Nowa ustawa o Biurach Informacji Gospodarczej

przez | 13 lutego 2019

Poszerzenie systemu wymiany informacji gospodarczych o gminy i wtórnych wierzycieli oraz o nowe tytuły prawne umożliwiające przekazywanie danych dłużników, a także wprowadzenie mechanizmów uniemożliwiających monopolizację tego rynku, to główne cele, jakie powinny zostać osiągnięte przy nowelizacji Ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych – uważa Krajowy Związek Banków Spółdzielczych, Kasa Krajowa SKOK  i Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

 

Poszerzenie systemu wymiany informacji gospodarczych o gminy i wtórnych wierzycieli oraz o nowe tytuły prawne umożliwiające przekazywanie danych dłużników, a także wprowadzenie mechanizmów uniemożliwiających monopolizację tego rynku, to główne cele, jakie powinny zostać osiągnięte przy nowelizacji Ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych – uważa Krajowy Związek Banków Spółdzielczych, Kasa Krajowa SKOK  i Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

 

 

Gdy 26 kwietnia 2003 roku wchodziła w życie ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych (uoig) uczestnicy rynku oczekiwali jej z niecierpliwością. Po raz pierwszy przedsiębiorcy otrzymywali ustawowe, wzorowane na europejskich, rozwiązanie, które miało zabezpieczyć ich przed nieuczciwymi kontrahentami i klientami. Po 5 latach funkcjonowania ustawy wiadomo już, że, choć ma ona niezaprzeczalne zalety, wymaga bardzo istotnych zmian,  dostosowujących ją do zmieniających się warunków rynkowych i likwidujących błędy pierwotnych przepisów.

 

Głównym celem ustawy uoig jest zapewnienie przedsiębiorcom bezpieczeństwa w obrocie gospodarczym, czyli wykluczenie z rynku wszystkich, którzy postępują nierzetelnie – zaciągają zobowiązania, ale się z nich nie wywiązują. Najważniejszym zatem założeniem nowelizacji powinno być poszerzenie systemu wymiany informacji, tak aby wszyscy uczestnicy rynku, na równych prawach, mogli uzyskać informacje o każdym zobowiązaniu, niezależnie od jego źródła czy statusu.

Ministerstwo Gospodarki, w odpowiedzi na sugestie przedsiębiorców podjęło prace nad nowelizacją ustawy. Przedstawiony przez resort do konsultacji społecznych projekt zmian, choć idzie w dobrym kierunku, jest jednak niewystarczający.

 

Najistotniejsze z punktu widzenia wielu środowisk gospodarczych, w tym Krajowego Związku Banków Spółdzielczych, Kasy Krajowej SKOK oraz Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych jest wprowadzenie w ustawie zapisów porządkujących zasady pozyskiwania i udostępniania informacji o dłużnikach w 3 obszarach.

I. Zwiększenie liczby podmiotów, które mogą korzystać (dopisywać dłużników) z BIG, o:

1) Wtórnych wierzycieli

Pozbawienie ich prawa do upubliczniania danych dłużników w BIG-ach uniemożliwia wprost realizację celów ustawy, czyli zwiększenie bezpieczeństwa obrotu gospodarczego przez stworzenie szerokiego systemu wymiany informacji na temat wiarygodności finansowej potencjalnych kontrahentów. Dzięki temu dłużnicy którzy okazali się nierzetelni czy nieuczciwi, a których długi zostały kupione, pozostają anonimowi i tym samym mogą nadal wyłudzać towary lub usługi od kolejnych przedsiębiorców. Tymczasem wierzyciele wtórni dysponują ogromną liczbą danych dotyczących nieregulowanych zobowiązań.

Należy zauważyć, jak dużą grupę potencjalnych dostawców informacji o zobowiązaniach stanowią wierzyciele wtórni. Tym mianem są określane podmioty, które nabyły należności w drodze umowy przelewu praw. Do tej grupy licznej i istotnej dla europejskiego i polskiego rynku należą podmioty różnego rodzaju, takie jak fundusze sekurytyzacyjne, firmy faktoringowe, firmy windykacyjne, a czasem takżeż banki (kupujące np. zobowiązania od firm leasingowych).

