| Osierocony projekt |
|
| 25.02.2008 | |
Projekt zmian w prawie, zmierzający do zmiany zasad funkcjonowania banków spółdzielczych, do którego nikt się dziś nie przyznaje, nie znajduje też poparcia wśród polityków - i to bez względu na opcję. W poprzednim numerze „Gazety Bankowej” pisaliśmy, że projekt, który wyszedł najprawdopodobniej ze Związku Banków Polskich (choć nikt się nie przyznaje do jego autorstwa), zmierzał de facto do wymuszenia w praktyce konsolidacji w sektorze banków spółdzielczych. Wzbudził od razu stanowcze protesty wśród przedstawicieli tych banków, niezależnie od dzielących ich w innych sprawach różnic. Dopatrują się oni w nim agresywnych działań konkurencji - dużych instytucji finansowych, zainteresowanych zmianą rynkowej pozycji spółdzielców - a nawet spisku mającego na celu osłabienie całego sektora. ZBP także odżegnał się od projektu i zapewnił, że był to tylko luźny pomysł jednej czy dwóch osób. Bagatelizowany przez ZBP, ale ubrany w formę projektu ustawy pomysł musiał jednak zainteresować parlamentarzystów. Także wśród nich trudno znaleźć zwolenników proponowanych rozwiązań. Posłanka Skowrońska zwróciła uwagę, że dyskusja o konsolidacji wraca w chwili, kiedy banki zrealizowały program zwiększenia funduszy własnych do 1 mln euro, który to program zakończył się powodzeniem szybciej niż w innych krajach europejskich - a więc gdy system okazał się bezpieczny. Zdaniem Krystyny Skowrońskiej, raczej nie ma grupy nacisku, która zdolna byłaby przeforsować obligatoryjną konsolidację banków spółdzielczych, więc propozycje te należy traktować tylko jako głos niektórych środowisk w dyskusji na temat modelu funkcjonowania tych banków. Również w kręgach opozycji panuje sceptycyzm w tym zakresie. Aleksandra Natalli-Świat, wiceprzewodnicząca komisji finansów z ramienia PiS, nie widzi potrzeby tego rodzaju restrukturyzacji sektora bankowości spółdzielczej. Posłowie lewicy zapowiadają z kolei, że podejmą w dziedzinie reformy sektora własną inicjatywę. Natomiast omawianym propozycjom odbierają rangę projektu. Tomasz Borkowski źódło: www.wp.pl za "Gazetą Bankową" Nasz komentarz Mecenas Jerzy Bańka z Zespołu Prawnego ZBP w telefonicznej rozmowie ze mną 1 lutego 2008 r. powiedział, że podobna do zaproponowanej w materiale roboczym koncepcja konsolidacji finansowej banków spółdzielczych z bankami zrzeszającymi znalazła się w 1999 r. w projekcie ustawy przygotowanym przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Zapytałem o to rzecznika prasowego PSL 4 lutego 2008 r. mailem: "Sz. P. Paweł Sobulski W środowisku banków spółdzielczych toczy się ożywiona dyskusja na temat roboczej koncepcji ustawowej zmiany dotyczącej banków spółdzielczych, zmierzającej do pozbawienia ich samodzielności i ich konsolidacji finansowej z bankami zrzeszajacymi. Ta robocza koncepcja powstała w grupie roboczej Sekcji Banków Spółdzielczych Związku Banków Polskich. Mecenas Jerzy Bańka z Zespołu Prawnego powiedział mi, że podobną koncepcję zaproponawało PSL w projekcie ustawy w 1999 r. Czy może mi Pan przesłać projekt ustawy o bankach spółdzielczych przygotowany w 1999 r. przez PSL? Czy obecnie ktoś z PSL pracuje nad koncepcją zmiany tej ustawy? Załączam roboczy projekt ustawy oraz wyjaśnienia ZBP w tej sprawie wraz z moim komentarzem ze strony www.ibs.edu.pl." Paweł Sobulski nie odpowiedział. Po kilku dniach zadzowniłem do niego. Nie znał odpowiedzi na pytania. Skierował mnie do posła PSL Stanisława Kalemby. W biurze Kalemby obiecano mi, że poseł oddzwoni w tej sprawie. Nie oddzwonił. Nad stworzeniem nowego projektu ustawy najbardziej zastanawią się posłowie LiD z posłanką Anitą Błochowiak. Jej ojciec, Jerzy Błochowiak, prezes Banku Spółdzielczego Towarzystwa Oszczędnościowo-Pożyczkowego PA-CO-BANK Pabianice i członek zarządu ZBP, jest gorącym zwolennikiem konsolidacji banków zrzeszających, uważa ponadto, że samodzielnośći banków spółdzielczych jest kosztowna. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że to nie on jest pomysłodawcą zapisu o obowiązkowej konsolidacji finansowej. Dyskusję wywołał zaś prezes jednego z największych banków spółdzielczych, który uważa, że potrzebna jest szersza współpraca w sektorze banków spółdzielczych, bo inaczej przegra on konkurencję z bankami komercyjnymi i innymi instytucjami finansowymi. Być może banki spółdzielcze będą miały do wyboru bank zrzeszający, w którym obowiązuje konsolidacja finansowa i bank zrzeszający, w którym konsolidacji finansowej nie ma. Jerzy Krajewski |

