Menu Content/Inhalt
Witamy w serwisie arrow I Zarządz. Należn. arrow Zawiłości windykacji
Zawiłości windykacji Drukuj
Jerzy Krajewski   
03.01.2005

Do 1 stycznia 2005 roku banki powinny były dostosować umowy z firmami zewnętrznymi do znowelizowanego Prawa bankowego.

W zamierzeniu autorów nowelizacji ustawy Prawo bankowe, dokonanej w kwietniu 2004 r., jednym z celów zmian była kompleksowa regulacja nowych zjawisk w systemie bankowym, takich jak outsourcing usług i sekurytyzacja wierzytelności.

Przepisy dotyczące outsourcingu nie są jednak jednoznaczne. Rodzą pytania. Wzbudziły żywą dyskusję w trakcie I Kongresu Zarządzania Należnościami, poświęconego windykacji należności bankowych, który odbył się 25 listopada 2004 r. w Warszawie. Jego patronem medialnym była Gazeta Bankowa.

Patrząc na to, jakie podejście do banków, a w szczególności do windykacji, maję niektórzy nasi politycy, dochodzę do wniosku, że wzięli sobie do serca przekonanie jednego z bohaterów „Opery za trzy grosze”; że większym złodziejstwem niż ograbienie banku jest jego założenie. Wyjątkowo próbują nam utrudniać życie w dziedzinie windykacji - stwierdził dr Leszek Czarnecki, prezes zarządu Getin Banku, gość honorowy kongresu.

Niedoskonała regulacja

Uczestnicy kongresu zgodzili się jednak, że ostatnia nowelizacja prawa bankowego poprawiła sytuację, bo wcześniej outsourcing w ogóle nie był w nim uregulowany. Sławomir Niemierka, dyrektor Biura Inspekcji Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego, oraz Bernard Smykla, koordynator prac radców prawnych w Departamencie Prawnym NBP, którzy brali aktywny udział w dyskusji, kilka razy podkreślali, że przedstawiają własne stanowiska, a nie instytucji, w których pracują.

W obowiązującym stanie prawnym tajemnica bankowa nie może być traktowana jako przeszkoda do wykorzystywania firm zewnętrznych. Zgodnie z art. 104 ust. 2 pkt 2 obowiązek zachowania tajemnicy bankowej nie dotyczy przypadków, w których następuje ujawnienie informacji przedsiębiorcom, którym bank, zgodnie z art. 6a-6d, powierzył wykonywanie stale lub okresowo czynności związanych z działalnością bankową - stwierdził Bernard Smykla.

Sławomir Niemierka podkreślił, że przepisy dotyczące outsoursingu są kompromisem uwzględniającym interesy różnych ich adresatów.

W zakresie outsoursingu w bankowości mamy do czynienia z nową sytuację. Mamy za mało praktycznych doświadczeń, by te zagadnienia regulować szczegółowymi zapisami. Być może za jakiś czas trzeba będzie je zmienić - ocenił Sławomir Niemierka.

Powiadomienie czy zgoda

Zdaniem Bernarda Smykli część czynności związanych z windykacją należności (np. zawieranie i zmiana umów ugody w sprawie spłaty kredytów konsumenckich i mieszkaniowych) banki mogą prowadzić z pomocą firm zewnętrznych na podstawie umowy agencyjnej, bez konieczności uzyskiwania na to zgody Komisji Nadzoru Bankowego. Podobnie rzecz się ma z powierzeniem wykonywania czynności faktycznych związanych z działalnością bankową. W tego rodzaju sytuacjach wystarczy, że banki powiadomią o takiej umowie KNB. Natomiast w innych przypadkach outsourcingu windykacji, polegającego na wykonywaniu czynności prawnych, wymagana jest zgoda KNB na zawarcie umowy z firmą zewnętrzną.

Bernard Smykla zastrzegł jednak, że nie powinno się traktować sprzedaży portfeli wierzytelności jako outsourcingu windykacji.

W mojej ocenie zbywanie wierzytelności to nie jest powierzenie czynności, o których mowa w artykułach 6a-6d prawa bankowego. W artykułach 104 i 105 są przepisy, które bezpośrednio odnoszę się do zbywania wierzytelności. Nie postrzegam sprzedaży wierzytelności w celach windykacyjnych jako działania mieszczącego się w outsourcingu - powiedział Bernard Smykla.

Jerzy Bańka, dyrektor ds. legislacyjno-prawnych Związku Banków Polskich, przypomniał, że w projekcie przepisów antylichwiarskich, zaproponowanym przez Prawo i Sprawiedliwość, przewiduje się odpowiedzialność karną za zbycie wierzytelności firmie windykacyjnej.

Wojciech Dubis, radca prawny, adiunkt Uniwersytetu Wrocławskiego, przewodniczący rady nadzorczej firmy windykacyjnej iCentrum SA, która była głównym sponsorem kongresu, zwrócił uwagę, że granica między przypadkami, gdy wystarczy powiadomić KNB a sytuacjami, kiedy wymagana jest jej zgoda, nie jest ostra. A błąd w jej interpretacji może powodować dotkliwe skutki prawne dla banku i firmy windykacyjnej.

Wyjściem wydaje się zawarcie umowy outsourcingowej o charakterze mieszanym: zawierającej zarówno elementy umowy agencyjnej (w części dotyczącej dokonywania czynności prawnych), jak i elementy umowy o świadczenie usług na warunkach zlecenia (w pozostałej części odnoszącej się do czynności faktycznych) - uważa Wojciech Dubis. Z tego można wysnuć wniosek, że kompleksowe umowy świadczenia usług windykacyjnych muszą być przedstawione KNB do akceptacji.

Podzlecanie zabronione

Zagadnieniem budzącym w praktyce poważne wątpliwości jest możliwość dalszego powierzania czynności zleconych przez bank przedsiębiorcy lub przedsiębiorcy zagranicznemu innym podmiotom.

Prelegenci byli w tej sprawie zgodni. Uznali, że jest to niedopuszczalne.

Nie wypracowano jeszcze jednolitego stanowiska w tym przedmiocie, jednakże należałoby opowiedzieć się za poglądem, iż dalsze powierzenie byłoby sprzeczne z prawem bankowym, gdyż prowadziłoby do nieuzasadnionego rozszerzenia wyjątku od zasady wykonywania działalności bankowej przez bank - stwierdził Wojciech Dubis.

Pytanie, co zrobić z podmiotami, które współpracują z firmami windykacyjnymi na zasadzie samozatrudnienia? Takie układy biznesowe różnią się bowiem zasadniczo od stosunku pracy, nie ma w nich relacji podporządkowania.

Gdyby była to umowa trójstronna, w której zaangażowany byłby bank, firma windykacyjna i podmioty z nią współpracujące, to takie zasady współpracy uznałbym za dopuszczalne - powiedział Wojciech Dubis.

Do tego stanowiska przychylił się również Bernard Smykla. Bank nie ma prawa zgodzić się na podzlecanie czynności powierzonych outsoursantowi. Choć mogę sobie wyobrazić konstrukcje umowy trójstronne, a nawet wielostronne, z udziałem banku. Z prawnego punktu widzenia jest to możliwe. Jest jednak jeden podstawowy warunek - tylko bank na podstawie tego rodzaju umów mógłby być podmiotem powierzającym wykonywanie danych czynności ocenił Bernard Smykla.

Idąc dalej, Wojciech Dubis pytał: Czy bank mógłby upoważnić firmę windykacyjną do swobodnego wyboru podmiotu, który realizowałby dla niej zlecenie? I odpowiadał: Nie widziałbym przeciwwskazań, gdyby odbywało się to przy poszanowaniu reguł związanych z ochroną tajemnicy bankowej i kontroli nadzorczej banku.

Jednak zdaniem Bernarda Smykli byłoby to działanie niezgodne z prawem bankowym.