Brzemienne w skutki może być zwłaszcza wykluczenie funduszy sekurytyzacyjnych jako jednej z grup wierzycieli wtórnych. Taki zapis pozbawi rynku informacji o setkach tysięcy czy nawet w niedalekiej przyszłości milionach konsumentów, których zobowiązania wyłącznie z tytułu kredytów hipotecznych będą sięgały nawet 900 mld złotych (bo taką prognozowaną wartość może osiągnąć saldo kredytów hipotecznych w 2015 roku). Fundusze sekurytyzacyjne oraz inne podmioty emisyjne nabywając portfele wierzytelności, głównie regularnych o dobrej jakości, będą wkrótce dysponować największymi w kraju bazami danych o konsumentach. Ich pozostawienie poza systemem wymiany informacji spowoduje, że realizacja celów ustawy stanie się fikcją. Wśród argumentów zawartych w uzasadnieniu do projektowanych zmian w Ustawie, mających uzasadniać pominięcie w zakresie podmiotowym funduszy sekurytyzacyjnych jest to, iż ich działalność nie jest uregulowana prawnie. Tymczasem trzeba podkreślić, że fundusze sekurytyzacyjne to podmioty szczegółowo uregulowane w ustawie o funduszach inwestycyjnych i poddane nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego, a więc restrykcyjnie kontrolowane przez przepisy i organy państwa.

 

2) Gminy

Przy tworzeniu obowiązującej dziś ustawy z grupy podmiotów uprawnionych do przekazywania danych zostały wykluczone między innymi gminy. Tłumaczono to między innymi nierówną informatyzacją polskich samorządów, co wiązałoby się z nierównym traktowaniem dłużników – w gminach lepiej skomputeryzowanych mogliby oni być zgłaszani skuteczniej. Tymczasem w nowelizacji ustawy (mimo że stan informatyzacji gmin z pewnością się poprawił) nadal pominięte zostały samorządy. W ten sposób odbiera się im skuteczne narzędzie walki z dłużnikami niepłacącymi zobowiązań wynikających z czynności cywilnoprawnych (np. podatków lokalnych).

Dochody gmin w 2006 roku wyniosły 51,7 miliarda złotych, z czego 7,6 mld zł (15%) jednak do ich kasy nie wpłynęło. Zaległości z tytułu dostarczonych towarów i usług (m.in. wynajem lokali, dostawa wody, wywóz śmieci itp.) na koniec grudnia 2006 roku osiągnęły poziom 2,2 miliarda złotych. Prawie 2,5 razy więcej, bo 5,4 mld zł, dłużnicy byli winni samorządom z tytułu niezapłaconych zobowiązań publicznoprawnych (opłaty i podatki lokalne).

Można przypuszczać, że ktoś kto nie płaci podatku od nieruchomości, może także unikać regulowania innych zobowiązań, a więc informacja o nim powinna być dostępna dla wszystkich uczestników obrotu gospodarczego. Rzetelna informacja także w tym obszarze jest źródłem skutecznej ochrony depozytów, finansujących akcję kredytową, czy miejsca pracy pracowników zatrudnionych przez dostawców, producentów innych niż finansowe produktów czy usług.

 

II. Poszerzenie liczby tytułów prawnych pozwalających na umieszczanie danych dłużnika w BIK o:

 

1) Zobowiązania publicznoprawne

W priorytecie spłat zarówno przedsiębiorców, jak i konsumentów podatki zajmują wysoką pozycję. Należy zatem domniemywać, że zarówno osoby fizyczne, jak i firmy, które nie regulują swoich zobowiązań czy to wobec gmin, czy też wobec budżetu państwa, nie będą także regulować należności wobec przedsiębiorców, od których kupują towary bądź usługi. Stąd zasadnym jest, aby informacje o zaległościach z tego tytułu mogły także trafiać do Biur Informacji Gospodarczej. W 2006 roku zaległości wobec gmin z tytułu podatków i opłat lokalnych wyniosły 5,4 mld zł, a wobec budżetu państwa z tytułu niezapłaconych podatków aż 17 mld zł. Brak rzetelnej i aktualnej informacji w tym obszarze może także powodować, iż tak zadłużeni konsumenci, mniej świadomi i mniej rzetelni mogą popadać w nadmierne zadłużenie.

