały na naszą ankietę, zmalała wartość należności skierowanych do windykacji w stosunku do 2003 r. Kilka z tych BS-ów w ciągu ostatnich trzech lat w ogóle nie przekazywało niczego do windykacji. Największe kwoty do windykacji, liczone w milionach złotych, przekazał Spółdzielczy Bank Ogrodniczy w Warszawie, który w ten sposób wychodzi z nieudanej współpracy z jedną z firm leasingowych. W innych bankach spółdzielczych kwoty te są liczone w tysiącach złotych.

Również dane GINB potwierdzają, że banki spółdzielcze mają mało kłopotów z odzyskaniem należności. Ich ważni klienci - rolnicy - należą bowiem do grupy najlepiej spłacających kredyty w Polsce.

/ Głos Banków Spółdzielczych, Nr 10-2005 /

 
designed by www.madeyourweb.com