Bank może powierzyć pełną windykację tylko w obszarach kredytu konsumenckiego i mieszkaniowego. Natomiast w sferze gospodarczej nie jest to już możliwe, choć wcześniej było na zasadzie przedstawicielstwa - stwierdził Jerzy Bańka.

Wyjątkowe uprawnienia

W nowelizacji prawa bankowego Komisja Nadzoru Bankowego uzyskała prawo nakazania bankowi w drodze decyzji podjęcia działań do zmiany lub rozwiązania umowy, na podstawie której powierzone zostało wykonywanie czynności, jeżeli wykonanie umowy zagraża ostrożnemu i stabilnemu zarządzaniu bankiem albo przedsiębiorca lub przedsiębiorca zagraniczny, będący stroną umowy, utracił wymagane uprawnienia niezbędne do wykonywania tej umowy.

Ustawodawca uznał, że outsourcing to nowe zjawisko, które wymaga wzmożonej kontroli i uprawnień do ingerowania w stosunki cywilnoprawne. Celem zasadniczym jest bezpieczeństwo środków klientów banków. Od decyzji KNB można odwołać się, korzystając z kodeksu postępowania administracyjnego. Wniesienie skargi nie wstrzymuje wykonania decyzji. Decyzje KNB są poddane kontroli sądu administracyjnego - wyjaśnił Sławomir Niemierka.

Będą koncesje

Firmy windykacyjne, które oferują swoje usługi bankom, muszą brać pod uwagę ograniczenia nakładane na banki przez prawo bankowe. Banki zachowują przewagę w kształtowaniu treści umów i często odwołują się do interpretacji przepisów prezentowanej w pismach urzędowych GINB i w ten sposób zasłaniają się brakiem zgody na uelastycznienie postanowień umownych - powiedział Wojciech Dubis.

Mimo tych niedogodności Mariusz Sudoł, prezes iCentrum, firmy zajmującej się zarządzaniem wierzytelnościami, polecał bankom jej usługi. Przedstawił na kongresie korzyści i zagrożenia negocjacji polubownych. Dzięki współpracy z zewnętrzną firmą banki mogą przeprowadzić windykację należności szybciej i taniej, niż zrobiłyby to samodzielnie. Mogą skorzystać z bogatego doświadczenia firm windykacyjnych i ich rozbudowanej infrastruktury technicznej, np. efektywnych call centers. Naszym celem jest odzyskanie wierzytelności tak, by nie urazić klienta, by zwrócił pieniądze bankowi, ale się z nim nie rozstał - powiedział Mariusz Sudoł.

Na banku ciąży obowiązek dokonania właściwego doboru firmy windykacyjnej. To ma być podmiot, który będzie stosował takie standardy bezpieczeństwa, jak bank. Koncesjonowanie firm windykacyjnych to jest przyszłość Profesjonalne firmy windykacyjne nie będą się tego bały. Tylko te firmy, które stosują nielojalne sposoby odzyskiwania należności, będą przeciwne koncesjonowaniu - ocenił Jerzy Bańka. Wspomniał, że w listopadzie 2004 r. rzecznik praw obywatelskich wystąpił do ministra spraw wewnętrznych z pismem, w którym poddaje pod rozwagę objęcie firm windykacyjnych koncesjonowaniem.

Do 1 stycznia 2005 r. banki powinny dostosować się do nowego prawa bankowego w zakresie outsourcingu, powinny więc także uzyskać zgody KNB w przypadkach, gdy są one wymagane - przypomniał Bernard Smykla.

Przepisy prawa bankowego regulujące outsourcing mają charakter fakultatywny. Bank może skorzystać albo nie z dobrodziejstw lub też, jako to określa część prawników, z zawiłości i utrudnień, które zawarte są w tych przepisach - podsumował Sławomir Niemierka.

/ Gazeta Bankowa, Nr 1-2005 /

 
designed by www.madeyourweb.com