 

2) Orzeczenia sądowe

Wierzytelności stwierdzone tytułem wykonawczym (prawomocny wyrok sądu opatrzony klauzulą wykonalności, ugoda zawarta przed sądem) posiadają najwyższy możliwy walor pewności i wiarygodności. Nie ma więc obawy, że wierzyciel dysponujący takim dokumentem umieści w rejestrze nieprawdziwe dane. Grupą szczególnie zasługującą na uprawnienie do umieszczania danych swoich wierzycieli w Biurach Informacji Gospodarczej na takiej podstawie są pracownicy, którzy nie otrzymali wynagrodzenia za wykonaną pracę. Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że zjawisko niepłacenia wynagrodzeń występuje w 56% kontrolowanych przez tą służbę zakładów pracy i przybrało już rozmiar plagi.

Postulat ten jest o tyle uzasadniony także dlatego, że mamy już do czynienia z zapowiedzią pozytywnego merytorycznie precedensu w tej sprawie – projekt nowelizacji ustawy „Prawo upadłościowe i naprawcze”, wprowadzający możliwość ogłaszania upadłości konsumenckiej zgłoszony do Laski Marszałkowskiej przez Platformę Obywatelską, przewiduje obowiązek umieszczania danych konsumentów, których upadłość została ogłoszona przez sąd, we wszystkich Biurach Informacji Gospodarczej działających w Polsce.

 

3) Wierzytelności przysługujące ubezpieczycielom z tytułu regresu

Większość wierzytelności zakładów ubezpieczeń o największej wartości to roszczenia regresowe wobec sprawców szkody nabyte w związku z wypłatą odszkodowania – ubezpieczenia kredytów bankowych, ubezpieczenia komunikacyjne OC i AC. Roszczenia regresowe przysługują nie na skutek przelewu wierzytelności, lecz z mocy ustawy (art. 828 k.c.). Wskazać należy, że ubezpieczyciela nie łączy umowa z dłużnikiem, dlatego koniecznym jest wyeliminowanie ograniczenia tytułów uprawniających do przekazania informacji o konsumencie do zobowiązań wynikających z umowy wierzyciela z dłużnikiem (powinny to być wszelkie stosunki prawne, również bezumowne).

 

Wszystko to sprawia, że w wyniku nieuzasadnionych potrzebami gospodarki, rynku consumer finance ograniczeń w projektowanych zmianach do ustawy ouig, obraz dłużnika jaki będzie wynikał z danych pozyskanych z Biura Informacji Gospodarczej będzie niepełny. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, w której Jan Kowalski może zostać wpisany do BIG-u za zaległości na rzecz operatora telefonicznego w wysokości 250 zł. Tymczasem w rzeczywistości ma on inne długi, o których nikt się nie dowie. Nie spłaca kredytu na zakup mieszkania w kwocie 250 tys. zł. Dług ten został sprzedany przez bank do funduszu sekurytyzacyjnego, fundusz jednak nie ma prawa zgłosić jego danych do BIG. Pan Kowalski nie płaci podatków od nieruchomości, a dwóm innym firmom telekomunikacyjnym  zalega z opłatami, jednak te zaległości nie znajdą się w BIG, bo operatorzy sprzedali je firmom windykacyjnym, które nie mają prawa ich tam umieścić. Czy tak zorganizowany system wymiany informacji jest szczelny?! Czy spełni on cele stawiane przed ustawą do realizacji, czy zwiększy poziom bezpieczeństwa i pewności obrotu na rynku, czy w związku z tym przyczyni się w sposób efektywny do poprawy poziomu zaufania pomiędzy uczestnikami rynku.

 

III. Wprowadzenie mechanizmów zapobiegających monopolizacji rynku

W Polsce istnieją 2 rodzaje rejestru dłużników – Biura Informacji Gospodarczej (w tej chwili 3) oraz Biuro Informacji Kredytowej. To ostatnie gromadzi dane o konsumentach – klientach banków, o których informacjami zainteresowana jest część przedsiębiorców oferująca usługi masowe konsumentom. Prawo bankowe dopuszcza możliwość przekazywania tych informacji z BIK do BIG, ale nie nakazuje tego. W związku z tym, że głównym akcjonariuszem jednego z BIG-ów – Infomonitora, jest BIK tylko Infomonitor może w tej chwili korzystać z danych zgromadzonych w BIK. Utrwalenie takiego mechanizmu mogłoby prowadzić do monopolizacji rynku i związanych z tym konsekwencji – mniejszej presji na jakość usług i brak presji na obniżanie cen, co jest niekorzystne dla rozwoju  gospodarki i dostępu do usług coraz szerszej grupy uczestników. Zasadnym jest zatem wprowadzenie zapisu zapewniającemu przekazywanie danych z BIK  do wszystkich BIG-ów na równych warunkach.

Oczywiście nowelizacja ustawy wymaga też zmian w kwestii formalnego funkcjonowania BIG. Lecz i tutaj mimo wielu dobrych dla rynku rozwiązań (jak na przykład likwidacja obowiązku wysyłania korespondencji listem poleconym) zdarzają się propozycje wymagające ponownego przemyślenia. Należą do nich:

Przechowywanie informacji gospodarczych dla potrzeb statystycznych i analitycznych – powinno dotyczyć wyłącznie danych zanonimizowanych (czyli takich, które nie pozwalają na identyfikację osób), tj. w określonym ustawowo zakresie. Anonimizacja danych pozwoliłaby na przechowywanie ich oraz przetwarzanie dla celów analizy statystycznych zachowań płatniczych bezterminowo i bez zgody osoby, której dane dotyczą. Nie istniałoby bowiem żadne ryzyko naruszenia praw takiej osoby, skoro dane nie pozwalałyby na jej identyfikację.

Zastrzeżenie pośrednictwa w udostępnianiu informacji gospodarczych wyłącznie do uprawnień biur – wyłączenie możliwości podzlecania przez BIGi pośrednictwa w udostępnianiu informacji gospodarczych podmiotom utworzonym na podstawie art. 105 ust. 4 ustawy Prawo bankowe (BIK). Zgodnie z pierwotnym celem ustawy pośrednictwo w udostępnianiu informacji winno być wykonywane wyłącznie przez podmioty wyspecjalizowane, które spełniły wszystkie wymogi ustawowe – od minimalnego kapitału po zatwierdzony przez Ministerstwo Gospodarki i opiniowany przez GIODO regulamin zarządzania danymi. Dopuszczenie pośrednictwa przez inne podmioty, w tym BIK:

ü      prowadziłoby do nieuzasadnionego złamania wyłączności biur, odbierając zarazem biurom gwarantowane ustawą prerogatywy,

ü      stwarzałoby nierówną, uprzywilejowaną sytuację BIK, który prowadząc identyczną z BIGami działalność w zakresie udostępniania informacji gospodarczej w oparciu o współpracę z powiązanym z nim kapitałowo jednym z BIGów (Infomonitor) nie podlegałby wymogom ustawowym przewidzianym dla BIG,

ü      prowadziłby do zaniechania realizacji celu ustawy, jakim jest zapewnienie  nadzoru Ministerstwa Gospodarki nad całym procesem udostępniania informacji gospodarczej.

 

Konieczne jest także określenie zakresu danych przekazywanych przez Biuro Informacji Kredytowej do BIGów. Stwierdzenie, że każda posiadana przez BIK informacja objęta tajemnicą bankową może zostać przekazana do BIG i staje się, przez sam fakt jej przekazania, informacją gospodarczą budzi olbrzymie zastrzeżenia i jest wysoce wątpliwe. Należy wyraźnie podkreślić, że informacja posiadana przez BIK nie jest i nie może być informacją gospodarczą. BIK zbiera informacje wyłącznie z sektora bankowego, a celem ich przechowywania i ujawniania jest ocena zdolności kredytowej. Rolą BIGów jest natomiast ujawnianie informacji stanowiących podstawę oceny wiarygodności (rzetelności) finansowej. Te dwa pojęcia nie mogą być traktowane jako tożsame. Dla potrzeb oceny wiarygodności BIGi powinny mieć dostęp jedynie do części informacji pochodzącej od banków – tj. informacji przekazanej zgodnie z zakresem określonym w ustawie ouig. Informację tę BIGi mogłyby pozyskać bezpośrednio od wierzycieli bankowych bądź z BIK. Dla faktycznej realizacji celów ustawodawcy w zakresie wymiany informacji między BIK a BIGami, konieczne jest stworzenie jednolitych, przejrzystych i uzasadnionych ekonomicznie warunków współpracy BIK ze wszystkimi BIGami, które będą  realizowane za pomocą teletransmisji danych. Szczególnej wagi staje się kwestia kosztów usług oferowanych przez BIK BIGom – cena usług BIK powinna być  uregulowana w taki sposób, by nie była źródłem dyskryminacji  traktowania i nieuzasadnionej, nieuczciwej przewagi rynkowej żadnego z BIGów, współpracujących z BIK.

Ważną sprawą jest obniżenie minimalnych kwot zobowiązań, o których dane mogą być przekazane do BIG. Obecnie te kwoty to 200 zł dla konsumentów oraz 500 zł dla przedsiębiorców. W przypadku usług świadczonych stale w dłuższym okresie czasu kwoty ta dotyczą zobowiązania z każdej kolejnej faktury. Z uwagi na stałe obniżanie cen niektórych usług, np. telekomunikacyjnych, internetowych (abonamenty wynoszą niekiedy nawet 20 zł miesięcznie lub mniej) utrzymywanie tak wysokich kwot minimalnych powoduje, że usługodawcy nie są zainteresowani ze względów ekonomicznych przekazywaniem do BIG informacji o licznych zobowiązaniach, z których każde z osobna opiewa wprawdzie na stosunkowo niedużą kwotę, lecz łącznie mogą mieć niejednokrotnie dużą wartość. Co więcej, przy względnie niskim poziomie moralności płatniczej konsumentów w Polsce i względnie dużej akceptacji dla tzw. drobnych nieuczciwości życia codziennego, nie zrealizowanie postulatu o likwidacji granic minimalnych kwot zobowiązań może petryfikować taki stan na wiele lat. Jest to jednocześnie wyraz szacunku dla podstawowych instytucji społecznych, jakim jest zaufanie, którego źródłem jest społeczne oczekiwanie wywiązywania się co do zasady ze wszystkich zobowiązań.

 

Istotne jest także, aby polskie BIGi oraz ich zagraniczne odpowiedniki z Unii Europejskiej wzajemnie uznawały standardy prawne swoich krajów pochodzenia. Ustawodawstwo UE gwarantuje wysoki minimalny poziom ochrony danych osobowych. Ustawodawstwo innych krajów członkowskich może regulować pewne kwestie związane z ochroną danych odmiennie niż to czyni polska ustawa, niemniej jednak rozwiązania te muszą mieścić się w standardach obowiązujących w UE. Należy też podkreślić, że nie można polską ustawą nakładać dodatkowych obowiązków na zagraniczne instytucje, podobnie nie można na polskie BIGi nakładać obowiązku sprawdzania zagranicznych BIG pod kątem spełnienia tych wymogów. W przeciwnym wypadku BIG z innych krajów członkowskich będą musiały, obok wymogów wynikających z ich prawa krajowego, spełnić także dodatkowe warunki nałożone przez polską ustawę. Na skutek tego wymiana zostanie istotnie utrudniona, co będzie sprzeczne z zasadą niedyskryminacji z TWE oraz dyrektywą UE o kredycie konsumenckim, która zobowiązuje państwa członkowskie do zapewnienia kredytodawcom z innych państw członkowskich dostępu do baz danych na swoim terenie na niedyskryminujących zasadach.

 

W opinii uczestników rynku, Krajowego Związku Banków Spółdzielczych, Kasy Krajowej SKOK  i Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, uwzględnienie tych rekomendacji sprawi, że ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych będzie najpełniej odzwierciedlała idee i cele jej powstania. Uszczelni gospodarkę, poprawi jakość prawną tej regulacji i pomoże uchronić wiele przedsiębiorstw i gospodarstw domowych przed transakcjami, które mogą zaważyć na ich bieżącej i perspektywicznej kondycji finansowej.

źródło: www.kzbs.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *