Czeka nas globalny krach

przez | 13 lutego 2019

McCain zawiesił kampanię w związku z kryzysem gospodarczym w USA, co pokazuje jak, dramatyczna jest sytuacja na największym rynku świata. Gdy Amerykanie, wystraszeni rosnącym bezrobociem i spadkami na giełdach, przestaną kupować, nastąpi globalny krach. Banki powinny więc ostrożniej udzielać kredytów, szczególnie inwestycyjnych.

Republikański kandydat w wyborach prezydenckich John McCain poinformował, że zawiesza kampanię, żeby pomóc w przygotowaniu planu ratowania amerykańskiego sektora finansowego. McCain zwrócił się w związku z tym o przełożenie planowanej na piątek debaty z kandydatem Demokratów Barackiem Obamą.

Republikański kandydat powiedział, że zawiesza kampanię w czwartek, by wrócić do Waszyngtonu, i wezwał Obamę, by się do niego przyłączył. McCain oświadczył, że nie wierzy, by pakiet ratunkowy wart 700 miliardów USD, proponowany przez administrację George’a W. Busha, przeszedł przez Kongres w obecnej formie. Wezwał Busha do zwołania spotkania przywódców obu partii w Kongresie, w tym jego samego i Obamy, w celu osiągnięcia porozumienia w sprawie planu ratunkowego.

Czas, by obie partie spotkały się, żeby rozwiązać ten problem – powiedział McCain. Musimy spotkać się jako Amerykanie, nie jako Demokraci czy Republikanie, i musimy się spotykać, dopóki ten kryzys nie zostanie zażegnany – dodał.

McCain podkreślił, że przygotowanie planu ratunkowego jest konieczne w obliczu „historycznego kryzysu”.

Jeśli tego nie zrobimy, kredyt wyschnie, z druzgocącymi konsekwencjami dla naszej gospodarki. Ludzie nie będą już mogli kupować domów, a oszczędności ich życia będą zagrożone. Biznes nie będzie miał dość pieniędzy, żeby płacić pracownikom. Nie możemy do tego dopuścić – mówił McCain.

Ale tak naprawdę Amerykę pogrąży rosnące bezrobocie i spadek wysokości emerytur w wyniku złamania kursów akcji na giełdzie.

Gdy wystraszeni kłopotami finansowymi Amerykanie przestaną kupować, nastąpi globalny krach.

To ich konsumpcja, finansowana w dużej mierze kredytami, od lat ciągnęła światową gospodarkę. Gdy ten silnik przestanie działać, globalny biznes runie w dół. Inne silnik są zbyt słabe, by uratować świat przed katastrofą.

Zagrożenia dla rynku pracy z powodu ekspansji sieci supermarketów i korporacji produkcyjnych dostrzegałem  już 10 lat wcześniej, ale liberałowie twierdzili, że wolny rynek stworzy miejsca pracy w usługach, że nie będzie źle.

A dziś widać, że moje przeczucia, podpowiadając załamanie amerykańskiej gospodarki pod ciężarem bezrobocia, sprawdzają się. Żadne sztuczki finansowe tu nie pomogą. Bezrobocie jest tam strukturalne, a ludzie i państwo zadłużeni po uszy.

Porządek trzeba będzie przeprowadzać na niższym poziomie życia w USA i innych krajach świata.

Kryzys gospodarczy rozejdzie się szybko  po całym globie, jak ogień po suchej łące. Załamanie nastąpi wszędzie, także w krajach niskokosztowych, bo nawet tanich towarów nikt nie będzie chciał kupować. Uderzy również w Polskę.

Liberałowie zawiedli na kluczowym odcinku frontu – w bankowości i finansach.

Bomba cykała od dawna w fundamentach amerykańskiej gospodarki. Ja słyszałem to cykanie, liberałowie twierdzili, że mam zwidy, że wolny rynek rozwiąże wszystkie problemy, również te pojawiające się na rynku pracy..

Bankierzy inwestycyjni przez swoją bezmyślność przyspieszyli wybuch tej bomby. Podmuch w ciągu ośmiu dnie zniszczył bankowość inwestycyjną w USA, nie ocalał żaden wielki bank inwestycyjny.

Rozchodząc się fala uderzeniowa niedługo zniszczy część banków uniwersalnych w USA i Europie.

Amerykanie nie mają oszczędności. Dużo emerytów dostaje część emerytur z planów inwestycyjnych, zaangażowanych na rynku kapitałowym. Krach giełdowy sprawi, że trudno będzie im się utrzymać przy życiu.

Amerykanom będzie ciężej niż w latach 30. ubiegłego wieku przeżyć kryzys, bo zdecydowanie więcej ich mieszka w miastach. W latach 30., gdy wiecej ludzi mieszkało na wsiach, można było pozyskać żywność z przydomowego ogródka, czy  kurnika. Teraz takiej możliwości nie ma i głód będzie większy.

Amerykanie są biedni i zadłużeni, a globalne amerykańskie koncerny opływają w bogactwa.

„Financial Times” donosi, że amerykańskie spółki z indeksu Standard & Poor’s 500 „siedzą na gotówce”. Na koniec czerwca 2008 r. udało im się zgromadzić środki w tej formie w wysokości 648 mld dolarów, co stanowi rekord wszech czasów.

– Zyski przedsiębiorstw przed ostatnimi sześcioma miesiącami były bardzo dobre. Przepływy pieniężne poza sektorami związanymi ze sprzedażą nieruchomości i aut są wysokie, a sektor produkcyjny ma duży potencjał – mówi Fred Smith, prezes FedEx, firmy kurierskiej.

– Kryzys może doprowadzić do sytuacji, kiedy prawdziwy wygrany zgarnie cały rynek – mówi Jason Trennert, dyrektor ds. strategii inwestycyjnych w Strategas Research Partners – Firmy, które były dobrze zarządzane i zachowały niezależność od sytuacji na rynku kredytowym, odbiorą udział w rynku przedsiębiorstwom, które były źle zarządzane i w efekcie tego zostały pogrążone przez kryzys.

Widać, że największe amerykańskie firmy mają obecnie skrajnie odmienną sytuacje finansową.

W poniedziałek 22 września 2008 r. amerykański gigant General Motors wyciągnął 3,5 mld dolarów z kredytu rewolwingowego.

Natomiast globalne firmy, jak Microsoft, Hewlett-Packard i Nike ujawniły plany odkupienia swoich akcji w wysokości 53,5 mld dolarów.

Globalne firmy nie wspomogą amerykańskiego rynku pracy, bo jak powiedział prezes Intela, taka firma może działać nie zatrudniając ani jednego Amerykanina.

A amerykańskie firmy motoryzacyjne pewnie niedługo zbankrutują, zwiększając poziom bezrobocia w USA.

Globalny krach jest więc nieuchronny. Trzeba się więc do niego przygotować.

Firmy nie powinny teraz myśleć o inwestycjach na kredyt, tylko gromadzić zasoby na trudne czasy.

Banki zaś powinny ostrożniej udzielać kredytów, szczególnie inwestycyjnych. Sytuacja w gospodarce zmiania się tak szybko, że pisane dziś biznes plany, jutro będą nic nie warte, bo zmieni się otoczenie rynkowe i perspektywy gospodarcze.

Jerzy Krajewski, dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *